Sejm wbrew ustawie przyjął przysięgę od mianowanych nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Zgodnie z Konstytucją RP (art. 194 ust. 1):Sędziów Trybunału Konstytucyjnego (15-osobowy skład) wybiera Sejm indywidualnie, na 9-letnią kadencję, spośród osób wyróżniających się wiedzą prawniczą. Wymagana jest większość co najmniej 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów (czyli co najmniej 230 posłów) Konstytucja nie reguluje bezpośrednio kwestii ślubowania. To kwestia ustawy zwykłej – obecnie ustawy z 30 listopada 2016 r. o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego (art. 4 i 5) W praktyce ślubowanie odbywa się zwykle w Pałacu Prezydenckim, w obecności prezydenta, który je „odbiera” (przyjmuje). Jest to czynność formalna i ceremonialna, ale prawnie istotna – bez niej wybrany kandydat formalnie nie staje się jeszcze sędzią
13 marca 2026 Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów TK na wakujące stanowiska (m.in. Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, Magdalena Bentkowska, Dariusz Szostek). Wybór odbył się zgodnie z art. 194 Konstytucji, co potwierdziła Kancelaria Sejmu.
Prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowanie tylko od dwojga z nich (Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka) – argumentując m.in. liczbą wakatów lub wątpliwościami proceduralnymi co do wyboru. Odmówił w przypadku pozostałej czwórki.
W odpowiedzi na to, 9 kwietnia 2026 w Sali Kolumnowej Sejmu odbyła się uroczystość ślubowania tej czwórki. Sędziowie sami zorganizowali ceremonię i odczytali rotę ślubowania. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty uczestniczył w niej i podkreślał, że procedura została „domknięta”.
Argumenty za ważnością (strona rządowa) Konstytucja powierza wybór wyłącznie Sejmowi. Prezydent ma obowiązek przyjąć ślubowanie (z wyjątkiem skrajnych przypadków, np. oczywistej niezdolności kandydata). Formuła „wobec Prezydenta” w ustawie jest traktowana jako adresat, a nie warunek obecności fizycznej. Ślubowanie można złożyć na piśmie lub w innej formie, jeśli prezydent blokuje procedurę. Sejm jako organ wybierający ma prawo dopilnować wykonania swojej uchwały. Blokada prezydenta uniemożliwia funkcjonowanie TK (który ma działać w pełnym składzie 15 sędziów), co może być deliktem konstytucyjnym.
Argumenty przeciw (strona prezydencka):Ustawa wyraźnie mówi o ślubowaniu „wobec Prezydenta RP” – tylko on jest uprawniony do jego przyjęcia. Alternatywne formy (Sejm, notariusz) nie mają podstawy prawnej i są „jawnie sprzeczne z ustawą”. Bez prawidłowego ślubowania wobec prezydenta nie nawiązuje się stosunek służbowy te osoby nie są jeszcze sędziami TK (tzw. „antysędziowie” w retoryce krytyków). Powtarzanie ceremonii lub ślubowanie „na własną rękę” pogłębia kryzys konstytucyjny zamiast go rozwiązywać. Prezydent może wstrzymać się w „wyjątkowych okolicznościach” (np. wątpliwości co do legalności wyboru – sprawa jest też przedmiotem wniosku w TK).
Ślubowanie w Sejmie to nadzwyczajna, polityczna odpowiedź na blokadę prezydenta. Jego ważność będzie zależała od tego, jak sprawę rozstrzygną: sam Trybunał Konstytucyjny,
ewentualne orzeczenia innych sądów, praktyka (czy ci sędziowie będą orzekać i czy ich wyroki będą respektowane/publikowane).
Na razie pogłębia to kryzys wokół TK
Pseudo zaprzysiężenie w sejmie trwa, sędziowie składają ślubowanie bez obecności prezydenta, z sali głos:
„Ale nie ma prezydenta!”
Potem kolejny sędzia i znów:
„przypominam, że nie ma prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej”
Ależ cyrk… pic.twitter.com/7I4PJyQtwq
— chrzanik (@chrzanikx) April 9, 2026



































































