Po czterotygodniowej kampanii mieszkańcy Nowego Brunszwiku uczestniczą w pierwszych wyborach prowincyjnych w czasie pandemii.

Lider konserwatystów Blaine Higgs podkreślał, że po burzliwym roku prowincji potrzebna jest stabilność polityczna. Miał nadzieję na stworzenie rządu większościowego po tym, jak przez dwa lata rządził w mniejszości. To był tez pierwszy mniejszościowy rząd w Nowym Brunszwiku od 1920 roku.

Higgs rozwiązał parlament 17 sierpnia po serii nieudanych rozmów między partiami, które miały pomóc konserwatystom w utrzymaniu się u steru władzy do końca pandemii lub do kolejnych terminowych wyborów w październiku 2022.

Z wcześniejszych badań opinii publicznej wynika, że konserwatyści mają dobrą pozycję. Prowincja na razie dobrze sobie radzi z pandemią, co działa na korzyść partii rządzącej.Lider liberałów Kevin Vickers podczas swojej kampanii systematycznie ostrzegał przed „tajnym planem” Higgsa, który ponoć planuje głębokie cięcia budżetowe w usługach publicznych – również w opiece medycznej na terenach wiejskich.

NDP będzie stało się uzyskać choć jeden mandat. Partia utraciła miejsca w parlamencie w 2003 roku.

W ostatnich wyborach w 2018 roku konserwatyści zdobyli 22 mandaty, liberałowie – 21, a Zieloni i People’s Alliance – po 3. Na koniec partia konserwatywna miała jeszcze o 2 mandaty mniej z powodu śmierci Grega Thompsona (okręg Saint Croix) i odejścia z partii Roberta Gauvina (okręg Shippagan-Lamèque-Miscou).

Żadna partia nie przystąpiła do wyborów z kompletem 49 kandydatów. PC, liberałowie i Alliance w ostatnim tygodniu odwołali po jednym kandydacie z powodu obraźliwych wpisów w mediach społecznościowych.

W Nowym Brunszwiku od początku Konfederacji do 2006 roku każdy rząd utrzymywał się co najmniej przez dwie kadencje. Po 2006 nie było premiera, który służyłby dłużej niż cztery lata.