Były pre­zy­dent Barack Oba­ma, były demo­kra­tycz­ny kan­dy­dat na pre­zy­den­ta Hil­la­ry Clin­ton, i kil­ku innych czo­ło­wych demo­kra­tów potę­pi­ło ata­ki ter­ro­ry­stycz­ne na jak to nazwa­li „wiel­ka­noc­nych wyznaw­ców” (Easter wor­ship­pers) — a nie chrze­ści­jan — w nie­dzie­lę na Sri Lan­ce.
Zama­chow­cy-samo­bój­cy zamor­do­wa­li pra­wie 300 osób i rani­li 500 wię­cej w ata­kach na trzy kościo­ły, trzy hote­le i kom­pleks miesz­ka­nio­wy. Rząd podej­rze­wa, że zama­chow­cy byli człon­ka­mi gru­py o nazwie Natio­nal Thow­fe­ek Jamaath”.

Jed­nak Oba­ma, Clin­ton i inni Demo­kra­ci — w tym kan­dy­dat na pre­zy­den­ta w roku 2020 Juli­án Castro — nie mogli się zmu­sić do ziden­ty­fi­ko­wa­nia ofiar ata­ków jako „chrze­ści­jan”, nazy­wa­jąc ich „czci­cie­la­mi wielkanocnymi” .

Rów­nież kon­do­len­cje wysto­so­wa­ne przez ame­ry­kań­ski Depar­ta­ment Bez­pie­czeń­stwa Wewnętrz­ne­go po bom­bar­do­wa­niu na Sri Lan­ce nie wspo­mi­nał o reli­gii ofiar, mimo tego, że cho­dzi­ło wyłącz­nie o kościo­ły chrze­ści­jań­skie. W oświad­cze­niu DHS opi­sa­no cele jedy­nie jako „miej­sca kultu”.