W nocy z  6 na 7 maja 2019 roku odszedł do Pana Jean Vanier, twór­ca wspól­not l’ Arche i Wia­ra i Świa­tło, zna­ny filo­zof, pisarz, przy­ja­ciel osób nie­peł­no­spraw­nych, jeden z naj­bar­dziej zna­nych auto­ry­te­tów moral­nych i współ­cze­snych świad­ków Chry­stu­sa. Publi­ku­je­my jego sylwetkę.
Jean Vanier uro­dzo­ny w Gene­wie 10 wrze­śnia 1928 r. był Kana­dyj­czy­kiem synem guber­na­to­ra gene­ral­ne­go Kana­dy oraz dyplo­ma­ty, we wcze­snej mło­do­ści, zgod­nie z wolą rodzi­ców został ofi­ce­rem mary­nar­ki wojen­nej. W wie­ku 13 lat wstą­pił do kole­gium Roy­al Navy w Dart­mo­unh. Pod­czas woj­ny prze­by­wał we Fran­cji, gdzie wraz ze swo­ją mat­ką uczest­ni­czył w przyj­mo­wa­niu w Pary­żu tych, któ­rym uda­ło się oca­leć z obo­zów koncentracyjnych.
Po kil­ku latach służ­by w bry­tyj­skiej a póź­niej kana­dyj­skiej mary­nar­ce wojen­nej, w 1950 r. zre­zy­gno­wał z karie­ry woj­sko­wej. Włą­czył się we Fran­cji do wspól­no­ty „L’Eau de vie”, kie­ro­wa­nej przez o. Tho­ma­sa Phi­lip­pe, domi­ni­kań­skie­go teo­lo­ga o mię­dzy­na­ro­do­wej sła­wie. W tym cza­sie ukoń­czył też teo­lo­gię i filo­zo­fię, co zosta­ło zwień­czo­ne dok­to­ra­tem w 1962 r. na temat ety­ki Ary­sto­te­le­sa, wyda­nym póź­niej dru­kiem. Przez dwa lata wykła­dał w Kana­dzie na uni­wer­sy­te­cie w Toronto.

Twór­ca wspól­not l’ Arche
W 1964 r. Vanier kie­ro­wa­ny wewnętrz­nym powo­ła­niem wyco­fał się z życia nauko­we­go i za radą o. Tho­ma­sa Phi­lip­pe, któ­ry wów­czas był kape­la­nem domu dla osób nie­peł­no­spraw­nych w Tro­sly-Breu­il pod Com­pie­gne, nabył w sąsiedz­twie nie­wiel­ki dom, posta­na­wia­jąc odtąd dzie­lić życie z oso­ba­mi nie­peł­no­spraw­ny­mi inte­lek­tu­al­nie. Tak powsta­ła pierw­sza wspól­no­ta „L’Arche”. Oprócz Jeana Vanier jej pierw­szy­mi miesz­kań­ca­mi byli Rafa­el i Filip, męż­czyź­ni z upo­śle­dze­niem umy­sło­wym. „W isto­cie – wspo­mi­nał Vanier – potrze­bo­wa­li oni przed wszyst­kim przy­jaź­ni, zbęd­na im była moja wie­dza i kom­pe­ten­cje nauko­we, ale potrze­bo­wa­li moje­go serca”.

W następ­nych latach mło­dzi z Fran­cji, Anglii i Nie­miec zaczę­li peł­nić rolę „asy­sten­tów” we wspól­no­cie, wybie­ra­jąc życie z oso­ba­mi nie­peł­no­spraw­ny­mi inte­lek­tu­al­nie, co pozwa­la­ło im two­rzyć z nimi pogłę­bio­ne wię­zi i odkry­wać nowy rodzaj życia. Wspól­no­ta szyb­ko się rozrastała.

Nale­ży przy­po­mnieć, że życie wspól­no­to­we w „L’Arche” opie­ra się na zasa­dzie part­ner­stwa, rozu­mia­ne­go jako wymia­na darów pomię­dzy oso­ba­mi zdro­wy­mi a nie­peł­no­spraw­ny­mi. Wspól­nie pro­wa­dzi się dom, spo­ży­wa posił­ki, pra­cu­je i modli. Nie ma tam też typo­we­go dla insty­tu­cji cha­ry­ta­tyw­nych podzia­łu na odręb­ne świa­ty: opie­ku­nów i pod­opiecz­nych. Wza­jem­nym rela­cjom towa­rzy­szy zasa­da przyjaźni.

Wspól­no­ty L’Arche są więc miej­sca­mi życia osób z nie­peł­no­spraw­no­ścią inte­lek­tu­al­ną i tych, któ­rzy przy­szli im towa­rzy­szyć, dzie­ląc z nimi codzien­ne życie. Obok domów wspól­no­ty powsta­ją warsz­ta­ty tera­peu­tycz­ne czy bar­dziej spe­cja­li­stycz­ne ośrod­ki, gdzie zaan­ga­żo­wa­ni są specjaliści.

Dziś 154 wspól­not „L’Arche” dzia­ła w 38 pań­stwach na nie­mal wszyst­kich kon­ty­nen­tach, w któ­rych żyje ok. 5 tys. osób. W Pol­sce ist­nie­ją czte­ry wspól­no­ty „L’Arche”: w Śle­dzie­jo­wi­cach k. Kra­ko­wa, w Pozna­niu, we Wro­cła­wiu i w War­sza­wie. Nowa wspól­no­ta przy­go­to­wy­wa­na jest w Szcze­ci­nie i w Gdyni.

Współ­twór­ca Ruchu „Wia­ra i Światło”
W kil­ka lat po powsta­niu „L’Arche”, Jean Vanier wraz z Marie-Hélène Mathieu powo­łał kolej­ny ruch „Wia­ra i Świa­tło”, sku­pia­ją­cy w swo­ich wspól­no­tach oso­by zdro­we oraz nie­peł­no­spraw­nych i ich rodzi­ny, nie miesz­ka­ją­ce jed­nak pod wspól­nym dachem, ale w jed­nej para­fii, dziel­ni­cy czy mie­ście. Two­rzą one śro­do­wi­sko, kon­cen­tru­ją­ce się wokół naj­słab­szych. Ruch ten naro­dził się w Lour­des, pod­czas mię­dzy­na­ro­do­wej piel­grzym­ki osób nie­peł­no­spraw­nych, zor­ga­ni­zo­wa­nej przez Vanie­ra wraz z Marie-Hélène Mathieu na Wiel­ka­noc 1971 r.

Wspól­no­ta “Wia­ra i Świa­tło” to zazwy­czaj gru­pa 10–40 osób (upo­śle­dze­ni umy­sło­wo, mło­dzież i doro­śli ich rodzi­ce oraz przy­ja­cie­le). Spo­ty­ka­ją­cych się przy­naj­mniej raz w mie­sią­cu na przy­ja­ciel­skich spo­tka­niach, dzie­le­niu się, modli­twie i świę­to­wa­niu. Zwy­kle wspól­no­ty zako­rze­nio­ne są w lokal­nych para­fiach i włą­cza­ją się w życie swe­go Kościoła.

Poza regu­lar­ny­mi zebra­nia­mi, wspól­no­ty podej­mu­ją sze­reg roz­ma­itych dzia­łań zależ­nie od ich potrzeb, kre­atyw­no­ści człon­ków i inspi­ra­cji. Orga­ni­zu­ją waka­cyj­ne obo­zy, for­ma­cje i reko­lek­cje, pielgrzymki.

Ruch „Wia­ra i Świa­tło” sku­pia obec­nie 1450 wspól­not w 85 kra­jach. W Pol­sce są obec­ne 92 wspól­no­ty, dzia­ła­ją­ce na tere­nie 23 diecezji.

„Sła­bość moją siłą” – prze­sła­nie Jeana Vanier
Jean Vanier okre­ślał sła­bość jako dar oraz szan­sę, a nawet siłę, któ­ra zbli­ża ludzi do sie­bie oraz wyzwa­la w nas dobro. Był prze­ko­na­ny, że akcep­ta­cja wła­snej sła­bo­ści, ozna­cza praw­dzi­wy począ­tek ducho­we­go roz­wo­ju każ­de­go czło­wie­ka oraz, że bez uzna­nia sła­bo­ści naszej oraz innych, nie­moż­li­we jest budo­wa­nie praw­dzi­wych rela­cji. Akcep­ta­cja naszej wewnętrz­nej sła­bo­ści i ułom­no­ści – wedle Vanie­ra – pozwa­la na budo­wa­nie soli­dar­no­ści z oso­ba­mi potrze­bu­ją­cy­mi pomo­cy. Ostrze­gał, że w prze­ciw­nym razie gro­zi nam domi­na­cja nad tymi oso­ba­mi, co unie­moż­li­wi budo­wa­nie auten­tycz­nych wię­zi wspólnotowych.

Nie­ustan­nie pod­kre­ślał, że oso­by z upo­śle­dze­niem mają do ode­gra­nia wiel­ką rolę we współ­cze­snym świe­cie i w Koście­le. Jego zda­niem oso­by te będąc ogra­ni­czo­ne w roz­wo­ju inte­lek­tu­al­nym, roz­wi­ja­ją się szcze­gól­nie w sfe­rze ducho­wej i emo­cjo­nal­nej, krót­ko mówiąc: w sfe­rze miło­ści. Cechu­je je nie­ogra­ni­czo­ne zaufa­nie, wier­ność w przy­jaź­ni i bez­in­te­re­sow­ność, jak rów­nież bar­dzo głę­bo­kie wyczu­cie sfe­ry sacrum.

Tymi wła­śnie war­to­ścia­mi – zda­niem Vanie­ra – upo­śle­dze­ni mogą słu­żyć ota­cza­ją­ce­mu świa­tu, gonią­ce­mu za powierz­chow­nym suk­ce­sem. Misją wspól­not jest uświa­da­mia­nie oto­cze­niu, tak­że wspól­no­cie Kościo­ła, istot­ne­go zna­cze­nia ludzi ubo­gich i upośledzonych.

Vanier przez ponad 50 lat był tak­że zde­cy­do­wa­nym obroń­cą praw osób upo­śle­dzo­nych, zmar­gi­na­li­zo­wa­nych, ape­lu­jąc o odkry­wa­nie darów jakie mogą one nam ofia­ro­wać. Jed­nak­że pod warun­kiem, że oso­by te zosta­ną przy­ję­te i zin­te­gro­wa­ne w spo­łe­czeń­stwie z posza­no­wa­niem ich god­no­ści. „Musi­my być bli­sko tych osób, mieć czas na ich wysłu­cha­nie, gdyż ina­czej strach nie pozwo­li się im roz­wi­nąć” – podkreślał.

Odbie­ra­jąc w 1997 r. nagro­dę im. Paw­ła VI z rąk Jana Paw­ła II, powie­dział: „Nawet w Koście­le, pomi­mo słów Jezu­sa i św. Paw­ła, a tak­że pomi­mo twych wła­snych nauk, Ojcze Świę­ty, oso­by z upo­śle­dze­niem nie są powa­ża­ne ani dostrze­ga­ne jako waż­na część Cia­ła Chry­stu­so­we­go. Zbyt czę­sto uwa­ża się je za nie­war­te uwa­gi, trak­to­wa­ne jedy­nie jako obiek­ty miło­sier­nej dobro­czyn­no­ści. Wie­le osób zaj­mu­ją­cych się nimi nie dostrze­ga, jakim bło­go­sła­wień­stwem i zaszczy­tem jest dzie­le­nie z upo­śle­dzo­ny­mi swe­go życia”.

W 2015 r. Jean Vanier otrzy­mał pre­sti­żo­wą Nagro­dę Tem­ple­to­na. Pod­czas uro­czy­sto­ści pod­kre­ślił, że ta wspa­nia­ła nagro­da jest wyra­zem uzna­nia pięk­na i war­to­ści osób nie­peł­no­spraw­nych umy­sło­wo, z któ­ry­mi od pięć­dzie­się­ciu lat żyje we wspól­no­cie. Uka­za­ły one wie­lu oso­bom swo­je dary ducho­we i ludz­kie oraz zain­spi­ro­wa­ły roz­wój ruchu „L’Arche” oraz „Wia­ra i Świa­tło”. Wyra­ził prze­ko­na­nie, że to one są lau­re­ata­mi tej nagro­dy, aby znacz­nie wię­cej osób nazna­czo­nych upo­śle­dze­niem umy­sło­wym mogło wzra­stać w wol­no­ści wewnętrz­nej, odkryć swo­ją war­tość jako ludzie oraz Boże dzie­ci. „One ze swej stro­ny mogą pomóc wie­lu tak zwa­nym «nor­mal­nym» ludziom, uwię­zio­nym przez nasze kul­tu­ry zorien­to­wa­ne na zdo­by­cie wła­dzy, zwy­cię­stwo oraz suk­ces indy­wi­du­al­ny, w odkry­ciu, co to zna­czy być czło­wie­kiem” – stwierdził.

Ruchy „L’Arche” oraz „Wia­ra i Świa­tło”, choć powsta­ły na grun­cie Kościo­ła kato­lic­kie­go, cha­rak­te­ry­zu­ją się tak­że powo­ła­niem eku­me­nicz­nym. Dziś zrze­sza­ją, np. w Rosji, Indiach czy na Bli­skim Wscho­dzie, ludzi róż­nych wyznań i reli­gii. Poka­zu­ją w ten spo­sób, że oso­by z upo­śle­dze­niem umy­sło­wym mogą ode­grać istot­ną rolę w budo­wa­niu jed­no­ści mię­dzy­wy­zna­nio­wej, a nawet jed­no­ści mię­dzy religiami.

Swo­ją myśl Vanier pre­zen­to­wał w wie­lu książ­kach oraz pod­czas setek kon­fe­ren­cji i reko­lek­cji pro­wa­dzo­nych prze­zeń w wie­lu miej­scach świa­ta. W ostat­nich latach zrzekł się odpo­wie­dzial­no­ści w ramach mię­dzy­na­ro­do­wej fede­ra­cji wspól­not l’Arche. Poświę­cił się modli­twie i pra­cy pisar­skiej w swym nie­wiel­kim dom­ku w Tro­sly, miej­scu, gdzie powsta­ły pierw­sze wspól­no­ty. We wrze­śniu 2018 r. skoń­czył 90 lat. Od kil­ku mie­się­cy – po usu­nię­ciu nowo­two­ru tar­czy­cy – prze­by­wał w szpi­ta­lu w Pary­żu. Zmarł 7 maja o godz. 2. 10 w oto­cze­niu naj­bliż­szych przy­ja­ciół ze wspól­not l’ Arche.

W swo­im ostat­nim orę­dziu, podyk­to­wa­nym kil­ka dni przed śmier­cią, Vanier wyznał: „Czu­ję głę­bo­ki pokój i zaufa­nie, nie wiem, jaka będzie moja przy­szłość, ale Bóg jest dobry i cokol­wiek się sta­nie, będzie dobre. Jestem szczę­śli­wy i dzię­ku­ję za wszyst­ko. Z głę­bi ser­ca, prze­ka­zu­ję wyra­zy miło­ści dla każ­de­go z was”.

Pogrzeb Jeana Vanier (1928 – 2019), odbę­dzie się w Tro­sly, tam gdzie w 1964 r. zało­żył pierw­szą wspól­no­tę l’Arche i gdzie spę­dził ponad 50 lat życia. Cere­mo­nia ma być skrom­na i wezmą w niej udział jedy­nie naj­bliż­si przy­ja­cie­le Vanie­ra oraz odpo­wie­dzial­ni za zało­żo­ne prze­zeń wspól­no­ty – infor­mu­je Ste­phan Posner, mię­dzy­na­ro­do­wy odpo­wie­dzial­ny za wspól­no­ty l’Arche. Dokład­na data pogrze­bu nie zosta­ła jesz­cze podana.
Papież Fran­ci­szek został dziś rano poin­for­mo­wa­ny o śmier­ci Jeana Vanier. „Ojciec Świę­ty modli się za nie­go, a tak­że całą wspól­no­tę L’Arche” – poin­for­mo­wał tym­cza­so­wy rzecz­nik Sto­li­cy Apo­stol­skiej, Ales­san­dro Gisotti.

Papież Fran­ci­szek spo­tkał się z Jeanem Vanie­rem 21 mar­ca 2014 roku, okre­śla­jąc go mia­nem czło­wie­ka spo­tka­nia i uśmie­chu – przy­po­mi­na Radio Waty­kań­skie. W ramach jed­ne­go z „piąt­ków miło­sier­dzia” 13 maja 2016 roku odwie­dził w Rzy­mie jed­ną ze wspól­not zwią­za­nych z wiel­ką rodzi­ną L’Arche.
Wie­lo­krot­nie z Jeanem Vanier spo­ty­kał się tak­że św. Jan Paweł II, sta­ra­jąc się, by głos Arki był sły­sza­ny w całym Koście­le. Popro­sił mię­dzy inny­mi Jeana Vanier, aby w sierp­niu 2004 roku w Lour­des, pod­czas jego ostat­niej podró­ży zagra­nicz­nej wygło­sił roz­wa­ża­nie na temat pięciu różańcowych tajem­nic światła.

W pol­skim tłu­ma­cze­niu uka­za­ły się książ­ki Jeana Vanie­ra: „Wspól­no­ta. Wybór pism” (1985), „Męż­czy­zną i nie­wia­stą stwo­rzył ich” (1987), „Wspól­no­ta miej­scem rado­ści i prze­ba­cze­nia” (1991), „Depre­sja” (1992), „Zra­nio­ne cia­ło” (1993), „Jezus, dar miło­ści” (1994), „Ser­ce Arki. Ducho­wość na każ­dy dzień” (1996), „Każ­da oso­ba jest histo­rią świę­tą” (1999), „Odkryć nasze czło­wie­czeń­stwo” (2001), „Kochać aż do koń­ca. Skan­dal umy­wa­nia nóg” (2002), „Odna­leźć pokój” (2004), „Jak poko­nać depre­sję?” (2007), „Tajem­ni­ca Jezu­sa. Czy­ta­nie Ewan­ge­lii wg św. Jana” (2008), „Wiel­kie pyta­nia życia” (2016).