Od wie­lu lat media sze­rzą pro­pa­gan­dę o rze­ko­mej kata­stro­fie kli­ma­tycz­nej, wbrew fak­tom twier­dząc, że za zmia­ny kli­ma­tu odpo­wia­da­ją ludzie (pod­czas gdy zmia­ny kli­ma­tu wyni­ka­ją z natu­ry, mię­dzy inny­mi aktyw­no­ści słoń­ca, i są cyklicz­ne). Dla wie­lu wyznaw­ców kata­stro­fy kli­ma­tycz­nej jedy­nym ratun­kiem przed zagła­dą naszej pla­ne­ty jest depo­pu­la­cja, czy­li dra­stycz­ne ogra­ni­cze­nie glo­bal­nej popu­la­cji ludzi – w tym celu pro­mu­ją abor­cje, anty­kon­cep­cje, rezy­gna­cje z posia­da­nia potomstwa.

Nie da się ukryć, że te same oso­by, któ­re z jed­nej stro­ny doma­ga­ją się depo­pu­la­cji, z dru­giej stro­ny są zwo­len­ni­ka­mi przy­mu­so­wych szcze­pień na Covid. Zasad­ne jest więc zada­nie pyta­nia, czy nie chcą upiec dwóch pie­cze­ni na jed­nym ogniu — z jed­nej stro­ny zaro­bić na przy­mu­so­wym szcze­pie­niu na Covid, a z dru­giej wyko­rzy­stać szcze­pion­ki do glo­bal­nej sterylizacji.

Takie jed­no­cze­sne przy­mu­so­we szcze­pie­nie i jed­no­cze­sne wyste­ry­li­zo­wa­nie zapew­ne spo­tka­ło­by się z popar­ciem wyznaw­ców kata­stro­fy kli­ma­tycz­nej, któ­rzy uzna­li­by to za ura­to­wa­nie pla­ne­ty i jej obec­nej popu­la­cji przed natych­mia­sto­wą zagła­dą, zwo­len­ni­ków roz­pu­sty sek­su­al­nej, bo uchro­ni­ło­by od kon­se­kwen­cji nie­chcia­nej cią­ży (któ­ra przez lewi­co­wą pro­pa­gan­dę przed­sta­wia­na jest jako strasz­ne nie­szczę­ście) i wszyst­kich tych, któ­rzy zastra­sze­ni są covi­do­wą pro­pa­gan­dą (i któ­rzy żyją w prze­świad­cze­niu, że wszy­scy w męczar­niach zgi­nie­my z powo­du zara­że­nia koro­na­wi­ru­sem). Nie­za­do­wo­lo­nych wła­dze by spa­cy­fi­ko­wa­ły na uli­cach czy zamknę­ły w psychiatrykach.

Sce­na­riusz jak z scien­ce fic­tion? Nie bar­dzo. W 2014 Radio Mary­ja na swo­ich stro­nach opu­bli­ko­wa­ło arty­kuł „Kościół w Kenii ochro­nił przed ste­ry­li­za­cją ponad 2 mln kobiet”, w któ­rej moż­na prze­czy­tać, że Kościół kato­lic­ki w Kenii zablo­ko­wał szcze­pie­nie pre­pa­ra­tem, któ­ry „w efek­cie mia­ła wyste­ry­li­zo­wać ponad dwa milio­ny nie­świa­do­mych nicze­go kobiet”. Według tej infor­ma­cji „ponad dwa milio­ny szcze­pio­nek prze­ka­za­nych Kenii przez Świa­to­wą Orga­ni­za­cję Zdro­wia i UNICEF mia­ły jed­no­cze­śnie słu­żyć ste­ry­li­za­cji kobiet. Ukry­te anty­kon­cep­cyj­ne dzia­ła­nie zosta­ło udo­wod­nio­ne dzię­ki serii dodat­ko­wych badań. Szcze­pion­ka powo­du­je nie­od­wra­cal­ną ste­ry­li­za­cję po zaży­ciu pią­tej daw­ki pre­pa­ra­tu. W Kenii szcze­pie­nia wstrzy­ma­no w momen­cie, gdy milion kobiet przy­ję­ło trze­cią daw­kę, co nie wywo­ła­ło jesz­cze anty­kon­cep­cyj­nych skut­ków. Kenij­ski epi­sko­pat zwra­ca uwa­gę, że podob­ne akcje, spon­so­ro­wa­ne przez te same orga­ni­za­cje, podej­mo­wa­ne były już m.in. na Fili­pi­nach, w Mek­sy­ku i Nikaragui”.

Przy­mu­so­wej ste­ry­li­za­cji powin­ni­śmy się oba­wiać rów­nież dla­te­go, że była ona już sto­so­wa­na przez wła­dze państw zachod­nich. Jeden z naj­bar­dziej kul­tu­ral­nych, tech­nicz­nie i inte­lek­tu­al­nie roz­wi­nię­tych naro­dów, czy­li Niem­cy pro­wa­dził w latach trzy­dzie­stych i czter­dzie­stych XX wie­ku poli­ty­kę przy­mu­so­wej sterylizacji.

W ramach reali­za­cji dar­wi­ni­zmu spo­łecz­ne­go naro­do­wi socja­li­ści 14 lip­ca 1933 przy­ję­li usta­wę prze­ciw­dzia­ła­ją­cą gene­tycz­ne­mu dzie­dzi­cze­niu obcią­żeń (usta­wa o ochro­nie przed potom­stwem cho­rym dzie­dzicz­nie zosta­ła przy­ję­ta z pomi­nię­ciem par­la­men­tu, na pod­sta­wie usta­wy o peł­no­moc­nic­twach z 24 mar­ca 1934 roku, któ­ra dawa­ła pra­wo wła­dzom do przyj­mo­wa­nia ustaw bez zgo­dy par­la­men­tu). Socja­li­ści Hitle­ra wpro­wa­dzi­li swo­je prze­pi­sy bar­dzo szyb­ko, co nie było trud­ne, bo wzo­ro­wa­li się na usta­wo­daw­stwie z USA i Skan­dy­na­wii. W nazi­stow­skich Niem­czech pro­gram ste­ry­li­za­cji był rów­nie powszech­ny, jak w socjal­de­mo­kra­tycz­nej Skan­dy­na­wii. Ste­ry­li­zo­wa­no jed­nost­ki nie­war­to­ścio­we dla naro­do­wych socja­li­stów ze wzglę­du raso­wych, fizycz­nych, psy­chicz­nych i społecznych.

Naro­do­wi socja­li­ści pla­no­wa­li wyste­ry­li­zo­wać 400.000 osób (zacho­wu­jąc w duchu lewi­co­wym pary­te­ty płci). Ste­ry­li­za­cji poda­no 375.000 do 400.000 Nie­mek i Niem­ców do II woj­ny świa­to­wej, w tym od 180.000 do 200.000 upo­śle­dzo­nych umy­sło­wo, 73.000 do 80.000 schi­zo­fre­ni­ków, 25000 cho­rych psy­chicz­nie, od 57.000 do 60.000 epi­lep­ty­ków, 30.000 alko­ho­li­ków, 13.000 śle­pych, 15.000 dzie­dzicz­nie cho­rych, pro­sty­tut­ki i inwa­li­dów (np. robot­ni­ka, któ­ry pod­czas wypad­ku przy pra­cy stra­cił nogę).

Wpro­wa­dze­nie ustaw norym­ber­skich upo­rząd­ko­wa­ło cha­otycz­ne prze­śla­do­wa­nia trwa­ją­ce od 1933 roku, któ­re pochło­nę­ły 30 tys. ofiar. Ujed­no­li­co­na przez naro­do­wych socja­li­stów służ­ba zdro­wia w celu zacho­wa­nia czy­sto­ści raso­wej prze­pro­wa­dza­ła ste­ry­li­za­cje, wzy­wa­jąc, aresz­tu­jąc na dwa mie­sią­ce, a potem przy­mu­so­wo oka­le­cza­jąc rocz­nie 45 tys. ofiar. Oso­by, któ­re uni­ka­ły ste­ry­li­za­cji, były ści­ga­ne i umiesz­cza­ne na spe­cjal­nych listach.

O prze­pro­wa­dze­nie ste­ry­li­za­cji mogli wnio­sko­wać: sami pacjen­ci, opie­ku­no­wie cho­rych, leka­rze powia­to­wi, urzę­dy zdro­wia i opie­ki spo­łecz­nej, schro­ni­ska, dyrek­to­rzy zakła­du opie­kuń­cze­go, urzę­dy pra­cy, leka­rze wię­zien­ni, leka­rze z obo­zów kon­cen­tra­cyj­nych, leka­rze woj­sko­wi, leka­rze poli­cyj­ni i SS, towa­rzy­stwa zwal­cza­nia alkoholizmu.

Decy­zje o ste­ry­li­za­cji podej­mo­wa­ły sądy zdro­wia dzie­dzicz­ne­go pierw­szej i dru­giej instan­cji (Erb­ge­sun­dhe­its­ge­richt i Erb­ge­sun­dhe­it­so­ber­ge­richt EGG). Skład zespo­łu skła­da­ją­cy się z sędzie­go i dwóch leka­rzy (w tym jed­ne­go ze spe­cja­li­za­cją zdro­wia dzie­dzicz­ne­go) akcep­to­wa­ła NSDAP. Na pod­sta­wie wnio­sku prze­pro­wa­dza­no wywiad śro­do­wi­sko­wy w domu, pra­cy, szko­le i par­tii. Pod­czas posie­dze­nia stro­na uprze­dzo­na była, czym jest ste­ry­li­za­cja, prze­pro­wa­dza­no bar­dzo trud­ny test na inte­li­gen­cję i wie­dzę pod­sąd­ne­go, bada­no jego drze­wo gene­alo­gicz­ne, prze­słu­chi­wa­no świad­ków i bie­głych. Od 1936 roku nie było moż­li­wo­ści odwołania.

Ste­ry­li­za­cje prze­pro­wa­dza­no głów­nie w wyzna­czo­nych szpi­ta­lach. Finan­so­wa­no je z pie­nię­dzy ubez­pie­cze­nia zdro­wot­ne­go w kasach cho­rych, pomo­cy spo­łecz­nej (gdy ste­ry­li­zo­wa­no nie­ubez­pie­czo­nych), środ­ków pry­wat­nych (gdy prze­pro­wa­dza­no je w gabi­ne­tach prywatnych).

Zabie­gi prze­pro­wa­dza­no w szpi­ta­lach, miaż­dżąc i pod­wią­zu­jąc kobie­tom jajo­wo­dy, męż­czy­znom prze­ry­wa­jąc nasie­nio­wo­dy. Ste­ry­li­za­cja męż­czyzn była pro­stym i łatwym zabie­giem, trwa­ła kil­ka­na­ście minut pod znie­czu­le­niem miej­sco­wym, jej koszt wyno­sił 25 marek. Ste­ry­li­za­cja kobiet była zabie­giem trud­nym, prze­pro­wa­dza­nym pod peł­nym znie­czu­le­niem, wyma­ga­ją­cym wie­lo­dnio­we­go poby­tu w szpi­ta­lu, jej koszt wyno­sił 60 marek. Ste­ry­li­zo­wa­nie kobiet było więc dla szpi­ta­li, leka­rzy i firm pro­du­ku­ją­cych sprzęt szpi­tal­ny bar­dziej docho­do­wym interesem.

Brak leka­rzy z (trud­ny­mi do uzy­ska­nia) upraw­nie­nia­mi do ste­ry­li­za­cji był jed­nym z powo­dów, że 90% ste­ry­li­zo­wa­nych kobiet mia­ło poza­bie­go­we kom­pli­ka­cje zdro­wot­ne. Ste­ry­li­zo­wa­no też dzie­ci powy­żej 10 lat (co było wie­lo­krot­nie nie­bez­piecz­niej­sze dla ich zdro­wia niż w wypad­ku doro­słych). Zabie­gi prze­pro­wa­dza­no pod nar­ko­zą, ofia­ry umie­ra­ły z powo­du powi­kłań. Oso­by powy­żej lat 30 ste­ry­li­zo­wa­no za pomo­cą naświe­tla­nia pro­mie­nia­mi rent­ge­na albo poprzez poda­wa­nie pier­wiast­ków radio­ak­tyw­nych. Ofia­ry były zobo­wią­za­ne do mil­cze­nia o swo­jej tragedii.

Nazi­ści ste­ry­li­zo­wa­li: upo­śle­dzo­nych umy­sło­wo, schi­zo­fre­ni­ków, cho­rych psy­chicz­nie, cier­pią­cych na depre­sję mania­kal­ną, epi­lep­ty­ków, cho­rych na padacz­kę i plą­sa­wi­ce, kale­ki, mają­cych cięż­ki wady roz­wo­ju fizycz­ne­go, dzie­dzicz­nie nie­wi­do­mych i głu­chych oraz ich dzie­ci, alko­ho­li­ków, gruź­li­ków, ubez­wła­sno­wol­nio­nych, cho­rych na syfi­lis i try­per, „upo­śle­dzo­nych moral­nie” (czy­li tych, któ­rzy zacho­wy­wa­li się nie­zgod­nie z ocze­ki­wa­nia­mi naro­do­wych socja­li­stów), samot­ne mat­ki posia­da­ją­ce wię­cej niż jed­no dziec­ko (jako ele­men­ty aspo­łecz­ne), „debi­li”, dzie­ci wol­niej roz­wi­ja­ją­ce się w dzie­ciń­stwie, dzie­ci mają­ce kło­po­ty w szko­le, dzie­ci moczą­ce się w nocy, zmar­gi­na­li­zo­wa­ne i ubo­gie oso­by otrzy­mu­ją­ce niskie pen­sje, oso­by będą­ce cię­ża­rem dla pań­stwa, kale­ki, oso­by nie­za­rad­ne życio­wo, mniej­szo­ści naro­do­we, pro­sty­tut­ki, prze­stęp­ców sek­su­al­nych. Wyste­ry­li­zo­wa­nym kobie­tom zabra­nia­no poślu­biać nie oka­le­czo­nych męż­czyzn, i były one gorzej opła­ca­ne od innych kobiet. Wśród ofiar ste­ry­li­za­cji 60% sta­no­wi­li upo­śle­dze­ni, 15% schi­zo­fre­ni­cy, 14% epi­lep­ty­cy, 3% alko­ho­li­cy. Kobie­ty sta­no­wi­ły 67% ofiar. Nazi­ści wyste­ry­li­zo­wa­li od 400.000 do 1 milio­na (3% popu­la­cji) Niemców.

Hitler zaka­zał upu­blicz­nia­nia infor­ma­cji o ska­li ste­ry­li­za­cji i zagła­dy. Część zabie­gów prze­pro­wa­dza­no zgod­nie z prze­pi­sa­mi III Rze­szy część sprzecz­nie z pra­wem nazi­stow­skich Nie­miec. Ste­ry­li­za­cje dotknę­ły też 500 dzie­ci Nie­mek z ara­ba­mi i murzy­na­mi (naj­czę­ściej żoł­nie­rza­mi z cza­sów I woj­ny światowej).

Prócz Niem­ców ofia­ra­mi ste­ry­li­za­cji padło set­ki tysię­cy robot­ni­ków przy­mu­so­wych i więź­niów obo­zów kon­cen­tra­cyj­nych obu płci.

Jan Boda­kow­ski