23-latek oskar­żo­ny o poczwór­ne zabój­stwo w Mar­kham podob­no wsty­dził się powie­dzieć swo­im rodzi­com, że wyrzu­co­no go ze stu­diów. „Zabi­łem ich, a nie sie­bie w akcie tchó­rzo­stwa”, stwier­dza. „Nie chcia­łem, żeby musie­li się wsty­dzić, że mają takie­go syna jak ja”. W śro­do­wi­sku inter­ne­to­wych gra­czy zmęż­czy­zna był zna­ny jako „Men­haz” i to tam na cza­cie Discord napi­sał, że zabi­cie rodzi­ców, sio­stry i bab­ci wyda­wa­ło mu się łatwiej­sze niż przy­zna­nie, że już nie cho­dzi na uniwersytet.

Poli­cja odkry­ła cia­ła czte­rech osób w domu w Mar­kham. 23-let­ni Men­haz Zaman otwo­rzył drzwi funk­cjo­na­riu­szom i od razu został aresz­to­wa­ny. Usły­szał czte­ry zarzu­ty zabój­stwa pierw­sze­go stopnia.

„Men­haz” pisał na cza­cie, że już na pierw­szym seme­strze inży­nie­rii mecha­nicz­nej cho­dził na zaję­cia wybiór­czo. Nie zali­czył poło­wy kur­sów. W dru­gim seme­strze zaczę­ły poja­wiać się u nie­go nastro­je depre­syj­ne. Napi­sał, że został ate­istą. Zaczął obmy­ślać plan zabój­stwa. W kłam­stwie trwał przez trzy lata, kie­dy to wycho­dził niby na uczel­nię, a tak napraw­dę cho­dził po skle­pach. Wcią­gnął się w grę inter­ne­to­wą Per­fect World Void. Grał korzy­sta­jąc z pry­wat­ne­go ser­we­ra. Wła­ści­ciel ser­we­ra przy­zna­je, że “Men­ha­zo­wi” zda­rza­ły się nie­wła­ści­we komen­ta­rze. Podej­rze­wa, że roz­ma­wiał na cza­cie z Zama­nem w cza­sie zabójstw. Inni uwa­ża­li takie wypo­wie­dzi za żar­ty i nie bra­li ich na poważ­nie. 11 lip­ca kon­to „Men­ha­za” zosta­ło zablo­ko­wa­ne po tym, jak użyt­kow­nik zaczął pisać obraź­li­wie o isla­mie i nie przej­mo­wał się upo­mnie­nia­mi administratora.

Reklama

Wła­ści­ciel ser­we­ra mówi, że z kon­ta „Men­ha­za” przez Discord zosta­ły wysła­ne prze­ra­ża­ją­ce zdję­cia przed­sta­wia­ją­ce miej­sce zabój­stwa. Wte­dy to ktoś z użyt­kow­ni­ków spraw­dził jego adres IP i zadzwo­nił na poli­cję. „Wła­śnie zabi­łem całą moją rodzi­nę i naj­praw­do­po­dob­niej spę­dzę resz­tę życia w wię­zie­niu, jeśli prze­ży­ję”, napi­sał „Men­haz”. „Zasłu­gu­ję na karę”. Wia­do­mo­ści zosta­ły wysła­ne oko­ło pół­no­cy w nie­dzie­lę. Poli­cja przy­je­cha­ła na miej­sce zbrod­ni 12 godzin później.

Zaman po raz pierw­szy sta­nął przez sądem w ponie­dzia­łek. Dru­gą roz­pra­wę wyzna­czo­no na 2 sierpnia.