Administracja Trumpa przyspieszyła przemodelowanie globalnych łańcuchów dostaw przemysłowych.

Prezydent Donald Trump, który wzmógł ostatnie ataki na Chiny przed wyborami prezydenckimi, które odbędą się 3 listopada w USA, od dawna obiecuje sprowadzić produkcję z zagranicy.

Teraz straty gospodarcze i ogromna liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa w USA dają Waszyngtonowi argument, do zmniejszenia zależności od łańcucha dostaw z Chin, nawet jeśli oznacza to przesunięcie produkcji do innych bardziej przyjaznych krajów.

„W ciągu minionych kilku lat pracowaliśmy nad [zmniejszeniem zależności od  łańcuchów dostaw w Chinach], ale teraz zwiększamy te wysiłki”, powiedział Reuterowi Keith Krach, podsekretarz stanu ds. wzrostu gospodarczego, energii i środowiska w Departamnecie Stanu

„Kluczowe jest zidentyfikowanie gdzie występują krytyczne wąskie gardła” – powiedział Krach, dodając, że sprawa jest kluczowa dla bezpieczeństwa USA i że rząd może ogłosić wkrótce nowe działania.

Amerykański Departament Handlu, Stanu i inne agencje szukają sposobów, aby zmusić firmy do przeniesienia zarówno zaopatrzenia, jak i produkcji z Chin.

Agencje badają, jaką produkcję należy uznać za „niezbędną” i gdzie wytwarzać te towary poza Chinami.

„Obecny moment jest idealny; pandemia skrystalizowała wszystkie obawy ludzi związane z robieniem interesów z Chinami” – powiedział inny wysoki rangą urzędnik USA.

Trump wielokrotnie powtarzał, że może wprowadzić nowe taryfy w uzupełnieniu do 25% cła  od 370 miliardów dolarów chińskiego importu jakie obecnie obowiązują.

Stany Zjednoczone starają się stworzyć sojusz „zaufanych partnerów” pod nazwą „sieć dobrobytu gospodarczego”. Dodał, że obejmie to firmy i grupy społeczeństwa obywatelskiego działające zgodnie z tym samym zestawem standardów, od cyfrowego biznesu, energii i infrastruktury po badania, handel, edukację i handel.

Rząd USA współpracuje z Australią, Indiami, Japonią, Nową Zelandią, Koreą Południową i Wietnamem, aby „posunąć naprzód globalną gospodarkę”, powiedział 29 kwietnia sekretarz stanu Mike Pompeo.

Ameryka Łacińska może również odgrywać pewną rolę.

Chiny wyprzedziły Stany Zjednoczone jako największy ośrodek produkcyjny na świecie w 2010 roku i według danych ONZ w 2018 roku były odpowiedzialne za 28% globalnej produkcji .

Wiele amerykańskich firm zainwestowało znaczne środki w chińską produkcję, a duża część ich sprzedaży kierowana jest  na 1,4 miliardowy rynek konsumencki w Chinach.

John Murphy, starszy wiceprezes ds. polityki międzynarodowej w amerykańskiej Izbie Handlowej, powiedział, że amerykańscy producenci już zaspokajają 70% obecnego popytu na leki. Dodał, że budowa nowych obiektów w Stanach Zjednoczonych może zająć od pięciu do ośmiu lat.