Stow. Dziennikarzy Polskich przeciw nierzetelnej ocenie stanu wolności mediów w Polsce

Protest CMWP SDP przeciwko nierzetelnej ocenie stanu wolności mediów w Polsce w 2020 r. zawartej w raporcie organizacji “Reporterzy bez Granic” (RSF) – Wg autorów rankingu w Polsce „Gazeta Wyborcza” pozostaje głównym celem ataków rządowych i sądowych”, a „rządowe przemówienia i wiadomości pełne nienawiści stały się powszechne w mediach publicznych, teraz przekształconych w rzecznika propagandy rządowej” – czytamy w oświadczeniu.

Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP stanowczo protestuje przeciwko nierzetelnej ocenie stanu wolności mediów w Polsce w 2020 r. zawartej w raporcie organizacji “Reporterzy bez Granic” (RSF). Po raz piaty z rzędu zostało obniżone miejsce Polski w tym rankingu, a według niego poziom wolności mediów w naszym kraju jest obecnie najniższy w historii. Jest to ocena nierzetelna i krzywdząca dla Polski, ponieważ nie oddaje rzeczywistego poziomu wolności słowa, wolności mediów i wolności dziennikarzy, jaki jest w naszym kraju.

W tym roku w światowym indeksie wolności prasy 2020 Polska zajęła 62 miejsce (na 180 ocenianych państw). Raport został opublikowany 21 kwietnia 2020 r. W tym zestawieniu po raz kolejny obniżono Polsce tzw. wskaźnik wolności prasy, tym razem o 3 pozycje w odniesieniu do roku 2019. W realizacji zasady wolności słowa demokratycznego państwa wyprzedziły nasz kraj m.in. : Armenia, Gruzja, Chorwacja, Bośnia i Hercegowina, Niger, Mauritius, Madagaskar, Tonga, Senegal, Czechy, Słowacja, Litwa, Łotwa. W Europie Środkowo – Wschodniej gorzej wypadły tylko Węgry oraz Ukraina. Od roku 2015 r. w rankingu organizacji Reporterzy bez Granic Polska jest systematycznie umieszczana coraz niżej. W 2016 roku spadła z 18. na 47. miejsce, rok później na 54., w 2018 na 58., a w 2019 r. umieszczono nasz kraj na 59. miejscu. Wg autorów „Raportu” Polska znajduje się „w grupie państw, w których występują wyraźne problemy z poszanowaniem wolności prasy”. W tej samej grupie jest m.in. Mongolia, Etiopia i Kirgistan.

CMWP SDP podkreśla, iż jest to ocena nierzetelna i krzywdząca dla Polski, ponieważ nie oddaje rzeczywistego poziomu wolności słowa, wolności mediów i wolności dziennikarzy, jaki jest w naszym kraju. System prasowy w Polsce zabezpiecza wolność mediów w sposób wystarczający i analogiczny, jak w krajach o ugruntowanej demokracji. Spadek Polski w ogólnoświatowym rankingu wolności mediów aż o 44 miejsca w stosunku do „Raportu” z roku 2015 r. w ocenie CMWP SDP jest absolutnie niezrozumiały i nieuzasadniony.

Autorzy „Raportu” po raz kolejny w swoim opracowaniu uwzględniają jedynie te argumenty, które uzasadniają postawioną z góry tezę o niskim poziomie wolności słowa w Polsce, a pomijają te, które mogą tej tezie zaprzeczyć. Dobór tych argumentów świadczy także o polityzacji stosowanych przez organizację kryteriów oceny poziomu wolności prasy. W ten sposób Raport staje się narzędziem w konfrontacji opcji politycznych w naszej części Europy, opowiadając się jednoznacznie po jednej stronie sporu politycznego, w Polsce – po stronie przeciwników aktualnie rządzącego obozu politycznego. Nie jest to ani rzetelna, ani wiarygodna ocena stanu wolności mediów w naszym kraju.

Przykładowo w uzasadnieniu tegorocznego spadku w rankingu wskazano m.in., iż podejmowane przez obecny rząd próby kontroli systemu wymiaru sprawiedliwości zaczynają mieć wpływ na wolność wypowiedzi w niezależnych mediach – nie podano jednak żadnych przykładów mogących uzasadnić tę radykalną tezę. W Raporcie napisano także, iż w Polsce rosną sankcje wobec prasy w sprawach o zniesławienie. Niektóre sądy stosują obecnie art. 212 Kodeksu karnego, który zezwala na zastosowanie wobec dziennikarzy kary za zniesławienie do jednego roku więzienia, podczas gdy kodeks cywilny posiada wszelkie niezbędne środki do ochrony obywateli przed sprawami potencjalnego, publicznego zniesławienia. Nawet jeśli w przeważającej części sprawiedliwe jest ukaranie grzywną dziennikarza, stosowanie art. 212 Kodeksu karnego zachęca do autocenzury w niezależnych mediach – stwierdza organizacja. Zupełnie pominięto przy tym fakt, iż wskazany przepis w Kodeksie karnym jest pozostałością sytemu komunistycznego, a w obowiązującym brzmieniu i numeracji jest w kodeksie karnym od 1997 r. Warto podkreślić przy tym, iż obecne władze w Polsce, nowelizując Kodeks karny, zmniejszyły karę grożącą skazanemu z w/w artykułu (z dwóch lat do jednego roku).

Wg autorów rankingu w Polsce „Gazeta Wyborcza” pozostaje głównym celem ataków rządowych i sądowych”, a „rządowe przemówienia i wiadomości pełne nienawiści stały się powszechne w mediach publicznych, teraz przekształconych w rzecznika propagandy rządowej”, a „ich nowi przywódcy (tzn. mediów publicznych- przyp. red.) nie tolerują ani sprzeciwu, ani neutralności i zwalniają pracowników, którzy się opierają”. Tymczasem nie podano żadnych przykładów uzasadniających te tezy, nie przedstawiono danych liczbowych ani opisu faktów. Raport zupełnie pomija ogromną różnorodność mediów w Polsce, ich swobodne funkcjonowanie we wszystkich sektorach i nieskrępowane prowadzenie biznesu przez firmy i koncerny medialne, w tym zagraniczne.

CMWP SDP pragnie więc podkreślić, iż w ten sposób „Raport” organizacji Reporterzy bez Granic staje się źródłem mylnych ocen realnej sytuacji na rynku mediów w Polsce dla wszystkich jego odbiorców, zarówno w Europie, jak i na świecie. Dlatego CMWP SDP apeluje do dziennikarzy o ostrożność i rzetelność przy cytowaniu wniosków zawartych w tym Raporcie oraz przestrzega przed ich uogólnianiem w mediach ze względu niewielki i subiektywnie wyselekcjonowany materiał badawczy, jaki poddano analizie oraz brak obiektywizmu i rzetelności przy jego ocenie.

Reporterzy bez Granic  (fr. Reporters Sans Frontières, RSF, ang. Reporters Without Borders, RWB) to międzynarodowa organizacja pozarządowa, propagująca i monitorująca wolność prasy na całym świecie, założona we Francji w 1985 r. Ranking wolności prasy jest przygotowywany przez nią od 2002 roku. Aktualnie opiera się na analizie ankiet wysyłanych do wybranych przez RWB przedstawicieli mediów w 180 krajach wymienionych w rankingu. Nie ma wśród nich przedstawicieli najliczniejszej i najstarszej organizacji dziennikarzy w Polsce – Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich ani przedstawiciela Centrum Monitoringu Wolności Prasy, organu SDP, którego zadaniem jest m.in. publiczne zajmowanie stanowiska i udzielanie pomocy dziennikarzom w przypadkach zagrożenia wolności słowa.

dr Jolanta Hajdasz

dyr. Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP

•••

Warszawa, 22 kwietnia 2020 r.

Szanowni Państwo,

W tym wyjątkowo trudnym i niepewnym czasie zwracamy się do Was, parlamentarzystów Porozumienia wybranych z list Prawa i Sprawiedliwości, z apelem o głęboką refleksję nad sytuacją, w której może się znaleźć nasza Ojczyzna w wyniku kryzysu politycznego. Przed kilkudziesięcioma laty każdy z nas podjął ryzyko walki o wolną i demokratyczną Polskę. Tysiące obywateli Rzeczpospolitej nie bacząc na swe prywatne losy postanowiło działać na rzecz wyzwolenia Ojczyzny i współobywateli. Wszystkim nam przyświecała jedna myśl: by zachować się jak trzeba.

Dziś czujemy się zobowiązani, by zabrać głos na temat sytuacji w kraju. Dostrzegamy, iż od kilku lat zachodzą w Polsce bardzo pozytywne zmiany, ogromne rzesze obywateli poprawiają swe szanse bytowe, nasza Ojczyzna staje się bardziej dostatnia, a środki dzielone są coraz bardziej sprawiedliwie. Z tymi zmianami utożsamiają się miliony ludzi, którym wcześniej żyło się w Polsce trudno, nierzadko skazani byli na emigrację, a ich wartości nie były respektowane w życiu publicznym.

Oczywistym jest, że tej władzy wytknąć można potknięcia i błędy, ale także jej uczciwi krytycy zdają sobie sprawę, że alternatywa wobec niej jest fatalna. Nietrudno przewidzieć, co stać się może z naszymi – skutecznymi pierwszy raz po 1989 r. – działaniami na rzecz niezależności energetycznej. Z gwarancjami bezpieczeństwa, jakie udało nam się uzyskać dzięki aktywności w ramach NATO wzmocnionej bliską współpracą ze Stanami Zjednoczonymi. Z naszą samodzielną polityką w UE, nie zawsze zbieżną z interesami najbardziej wpływowych europejskich stolic. Z opanowaniem gigantycznych afer, na czele z luką VAT-owską.

Nie ulega wątpliwości, że upadek tej większości rządowej będzie oznaczał koniec wielkich inwestycji infrastrukturalnych, które mają za zadanie poprawić konkurencyjność naszego kraju, wesprzeć jego równomierny rozwój i zdynamizować modernizację.

Szanowni Państwo, apelujemy do waszych sumień o dalekowzroczne spojrzenie na sytuację naszej Ojczyzny, o odłożenie na bok własnych planów i ambicji. Dziś liczy się tylko dobro Rzeczpospolitej, a nie satysfakcja tego, czy innego polityka.

Tej szansy nie można zaprzepaścić – szczególnie wobec wyzwań, które na pewno przyniesie ze sobą epidemia koronawirusa. Każdy, kto dziś przyłoży rękę do wepchnięcia Polski w chaos polityczny, kto stanie na drodze przeprowadzenia wyborów prezydenckich, kto włączy się w niszczycielskie działania tzw. totalnej opozycji, zapisze się na kartach historii obok tych, którzy w imię własnych korzyści gotowi byli poświęcać dobro wspólne.

To chwila próby. Jeśli wyjdą z niej Państwo zwycięsko, jeśli nie dopuszczą do tego, by w kraju zapanował chaos i niepewność, to zdadzą Państwo egzamin z dojrzałości publicznej i przysłużą się Rzeczpospolitej.

Andrzej Gwiazda – działacz antykomunistycznej opozycji, wiceprzewodniczący strajku w Stoczni Gdańskiej w 1980 r., internowany, później do sierpnia 1984 więziony w AŚ Warszawa-Mokotów;

Joanna Gwiazda – działaczka antykomunistycznej opozycji w WZZ Wybrzeża, internowana;

Adam Borowski – działacz antykomunistycznej opozycji w Warszawie, Solidarności Walczącej, więzień polityczny, skazany na 6 lat więzienia;

Mirosława Łątkowska –  działaczka antykomunistycznej opozycji we Wrocławiu i Warszawie – w podziemnym ruchu wydawniczym, kurierka Solidarności Walczącej do Norwegi;

Tadeusz Markiewicz – działacz antykomunistycznej opozycji w Warszawie, Solidarności Walczącej, więzień polityczny, dwukrotnie skazany łącznie 3 lata i 8 miesięcy więzienia;

Roman Bielański – działacz antykomunistycznej opozycji w Warszawie, więzień polityczny, skazany na 2 lata wiezienia;

I wielu innych