W sobotę w wielu miastach Polski, m.in. w Warszawie, odbyły się protesty przeciwników wprowadzania obostrzeń epidemiologicznych. Manifestujący nie zakrywali ust i nosa, nie zachowywali także dystansu społecznego.

W Warszawie manifestacja odbyła się pod hasłem „Marszu Wolności”. Protestujący zebrali się na Placu Zamkowym. Uczestnicy trzymali transparenty z napisami „Zakończyć plandemię”, „Game over” (ang. gra zakończona), „PiS-owska zaraza”. Manifestanci nie zakrywali ust i nosa, nie zachowywali także dystansu społecznego – podaje Polska Agencja Prasowa (PAP).

 

Demonstracje i marsze tzw. antycovidowców; osób sceptycznych wobec pandemii i sprzeciwiających się wprowadzanym obostrzeniom sanitarnym przeszły w sobotę m.in. przez Poznań, Piłę i Koło. Według policji, nie doszło do większych incydentów.

Poznańska manifestacja odbyła się w sobotę późnym popołudniem na Starym Rynku. Uczestnicy zgromadzenia – których według policji było ok. 120 – sprzeciwiali się wprowadzanym w Polsce obostrzeniom w związku z pandemią COVID-19. Protestujący w większości nie stosowali się do nakazu zasłaniania nosa i ust w przestrzeni publicznej. Mieli ze sobą transparenty m.in. “Zakończyć plan-demię”, “Nabili nas w butelki”.

Podkom. Piotr Garstka z wielkopolskiej policji przekazał PAP w sobotę wieczorem, że według informacji, które posiada obecnie – zgromadzenie przebiegało bez większych incydentów.

W Wielkopolsce podobny protest odbył się także na Placu Zwycięstwa w Pile. Jak informował sierż. Wojciech Zeszot z pilskiej KPP, “podczas zgromadzenia nienaruszone zostały przepisy prawa dotyczące zakłócania ładu i porządku publicznego, a także uszkodzenia mienia”.

“Liczba uczestników, która ostatecznie wzięła udział w marszu wyniosła około 100 osób. Zdecydowana większość z osób stosowała się do obostrzeń, które obowiązują od dnia dzisiejszego w całej Polsce” – podkreślił.

Dodał, że “z całości zgromadzenia, oprócz nagrań z miejskiego monitoringu, został także stworzony materiał filmowy, który posłuży do ujawnienia wykroczeń, a także pociągnięcia do odpowiedzialności osób, które nie stosowały się do obowiązku zasłaniania ust oraz nosa”.

Zeszot poinformował, że podczas zgromadzenia wylegitymowano ok. 10 osób niestosujących się do obowiązujących obostrzeń sanitarnych.

Protest sceptyków pandemii odbył się również w wielkopolskim Kole.

Według ostatnich danych, od początku epidemii w Wielkopolsce odnotowano 10 402 przypadki zakażeń koronawirusem, z czego obecnie 3450 to przypadki aktywne. Z powodu COVID-19 zmarło w regionie 355 osób. Wyzdrowiało 6597 chorych.

 

W związku z manifestacją przeciwników obostrzeń antycovidowych, która odbyła się w sobotę w Rzeszowie, 62 osoby zostały wylegitymowane. Dwie spośród nich trafiły do izby wytrzeźwień. Manifestacja przebiegła bez incydentów.

Według szacunków policji w zgromadzeniu wzięło udział jednocześnie około 150 osób.

Uczestnicy w zdecydowanej większości nie mieli zasłoniętych ust i nosa, nie zachowywali odległości między sobą. Nieliczni mieli maski m.in. znane z filmu “V jak vendetta”, które są symbolem walki przeciwko państwu. Był też wizerunek Jarosława Kaczyńskiego.

Jak poinformowała w sobotę wieczorem podkom. Ewelina Wrona z zespołu prasowego podkarpackiej policji w związku z manifestacją funkcjonariusze wylegitymowali 62 osoby.

“Spośród nich 35 osób zostało pouczonych, a wobec 24 zostanie wszczęte postępowanie wyjaśniające. Dwie osoby trafiły do izby wytrzeźwień” – wyliczała podkom. Wrona.

W sobotę po południu w Rzeszowie pod hasłem “W Obronie Wolności w Polsce” odbyła się demonstracja przeciwników obostrzeń antycovidowych.

Manifestanci przyszli na rzeszowski rynek z transparentami, na których były wypisane hasła, m.in.: “Jest ryzyko musi być wolny wybór”, “Nie dla przymusu szczepień”.

Przedstawiciel Urzędu Miasta rozwiązał sobotnią manifestację tzw. antycovidowców w Gdańsku z powodu nieprzestrzegania przez jej uczestników obostrzeń sanitarnych. Potem wobec niektórych demonstrantów interweniowała policja, która użyła gazu pieprzowego.

“Marsz o wolność” zgromadził na Długim Targu przed Fontanną Neptuna kilkaset osób sprzeciwiających się obowiązkowi noszenia maseczek i innym obostrzeniom sanitarnym. Protestujący mieli ze sobą transparenty m.in. “Wyłącz telewizję, włącz myślenie”, “Kto się wyrzeka wolności w imię bezpieczeństwa, nie będzie miał ani jednego, ani drugiego”, “Nie lękajcie się”.

“Stop bezprawiu. W ostatnich dniach i tygodniach jest iskierka nadziei. W sądach ogłasza się wyroki anulujące kary za brak noszenia maseczek. Za maską fałszywej troski o nasze zdrowie i bezpieczeństwo dzieje się tragedia wielu Polakom i Polkom, chorzy mają utrudniony dostęp do lekarzy” – mówił jeden z protestujących.

Po ok. pół godzinie zgromadzenie po dwóch upomnieniach przedstawiciela Urzędu Miasta zostało rozwiązane, ponieważ demonstranci nie zachowywali dystansu fizycznego i nie przestrzegali obowiązku zasłaniania ust i nosa.

“Po rozwiązaniu zgromadzenia spora grupa osób zaczęła przemieszczać się w kierunku Placu Solidarności. Podczas legitymowania na ul. Aksamitnej osoby stawiały czynny opór, były agresywne i napierały na policjantów. Funkcjonariusze zostali zmuszeni do użycia gazu pieprzowego. Część grupy zawróciła i w okolicy Długiego Targu policjanci interweniowali wobec czterech osób, które pomimo obowiązku nie podały swoich danych. Osoby te zostały doprowadzone do komisariatu w celu ustalenia tożsamości” – poinformował PAP oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku asp. sztab. Mariusz Chrzanowski.

Wyjaśnił, że w związku z tymi wykroczeniami policja skieruje do sądu wnioski o ukaranie.

“Policjanci przeanalizują także zapis monitoringu. Jeśli doszło do naruszenia przepisów prawa podczas, a także po zgromadzeniu przez uczestników, funkcjonariusze wyciągną wobec tych osób konsekwencje” – dodał Chrzanowski.