Praw­da histo­rycz­na nie jest dla nie­któ­rych waż­na, ale sku­pia­ją się oni na nar­ra­cji histo­rycz­nej stwo­rzo­nej jako opo­wieść według aktu­al­nych potrzeb i inte­re­sów poli­tycz­nych – powie­dział mini­ster spra­wie­dli­wo­ści Zbi­gniew Zio­bro, komen­tu­jąc wtor­ko­wy wyrok sto­łecz­ne­go Sądu Okrę­go­we­go w spra­wie kłam­li­wej książ­ki „Dalej jest noc”.

– Fak­ty nie mia­ły zna­cze­nia dla auto­rów tej­że książ­ki, bo pisa­li ją pod tezę. Szu­ka­li argu­men­tów pod tezę, któ­ra była przy­go­to­wa­na, zanim napi­sa­li swo­je dzie­ło. Ist­nie­ją publi­ka­cje nauko­we, któ­re wyka­za­ły znacz­nie wię­cej mani­pu­la­cji histo­rycz­nych Bar­ba­ry Engel­king i Jana Gra­bow­skie­go – przy­po­mniał pol­ski mini­ster spra­wie­dli­wo­ści Zbi­gniew Ziobro.

- To jest fakt. Pol­ska musi wal­czyć o praw­dę histo­rycz­ną, dla­te­go Soli­dar­na Pol­ska przed­sta­wi­ła pro­jekt usta­wy, któ­ra chro­ni­ła­by nas przed cen­zu­rą i inge­ren­cją nie­zna­nych osób decy­du­ją­cych o tym, co nam wol­no mówić, a co jest zaka­za­ne. Usta­wa jest goto­wa i zakła­da, że jeże­li pro­fil czy wpi­sy jakie­go­kol­wiek Pola­ka zosta­ną zablo­ko­wa­ne przez Face­bo­oka czy inne media spo­łecz­no­ścio­we, to będzie on mógł się odwo­łać do kor­po­ra­cji – zapo­wie­dział mini­ster sprawiedliwości.

Reklama

– To kolej­ny aspekt spo­ru o histo­rię. Są tacy, któ­rzy w ramach cynicz­nej pro­pa­gan­dy usi­łu­ją przy­pi­sać naro­do­wi pol­skie­mu odpo­wie­dzial­ność za udział w Holo­kau­ście, czy­li za coś, w czym nie bra­li­śmy udzia­łu, a cze­go byli­śmy ofia­ra­mi (…). Jest teraz zapo­trze­bo­wa­nie pro­pa­gan­do­we śro­do­wisk, któ­re pró­bu­ją, mani­pu­lu­jąc, stwo­rzyć wra­że­nie, że to Pola­cy byli współ­od­po­wie­dzial­ni. Z nie­któ­rych wypo­wie­dzi moż­na odnieść wra­że­nie, iż bez­i­mien­ni nazi­ści byli Pola­ka­mi. Docho­dzi do tego rodza­ju absur­dów. Nie może­my się na to zgo­dzić – wska­zał pro­ku­ra­tor generalny.

– Widzi­my, że praw­da histo­rycz­na nie jest dla nie­któ­rych waż­na, ale sku­pia­ją się oni na nar­ra­cji histo­rycz­nej stwo­rzo­nej jako opo­wieść według aktu­al­nych potrzeb i inte­re­sów poli­tycz­nych, czy­li zim­nej i cynicz­nej gry, któ­ra jest pro­wa­dzo­na kosz­tem naro­du pol­skie­go. Chciał­bym wyra­zić sło­wa naj­więk­sze­go uzna­nia i sza­cun­ku dla pani Filo­me­ny Lesz­czyń­skiej oraz pokło­nić się jej za dziel­ną posta­wę. To star­sza kobie­ta, któ­ra zde­cy­do­wa­ła się sta­wić czo­ła kłam­stwom zawar­tym w książ­ce Bar­ba­ry Engel­king i Jana Gra­bow­skie­go – pod­kre­ślił mini­ster Ziobro.

 

Źró­dło: DoRzeczy.pl/Radio Mary­ja RoM