Joe Biden zupeł­nie zapo­mniał, o czym mówi, zaczął mam­ro­tać nie­zro­zu­mia­le do kame­ry, po czym opu­ścił podium w poło­wie trud­nej kon­fe­ren­cji prasowej.

W czwar­tek po połu­dniu, dzien­ni­ka­rze mie­li po raz pierw­szy moż­li­wość uczest­ni­cze­nia w kon­fe­ren­cji pra­so­wej z pre­zy­den­tem ale ten szyb­ko zaczął popeł­niać błę­dy. KIEDY skoń­czył odpo­wia­dać na pyta­nie doty­czą­ce obstruk­cji, Biden zda­wał się stra­cić wątek.

Następ­nie Biden zamknął oczy i naj­wy­raź­niej sta­rał się sfor­mu­ło­wać następ­ne zda­nia. Jed­nak po kil­ku sekun­dach zamie­sza­nia szyb­ko powie­dział: „Jeste­śmy goto­wi, aby wie­le zrobić”.

Reklama

Wra­ca­jąc do swo­jej listy na póź­niej­szym eta­pie kon­fe­ren­cji, Biden zapy­tał „gdzie jestem”, po czym popro­sił Kaitlan Col­lins z CNN o kolej­ne pytanie…