Fak­ty:

        Elek­trow­nia ciepl­na bazu­ją­ca na węglu bru­nat­nym wydo­by­wa­nym w Turo­wie dostar­cza 8 % ener­gii elek­trycz­nej potrzeb­nej Polsce.

        W okrę­gu na sty­ku 3 państw Czech, Nie­miec i Pol­ski ist­nie­je 10 kopalń węgla bru­nat­ne­go. Jed­na kopal­nia nale­ży do Pol­ski, 5 nale­ży do Czech i 4 nale­żą do Nie­miec. W wiel­ko­ści wydo­by­cia, w kolej­no­ści na pierw­szym miej­scu są Cze­si, na dru­gim Pola­cy, a na 3cim z 12% ogól­ne­go wydo­by­cia są Niemcy.

        W lutym 2021 roku Cze­chy skła­da­ją skar­gę do Try­bu­na­łu Spra­wie­dli­wo­ści Unii Euro­pej­skiej (TSUE) na Pol­skę o to że dzia­łal­ność kopal­ni w Turo­wie powo­du­je spa­dek wód grun­to­wych po stro­nie Czeskiej.

        14 maja 2021 roku w Elek­trow­ni Turów zaczy­na pra­cę nowy blok ener­ge­tycz­ny o mocy 496 MW.

        21 sze­go maja 2021 roku Try­bu­nał Spra­wie­dli­wo­ści Unii Euro­pej­skiej (TSUE) w wyni­ku skar­gi rzą­du Czech naka­zu­je zakoń­cze­nie wydo­by­cia węgla w kopal­ni w Turo­wie. Zakoń­cze­nie wydo­by­cia węgla spo­wo­du­je zakoń­cze­nie pro­duk­cji ener­gii elek­trycz­nej w Elek­trow­ni Turów.

        22 maja, 2021 roku Komi­sja Euro­pej­ska potwier­dza że Pol­ska musi wyko­nać pole­ce­nie Try­bu­na­łu Spra­wie­dli­wo­ści Unii Euro­pej­skiej pod sank­cją nie­otrzy­ma­nia środ­ków finan­so­wych z fun­du­szy Unii Europejskiej.

        24 maja 2021 roku pre­mier Mora­wiec­ki ogła­sza że kopal­nia węgla w Turo­wie i elek­trow­nia nie zosta­ną zamknię­ta i że będzie pro­wa­dził nego­cja­cje ze stro­ną Czeską.

        W 1991 roku powo­ła­na zosta­ła do życia Gru­pa Wyszeh­radz­ka. Wów­czas sta­no­wi­ły ją trzy pań­stwa: Pol­ska, Węgry i Cze­cho­sło­wa­cja. Dzi­siaj sta­no­wią ją 4 pań­stwa: Pol­ska Węgry, Sło­wa­cja i Cze­chy. Przy czym aktu­al­nie i do czerw­ca 2021 pre­zy­den­cję Gru­py Wyszeh­radz­kiej sta­no­wi Pol­ska.   Celem gru­py Wyszeh­radz­kiej jest “wza­jem­nie kon­sul­to­wa­nie i koor­dy­na­cja dzia­łań na are­nie mię­dzy­na­ro­do­wej, wza­jem­ne wspie­ra­nie swo­ich dążeń.” Głów­ny­mi zało­że­nia­mi była wspól­na inte­gra­cja z Euro­pą i stre­fą atlan­tyc­ką, aby nie gene­ro­wać nowych podzia­łów po upad­ku blo­ku wschod­nie­go.  Współ­pra­ca w ramach Gru­py, a szcze­gól­nie regio­nal­na inte­gra­cja, cier­pia­ła na sku­tek odmien­nych prio­ry­te­tów poszcze­gól­nych państw, dążą­cych przede wszyst­kim do inte­gra­cji z Unią (szcze­gól­nie wyra­zi­stych w przy­pad­ku Czech), i dopie­ro spo­wol­nie­nie euro­pej­skich pro­ce­sów inte­gra­cyj­nych wymu­si­ło utwo­rze­nie poro­zu­mie­nia CEFTA, któ­re przy­nio­sło nama­cal­ne efek­ty gospo­dar­cze. W ramach Gru­py Wyszeh­radz­kiej co pół roku odby­wa­ją się spo­tka­nia pre­mie­rów (prze­waż­nie: czer­wiec i gru­dzień), a co roku spo­tka­nia pre­zy­den­tów (naj­czę­ściej wrze­sień) i prze­wod­ni­czą­cych  par­la­men­tów (czer­wiec).

        Nie oglą­da­jąc się na poro­zu­mie­nia kra­jów gru­py Wyszeh­radz­kiej w lutym 2021 roku rząd Czech zło­żył skar­gę na Pol­skę do Try­bu­na­łu Spra­wie­dli­wo­ści Unii Euro­pej­skiej   (TSUE) o to że wydo­by­cie węgla po stro­nie pol­skiej powo­du­je spa­dek pozio­mu wód grun­to­wych po stro­nie cze­skiej. Stro­na pol­ska nie zgo­dzi­ła się z tym oskar­że­niem i zło­ży­ła odwo­ła­nie od pozwu. Pomi­mo tego 21 maja 2021 roku Try­bu­nał Spra­wie­dli­wo­ści Unii Euro­pej­skiej naka­zu­je Pol­sce wstrzy­ma­nie wydo­by­cia węgla w Turowie.

        Głów­nym zarzu­tem Cze­chów wobec stro­ny Pol­skiej jest to że kopal­nia Turów pogłę­bia kopal­nię do 330 głę­bo­ko­ści. Przy czym jak uwa­ża­ją Cze­si i za nimi powta­rza ich   opi­nię pra­sa nie­miec­ka, stro­na pol­ska robi to bez oce­ny tego jakie to pogłę­bia­nie ma wpływ na środowisko.

        Stro­na Pol­ska uwa­ża że pol­ska kopal­nia nie wpły­wa na obni­że­nie wód grun­to­wych, że przy­czy­ną obni­że­nia się pozio­mu wód grun­to­wych jest zmia­na kli­ma­tu i zmniej­sza­nie się opa­dów deszczu.

        To co jest naj­bar­dziej fra­pu­ją­ce i zagad­ko­we skar­dze Czech i w decy­zji   Try­bu­na­łu Spra­wie­dli­wo­ści Unii Euro­pej­skiej naka­zu­ją­cej zatrzy­ma­nie wydo­by­cie węgla jest to że z Gru­py Wyszeh­radz­kiej nigdy wcze­śniej nie wycho­dzi­ły infor­ma­cje na temat jakie­go­kol­wiek spo­ru doty­czą­ce­go wydłu­że­nia okre­su pra­cy kopal­ni po stro­nie pol­skiej. Jest to dziw­ne, bo bio­rąc pod uwa­gę choć­by okres budo­wy i czas pla­no­wa­nia budo­wy blo­ku ener­ge­tycz­ne­go to mówi­my tu o okre­sie nie mniej­szym niż 5 lat. Stro­na Cze­ska musia­ła wie­dzieć o pla­no­wa­niu tego rodza­ju inwe­sty­cji. Jed­nak pierw­sze wzmian­ki o dys­ku­sji na temat spo­rów doty­czą­cych kon­ty­nu­acji pol­skiej kopal­ni pocho­dzą dopie­ro z paź­dzier­ni­ka 2019 roku. Do tego cza­su w komu­ni­ka­tach z roz­mów państw Gru­py Wyszeh­radz­kiej nie docho­dzi­ły żad­ne infor­ma­cje o spo­rach w spra­wie kopal­ni i o skar­gach Cze­chów na obni­ża­nie się wód grun­to­wych po stro­nie cze­skiej. Moż­na by się było zapy­tać dlaczego?

        Sko­ro tak, to dru­gie pyta­nie moż­na posta­wić oto do cze­go słu­ży Gru­pa Wyszeh­radz­ka jeśli nie do roz­wią­zy­wa­nia spor­nych kwe­stii? Po co sa te hucz­ne spo­tka­nia na naj­wyż­szych szcze­blach rzą­do­wych, o któ­rych cyklicz­nie sły­sza­ło się w tele­wi­zji i innych mediach.

        Innym pyta­niem jest to czy Cze­si już w chwi­li skła­da­nia skar­gi na stro­nę pol­ską nie zda­wa­li sobie spra­wy z tego że Niem­cy wyko­rzy­sta­ją skar­gę do   wyko­rzy­sta­nia jej jako pre­tek­stu prze­ciw Pol­sce przy roz­dzie­la­niu środ­ków finan­so­wych w ramach Unii Euro­pej­skiej? Trud­no w to uwie­rzyć że nie wie­dzie­li. Raczej nale­ży zakła­dać że stro­na cze­ska dobrze wie­dzia­ła że stro­na nie­miec­ka nie­chyb­nie wyko­rzy­sta nada­rza­ją­cą się pre­tekst do uży­cia go prze­ciw Pol­sce. O co więc w tym pol­sko-cze­skim spo­rze chodzi?

        Jest tu jakaś tajem­ni­ca i jakieś dru­gie dno tego spo­ru o któ­rym nie infor­mu­je się opi­nii publicznej.

        Po stro­nie pol­skiej pada­ją wypo­wie­dzi mówią­ce o tym, że inte­res w tym, by upo­ko­rzyć stro­nę pol­ską ma bez­po­śred­nio pre­mier Czech Andrej Babisz. Jest on dru­gą naj­bo­gat­szą oso­bą w Cze­chach. Mówi się o tym, że zna­jo­my Andre­ja Babi­sza, i rów­nież inny oli­gar­cha cze­ski jest rów­no­cze­śnie współ­wła­ści­cie­lem kopal­ni węgla bru­nat­ne­go po stro­nie cze­skiej. Smacz­ku spra­wie doda­je to, że po stro­nie nie­miec­kiej wła­ści­cie­la­mi kopal­ni węgla bru­nat­ne­go i elek­trow­ni są rów­nież oli­gar­cho­wie cze­scy, któ­rzy wcze­śniej wyku­pi­li te kopal­nie i elek­trow­nie od Niem­ców. Oso­by zabie­ra­ją­ce głos, poli­ty­cy pol­scy, nie mówią jed­nak do koń­ca o co stro­nie cze­skiej cho­dzi. A cho­dzi prze­cież o pry­wat­ne inte­re­sy cze­skich oli­gar­chów. Wia­do­mo prze­cież, że w wyro­ku Try­bu­na­łu Spra­wie­dli­wo­ści Unii Euro­pej­skiej jest wska­za­niem, że na czas zamknię­cia kopal­ni Turów stro­na pol­ska ma kupo­wać węgiel od stro­ny “nie­miec­kiej”. Trud­no, żeby w tym wyro­ku TSUE poszła o krok dalej i żeby naka­za­ła lub wska­za­ła, że Pol­ska ma kupo­wać sobie węgiel od stro­ny pozy­wa­ją­cej, czy­li od Czech. W tym pozwie ze stro­ny Czech może cho­dzi i o to też, by w dal­szej per­spek­ty­wie Pol­ska zobo­wią­za­ła się do zaku­pu węgla bru­nat­ne­go i od Czech rów­nież, czy­li już cał­kiem bez­po­śred­nio od zna­jo­mych pre­mie­ra Andre­ja Babi­sza? Po stro­nie nie­miec­kiej i cze­skiej są sta­re insta­la­cje pro­du­ku­ją­ce ener­gię elek­trycz­ną i emi­tu­ją­ce wię­cej CO2 niż te po stro­nie pol­skiej, któ­re z kolei są względ­nie nowe. Kie­dy po stro­nie cze­skiej i nie­miec­kiej elek­trow­nie na węgiel bru­nat­ny będą stop­nio­wo zamy­ka­ne węgiel jed­nak będzie moż­na dalej wydo­by­wać i go sprzedawać.

        Nie­wąt­pli­wie w tym pol­sko-cze­skim spo­rze jest wię­cej pytań niż odpo­wie­dzi któ­re by chcia­ła usły­szeć opi­nia publicz­na. Przy tym wszyst­kim powsta­je jed­nak pyta­nie o to po co stro­na pol­ska uczest­ni­czy w two­rze poli­tycz­nym jakim jest Gru­pa Wyszeh­radz­ka sko­ro jest on cia­łem mar­twym? Po co wyda­wać na ten twór pie­nią­dze podatników?

        Przed Pol­ską sto­ją nie byle jakie wyzwa­nia sko­ro już na począt­ku dro­gi jakim ma być podział fun­du­szy unij­nych na potrze­by odbu­do­wy kra­jow po spo­wol­nie­niu gospo­dar­czym spo­wo­do­wa­nym pan­de­mią COVID’a Pol­ska spo­ty­ka się z takim afron­tem ze stro­ny poten­cjal­ne­go sojusz­ni­ka któ­ry powi­nien być prze­cież zain­te­re­so­wa­ny współ­pra­cą z Pol­ska celem posia­da­nia jakiejś prze­ciw­wa­gi dla domi­nu­ją­cej w Unii Euro­pej­skiej pozy­cji Nie­miec, Nie­miec uzur­pu­ją­cych sobie pra­wo do zarzą­dza­nia Unią Euro­pej­ską i decy­do­wa­nia o tym co wol­no, a cze­go nie wol­no poszcze­gól­nym kra­jom Unii Euro­pej­skiej. Tak czy ina­czej, spór o wydo­by­cie węgla bru­nat­ne­go przez Pol­skę jest jed­nym z wie­lu któ­re jesz­cze cze­ka Pol­skę w ramach Unii Euro­pej­skiej. Wyda­je się że Pol­skie par­tie poli­tycz­ne ze stro­ny opo­zy­cji kom­plet­nie nie są goto­we do tego by rozu­mieć powa­gę sytu­acji i by soli­dar­nie prze­ciw­sta­wić się domi­nu­ją­cej pozy­cji Nie­miec, czy też nawet do tego, by soli­dar­nie prze­ciw­sta­wić się Cze­chom pró­bu­ją­cym w tym przy­pad­ku ugrać tym­cza­sem i coś dla siebie.

 Janusz Niemczyk