Ludzie czę­sto nie rozu­mie­ją, czym jest zaka­że­nie gry­pą lub koro­na­wi­ru­sem i jak uży­wa­jąc tra­dy­cyj­nych spo­so­bów moż­na sku­tecz­nie bro­nić się przed nim.

        Zaka­że­niem okre­śla się wtar­gnię­cie drob­no­ustro­jo­we­go czyn­ni­ka cho­ro­bo­twór­cze­go do organizmu.

        Nie każ­de zaka­że­nie pro­wa­dzi do nie­bez­piecz­ne­go roz­wo­ju cho­ro­by. Moż­na ją prze­być lek­ko lub wręcz bez­ob­ja­wo­wo  Zdro­wy, spraw­ny orga­nizm, z wyso­kim pozio­mem natu­ral­nej odpor­no­ści , czę­sto sku­tecz­nie nisz­czy wro­gie drob­no­ustro­je i ich jady. Czyn­nik zakaź­ny może jed­nak prze­ła­mać nie­do­sta­tecz­ną barie­rę mecha­ni­zmów ochron­nych i umoż­li­wić roz­mna­ża­nie się drob­no­ustro­jów. Dla­te­go o wyso­ki poziom natu­ral­nej odpor­no­ści nale­ży dbać z naj­wyż­szą sta­ran­no­ścią przez całe życie. Gdy wła­sna odpor­ność nie wystar­cza, potrzeb­ne są bez­piecz­ne, w peł­ni spraw­dzo­ne lekar­stwa któ­re dzia­ła­ją szyb­ko i sku­tecz­nie oraz nie powo­du­ją szko­dli­wych skut­ków ubocz­nych, nie­moż­li­wych do opa­no­wa­nia w bliż­szej lub dal­szej per­spek­ty­wie czasowej.

        Oso­bi­ście sta­le dbam o wyso­ki poziom wła­snej odpor­no­ści! Od bar­dzo wie­lu lat nie cho­ru­ję na gry­pę i nigdy nie zaszcze­pi­łem się prze­ciw­ko tej groź­nej cho­ro­bie. Cho­ciaż od począt­ku pan­de­mii mam w szpi­ta­lu, w któ­rym pra­cu­ję, czę­sty kon­takt zawo­do­wy z cho­ry­mi na “koro­na­wi­ru­sa”, nie mam dotąd żad­nych obja­wów i nie widzę powodu,aby  “wyszcze­piać” się eks­pe­ry­men­tal­ną, nie w peł­ni spraw­dzo­ną sub­stan­cją na pod­ło­żu genetycznym.

    Jak dbam o swo­ją odpor­ność? W mia­rę pro­sto i bar­dzo skutecznie.

        1/ Zacho­wu­ję  ogól­ną spraw­ność  fizycz­ną upra­wia­jąc rekre­ację fizycz­ną połą­czo­ną z rekre­acją dotle­nia­ją­cą. Robię to bez wzglę­du na porę roku i pogo­dę — w ple­ne­rze  lub w miesz­ka­niu przy mak­sy­mal­nie otwar­tych oknach — zawsze bez maski na twa­rzy. Rekre­ację w masce y uwa­żam za pra­cę w bar­dzo szko­dli­wych warun­kach, zwięk­sza­ją­cą podat­ność  na cho­ro­by, szcze­gól­nie na cho­ro­by ukła­du odde­cho­we­go. Zna­ne są mi oso­bi­ście przy­pad­ki, gdy  oso­by upra­wia­ją­ce jog­ging w masce lub jeż­dżą­ce w masce na rowe­rze zacho­ro­wa­ły cięż­ko na “koro­na­wi­ru­sa”.

        2/ Uni­kam żyw­no­ści prze­my­sło­wo prze­two­rzo­nej, zawie­ra­ją­cej kon­ser­wan­ty, wzmac­nia­cze sma­ku, utwar­dza­ne tłusz­cze i inne szko­dli­we składniki.

        3/ Moja codzien­na die­ta zawie­ra wie­lo­wa­rzyw­ne i wie­lo­owo­co­we surów­ki będą­ce boga­tym źró­dłem wita­min,  w szcze­gól­no­ści wita­mi­ny C oraz mikro­ele­men­tów. Wita­mi­nę C dodat­ko­wo poły­kam w posta­ci szczyp­ty prosz­ku na łyżecz­ce od her­ba­ty. Wita­mi­nę D dostar­cza mi natu­ral­ny tran z dor­sza. W mojej codzien­nej die­cie znaj­du­ją się tak­że natu­ral­ne sub­stan­cje wiru­so i bak­te­rio­bój­cze : czo­snek, imbir lub kurkuma.

        4/ Uni­kam prze­mę­cze­nia i nie­wy­spa­nia- te czyn­ni­ki bar­dzo obni­ża­ją odpor­ność na choroby.

        5/ Na ogół myję się zim­ną wodą i uni­kam nosze­nia zbyt cie­płej odzie­ży. W ten spo­sób sta­le har­tu­ję swój organizm.

        6/ W przy­pad­kach zmar­z­nię­cia wypi­jam 0.5 litra gorą­ce­go wywa­ru z ziół prze­ciw­gry­po­wych, do któ­re­go doda­ję łyżecz­kę  mio­du i łyż­kę soku z mali­ny. Napo­tne dzia­ła­nie takie­go gorą­ce­go pły­nu jest bar­dzo zdro­we. Orga­nizm wyda­la wte­dy wraz z potem szko­dli­we jady, wytwa­rza­ne przez wiru­sy i bakterie.

        Z wyra­za­mi szacunku

         Michał Jabłoński

Od redak­cji: Autor pra­cu­je w szpi­ta­lu covidowym.