Cen­tro­le­wi­co­wi socjal­de­mo­kra­ci przej­mu­ją ini­cja­ty­wę, pod­czas gdy kon­ser­wa­ty­ści wyda­ją się zmie­rzać do  naj­gor­sze­go w histo­rii wyni­ku. Zgod­nie z pro­gno­zo­wa­ny­mi wyni­ka­mi, cen­tro­le­wi­co­wi socjal­de­mo­kra­ci (SPD) w Niem­czech uzy­ska­li prze­wa­gę nad kon­ser­wa­ty­sta­mi kanc­lerz Ange­li Mer­kel w wybo­rach krajowych. .

Według nie­dziel­nej pro­gno­zy tele­wi­zji ZDF, SPD była na dobrej dro­dze do uzy­ska­nia 26,0 pro­cent gło­sów, wyprze­dza­jąc  kon­ser­wa­ty­stów z CDU/CSU z 24,5 pro­cent popar­cia.  Był to naj­gor­szy wwy­nik CDU od 70 lat.

Ponie­waż żad­na z głów­nych grup nie posia­da więk­szo­ści, naj­bar­dziej praw­do­po­dob­nym wyni­kiem gło­so­wa­nia jest koali­cja trój­stron­na z SPD lub CDU/CSU. Nego­cja­cje mogą potrwać mie­sią­ce i praw­do­po­dob­nie będą obej­mo­wać mniej­sze par­tie, takie jak Zie­lo­ni, któ­rzy pla­no­wa­li stać się trze­cią co do wiel­ko­ści par­tią w parlamencie.

 

Wybo­ry są pierw­szy­mi od zjed­no­cze­nia Nie­miec w 1990 roku, w któ­rych Mer­kel nie była kan­dy­dat­ką. Mer­kel będzie nadal kie­ro­wać rzą­dem dopó­ki nie zosta­nie wyło­nio­ny nowy gabinet.