Pod­czas piąt­ko­wej kon­fe­ren­cji pra­so­wej dr Kie­ran Moore zwró­cił się do pra­co­daw­ców z proś­bą, by umoż­li­wia­li swo­im pra­cow­ni­kom prze­cho­dze­nie na pra­cę zdal­ną, jeśli to tyl­ko moż­li­we. Mówiąc o rosną­cej licz­bie przy­pad­ków Moore ape­lo­wał o prze­strze­ga­nie zale­ceń agen­cji zdro­wia publicz­ne­go, szcze­pie­nie się i ostroż­ność w miej­scach pra­cy. Pod­kre­ślał, że im wię­cej osób pra­cu­je zdal­nie, tym bar­dziej ogra­ni­cza­my prze­miesz­cza­nie się ludzi w pro­win­cji i tym samym przy­czy­nia­my się do ogra­ni­cza­nia moż­li­wo­ści trans­mi­sji koronawirusa.

Pod koniec listo­pa­da toron­toń­ski ratusz ogło­sił, że w stycz­niu otwo­rzy wszyst­kie swo­je biu­row­ce i umoż­li­wi wszyst­kim powrót do pra­cy przy­naj­mniej na część eta­tu. Bur­mistrz John Tory wyra­żał nadzie­ję, że tym ruchem zmo­ty­wu­je pra­co­daw­ców do otwie­ra­nia biur. Teraz mia­sto ma zre­wi­do­wać swo­ją decyzję.




reklama