10 stycznia 2026 podczas XIV Międzynarodowego Turnieju Judo Dzieci i Młodzieży „Pokonujemy Granice” w hali Pod Dębowcem w Bielsku-Białej.

W turnieju brało udział ponad 1200 dzieci i młodzieży z kilkunastu krajów, w tym po raz pierwszy dwie ekipy z Izraela (jedna z nich to klub Golden Fighters).
Podczas jednej z walk młody Izraelczyk przegrał pojedynek. Trener (lub jeden z trenerów) tej izraelskiej ekipy nie zgodził się z decyzją sędziego (werdykt był weryfikowalny, bo całe walki były nagrywane kamerami). Zamiast protestować regulaminowo → trener wszedł na matę, zaczął awanturować się, szarpać sędziego, a według relacji – uderzył go / naruszył nietykalność cielesną.
Sytuacja eskalowała → doszło do szamotaniny, w którą włączyli się też inni dorośli z izraelskiej ekipy (nie dzieci). Organizator (PTS Janosik) natychmiast wykluczył cały izraelski klub z turnieju za agresywne zachowanie i brak fair play.
Wezwano policję – funkcjonariusze przyjechali, przesłuchali świadków i strony → potwierdzili wersję organizatorów. Druga izraelska ekipa startowała normalnie do końca, dzieci odbierały medale bez problemu.

Tymczasem zaniepokojenie okazała izraelska ambasada, która napisała oficjalnie:

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

„Jesteśmy głęboko zaniepokojeni wczorajszym brutalnym incydentem z udziałem izraelskiej drużyny judo, która została zaatakowana słownie i fizycznie podczas zawodów w Bielsku-Białej w Polsce. Uczestnikami były dzieci i młodzież w wieku 7–16 lat. (…) Wzywamy polskie władze do podjęcia niezwłocznych działań, zbadania incydentu, pociągnięcia winnych do odpowiedzialności oraz zapewnienia bezpieczeństwa izraelskim sportowcom w kraju.”

Nie wspomina o ataku trenera na sędziego – stawia tezę o ataku na izraelską drużynę (w tym dzieci).Co mówią media i świadkowie

Polskie media podkreślają że nagrania wideo z walk i monitoringu hali, które rzekomo jasno pokazują, kto zaczął agresję. Pojawiły się też relacje świadków (np. na portalach lokalnych), że to izraelska strona pierwsza ruszyła do rękoczynów.

W izraelskich mediach i socialach sprawa szybko została przedstawiona jako antysemicki atak na dzieci z Izraela.