Do operacji USA w rejonie Bliskiego Wschodu potrzebne były m.in. samoloty tankujące KC-135 (do uzupełniania paliwa w powietrzu dla myśliwców i bombowców).Hiszpania ma dwie główne bazy, które od lat  współużytkuje z USA na mocy porozumienia bilateralnego (tzw. Defense Cooperation Agreement):Naval Station Rota (baza morska w Kadyksie, Andaluzja) – głównie okręty i wsparcie logistyczne. Morón Air Base (lotnicza koło Sewilli) – kluczowa dla tankowców i myśliwców USAF.

Bazy są wspólne, ale pod hiszpańską suwerennością – USA nie mogą ich używać do wszystkiego, co chcą; operacje muszą być zgodne z umową i prawem międzynarodowym (w tym Kartą ONZ). Tymczasem rząd premiera Pedro Sáncheza (socjaliści, lewica) odmówił zgody na wykorzystanie tych baz do ataków na Iran. Minister spraw zagranicznych José Manuel Albares oświadczył: „Hiszpańskie bazy nie będą wykorzystywane w tej operacji ani do niczego, co nie jest objęte umową z USA lub niezgodne z Kartą Narodów Zjednoczonych.”
Wtórowała mu minister obrony Margarita Robles: „Żadnej pomocy, absolutnie żadnej. Bazy muszą działać w ramach prawa międzynarodowego i z międzynarodowym wsparciem – a tu mamy jednostronne działania bez rezolucji ONZ.”

Hiszpania potępiła operację jako „nieuzasadnioną i niebezpieczną interwencję wojskową”, wzywając do deeskalacji i powrotu do negocjacji. To stawia Madryt w kontrze do Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii (które wyraziły gotowość do „proporcjonalnych działań defensywnych”).

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

W konsekwencji Pentagon wycofał ok. 11–15 samolotów tankujących KC-135 z Morón i Rota (głównie do Niemiec – Ramstein – i Francji). Samoloty opuściły bazy już w niedzielę. Donald Trump ostro zareagował nazywając Hiszpanię „terrible” i „unfriendly”.
Zagroził zerwaniem wszystkich stosunków handlowych z Hiszpanią („cut off all trade”, „we don’t want anything to do with Spain”).
Powiedział, że Hiszpania nie zwiększyła wydatków na obronę do 5% PKB (jego nowego wymogu w NATO), a teraz jeszcze blokuje bazy.
Dodał ironicznie: „Możemy po prostu wlecieć i użyć ich baz – nikt nam nie zabroni”.

Hiszpania odpowiedziała: „Jeśli Trump chce rewidować handel, musi przestrzegać umów z UE”.

Hiszpania jest jednym z nielicznych sojuszników NATO, którzy tak twardo się postawili (w przeciwieństwie do np. UK, które pozwoliło na ograniczone użycie baz “defensywnie”) a to spowalnia logistykę USA (tankowce musiały się przemieścić), ale nie paraliżuje operacji –  komplikuje ją.

Hiszpańska europosłanka Irene Montero wezwała Hiszpanię do opuszczenia NATO stwierdzając: „Stany Zjednoczone i Izrael stanowią obecnie główne zagrożenie dla bezpieczeństwa i stabilności na świecie”. „Ludzie nie muszą płacić za nielegalne inwazje Trumpa. Musimy natychmiast zapobiec zwyżkom cen energii, żywności i podstawowych produktów i je ograniczyć, zapewnić darmowy transport publiczny i opuścić NATO, ponieważ bycie sojusznikiem USA naraża nas na niebezpieczeństwo”.