Maria Krystyna Skarbek (Christine Granville) najsłynniejsza polska kobieta-szpieg czasu II wojny światowej, agentka brytyjskiej tajnej służby Special Operations Executive, ulubiona wywiadowczyni Churchilla.
Jej curriculum vitae: Maria Krystyna urodziła się 1 maja 1908 r. w Warszawie. Pochodziła z mieszanej polsko-żydowskiej rodziny: jej matka Stefania Goldfeder była Żydówką, pochodzącą z bogatej rodziny, ojciec Jerzy był polskim ziemianinem i arystokratą. W niektórych notkach biograficznych figuruje przy jej nazwisku słowo „ polska hrabianka ” … .Jej rodzina mieszkała w Trzepnicy, skąd po śmierci ojca w 1930 r. przeniosła się do Warszawy. Uczyła się w szkołach prowadzonych przez katolickie siostry zakonne, m.in. w Pobiedziskach pod Poznaniem. Krystyna była piękną kobietą, zwracającą na siebie uwagę, z tego też powodu jej życie osobiste było dość burzliwe, Ze względu na jej urodę i osobowość, a także działalność szpiegowską uważano, że miała ogromną liczbę kochanków, jednak w rzeczywistości mogło być ich tylko – aż ? – kilku. W roku 1930 r. brała udział w konkursie piękności Miss Polonia i otrzymała tam nagrodę „Gwiazda piękności”.
Przed wojną pracowała najpierw w warszawskiej fabryce Fiata, z której musiała zrezygnować z powodu choroby płuc, jakiej nabawiła się w zakładzie. Później pracowała również jako dziennikarka. W 1939 r. wyjechała do Kenii wraz z mężem, (Jerzy Giżycki), który podejmował tam pracę jako dyplomata. Mówi się, że właśnie podczas pobytu w Kenii pewien znajomy dziennikarz zachwycony nie tylko urodą „polskiej hrabianki”, ale przede wszystkim jej intgeligencją i bystrością umysłu miał ją polecić Sekret Intelligence Service – wywiadowi wojskowemu Military Intelligence Section 6, znanemu także jako M16.
Wiadomość o wybuchu wojny skłonił Marię Krystynę ( i jej męża) do chęci powrotu do Europy. Chciała ona przedostać się do kraju, aby włączyć się w walkę, nie zdążyła jednak przed końcem kampanii wrześniowej, gdyż w lipcu 1944 została zrzucona spadochronem w południowo-wschodniej Francji, okupowanej przez Niemców. Jako Pauline Armand otrzymała zadanie wzmacniać i obsadzać doświadczonymi agentami siatkę francuskiego ruchu oporu. Były to zadania przygotowawcze do ataku aliantów w Normandii. Wykazała się ogromną odwagą i brawurą, gdy po aresztowaniu przez Niemców brytyjskich agentów Special Operations Executive (SOE), skazanych na karę śmierci – Francisa Cammaertsa i Xana Fieldinga, postanowiła ich uratować. Podała się więc za żonę jednego z niemieckich żołnierzy i krewną brytyjskiego marszałka Montgomery’ego. Przekupiła Gestapowców i złożyła obietnicę bezpieczeństwa w razie działań alianckich. Podstęp się udał, brytyjscy agenci zostali wypuszczeni z niewoli i bezpiecznie dotarli do Wielkiej Brytanii.
Kolejna brawurowa akcja? Proszę bardzo! Na francuskiej przełęczy Larche namówiła do dezercji ok. 2 tys. Polaków siłą wcielonych do Wermachtu. Podobno krzyczała przez megafon: „Ja i moi francuscy przyjaciele chcielibyśmy, żebyście zrzucili te mundury i walczyli przeciwko Niemcom. Ale nie możecie walczyć w ich mundurach, a innych niestety nie mamy! Musicie więc iść naprzód rozebrani do pasa!”. Po tych słowach żołnierze błyskawicznie się rozebrali i ruszyli za Krystyną, machając mundurami nad głową
No cóż, nic dziwnego, gdzie diabeł nie może, tam kobieta potrafi…
O jej werbunku do siatki szpiegowskiej krąży wiele przekazów, z których wynika, że do pracy w wywiadzie brytyjskim SOE mającym za zadanie dywersję na tyłach wojsk niemieckich – zgłosiła się Maria Krystyna Skarbek na ochotniczkę. Wywarła dobre wrażenie na przełożonych swoimi umiejętnościami, kontaktami i determinacją. Przyjęła nową tożsamość – Christine Granville, za nowy rok urodzenia podając 1915 r. I tylko pod tą ksywką,w polskiej pisowni „Krystyna” będzie występować w poniższym tekście..
Po upadku Francji i po przeszkoleniu w Wlk. Brytanii została przerzucona na Węgry, przebywała tam od 1940 do 1941 jako dziennikarka Christine Giżycka. W tajnej misji towarzyszył jej późniejszy ukochany, Andrzej Kowerski. Wraz z nim, (pseud. „Jerzy”) stworzyła siatkę kurierską i zorganizowała szlag kurierski między Warszawą a Budapesztem. W stolicy Węgier pracowała pod przykrywką dziennikarki piszącej dla brytyjskiego czasopisma i cały czas ułatwiała przerzut polskich oficerów na Bliski Wschód oraz organizowała łączność z krajem. Trzykrotnie odbyła podróż do okupowanej Polski konspiracyjnym szlakiem przez Słowację jako kurierka tatrzańska. W trakcie jednej z tych wypraw przeniosła dla polskiej organizacji podziemnej radiostację, tajne raporty, pieniądze, mikrofilmy i sprzęt radiowy. W swojej działalności na Węgrzech zajmowała się także uwalnianiem z obozów internowanych Polaków, aby mogli później uczestniczyć w działaniach wojennych na zachodzie. Zdobywała również informacje wywiadowcze, m.in. na temat rozmieszczenia wojsk niemieckich na granicy z ZSRR. Dzięki jej meldunkom, Brytyjczycy z wyprzedzeniem dowiedzieli się o planach Hitlera dotyczących ataku na Związek Radziecki. To właśnie dzięki jej odwadze i „talentowi szpiegowskiemu” do Londynu dotarła wiadomość o planie „Barbarossa”
W kolejnych latach Krystyna pracowała w Algierii i Egipcie, niejako odstawiona na boczny tor. Nie próżnowała jednak w tym czasie. Przechodziła różne szkolenia, kurs spadochronowy, utrzymywała kontakty towarzyskie i zawodowe.
Ta „polska hrabianka” jako oficer brytyjskiego wywiadu – nigdy nie przestała być Polką. Choć formalnie była agentką brytyjskiego SOE (Special Operations Executive), zawsze podkreślała, że walczy jako Polka. Dla Brytyjczyków, będących wtedy jeszcze najważniejszym polskim sojusznikiem, z którymi nawiązała kontakt prawdopodobnie jeszcze przed rokiem 1939 – pracowała lojalnie. Służąc Anglikom – zawsze mówiła, że „jej celem jest: zrobić wszystko, co możliwe, by pomóc Polsce i Polakom”.
Na wieść o wybuchu Powstania Warszawskiego nasza Bohaterka bardzo pragnęła wrócić do Polski, aby włączyć się w walkę. Jednak długo zwlekano z pozwoleniem jej na wyjazd. Ostatecznie gdy przyszła zgoda, było już za późno, co dla Krystyny było ogromnym zawodem. Ostatecznie w końcu sierpnia 1944 roku, dotarła do Londynu, skąd wielokrotnie składała prośby o przerzut do Polski, ale zawsze spotykała się z odmową.
W sierpniu 1944 roku, kiedy wybuchło Powstanie Warszawskie, Skarbek chciała uzyskać pozwolenie na wyjazd do Polski, lecz nie dostała zgody. Zdemobilizowano ją w kwietniu 1945 roku, kiedy przebywała w Kairze. Otrzymała śmiesznie niską odprawę w wysokości 100 funtów (niższą niż średnie miesięcznie wynagrodzenie w Wielkiej Brytanii) oraz podziękowania od Winstona Churchilla.
Ostatnie miesiące wojny spędziła ponownie w Egipcie.
Po wojnie pracowała m.in. jako stewardessa na statku wycieczkowym, gdzie poznała swojego partnera, a późniejszego mordercę.
Maria Krystyna Skarbek zginęła 15 czerwca 1952 r. w Londynie, w hotelu „Shelbourne” w Kensington. zamordowana przez Irlandczyka Dennisa Muldowneya. Był on jej niedoszłym kochankiem, który postanowił zemścić się za odrzucone oświadczyny. Mówi się też, nie chciał zaakceptować jej planów powrotu do Polski. Ciężko raniona nożem zmarła tego samego dnia w szpitalu. Jej morderca został szybko ujęty i skazany na karę śmierci. Ponoć, kiedy ten dowiedział się o wyroku śmierci, prosił, aby wykonać go jak najszybciej, aby mógł „połączyć się jak najszybciej z ukochaną w zaświatach”. Maria Krystyna Skarbek została pochowana na rzymskokatolickim cmentarzu St. Mary w Kensal Green (północno-zachodni Londyn).
O jej obecności w kulturze światowej może świadczyć hipoteza, że jej osoba jest pierwowzorem pierwszej dziewczyny „agenta 007” – Vesper, Jej postać można też spotkać w filmach dokumentalnych np. „Sto koni, sto brzegów”, zaś polski pisarz (oraz funkcjonariusz SB departament MSW oraz Urzędu Ochrony Pastwa i Agencji Wywiadu) Vincent Sewerski utrwalił tę niezwykłą kobietę w powieści pt. „Christine”.
Opinia IPN: Była najlepszym agentem brytyjskim czasu wojny światowej.
O jej obecności w pamięci narodów Europy mogą świadczyć następujące ślady:
– w Wielkiej Brytanii – jej nazwisko figuruje w oficjalnych opracowaniach i archiwach SOE; obok najbardziej zasłużonych agentów wojny, w brytyjskiej historiografii funkcjonuje jako „the bravest of the brave” – określenie powtarzane w publikacjach popularnych i muzealnych; jest jedną z nielicznych kobiet-cudzoziemek, które na stałe weszły do brytyjskiego panteonu wojennej odwagi, mimo że po wojnie państwo pozwoliło jej umrzeć w biedzie.
– we Francji – Krystyna Skarbek istnieje w lokalnej pamięci francuskiego ruchu oporu, zwłaszcza w południowo-wschodniej Francji w regionach, gdzie działała jako Pauline Armand; jej nazwisko pojawia się w lokalnych narracjach Résistance, wspomnieniach i publikacjach regionalnych; jest zapamiętana nie jako „egzotyczna Polka”, lecz jako ta, „która uratowała Cammaertsa” – wydarzenie, które we Francji ma status niemal legendarny: w tej pamięci funkcjonuje jako kobieta, która oszukała Gestapo nie bronią, lecz bezczelną odwagą.
– w Europie Srodkowej stworzyła mit kurierki ponad granicami. Jest obecna w transnarodowym micie wojennego pogranicza: Węgry – Słowacja – Polska; jej działalność kurierska weszła do legendy szlaków tatrzańskich i narracji o Europie Środkowej jako przestrzeni oporu, a nie tylko ofiary; jest jedną z nielicznych kobiet, które w tej części Europy funkcjonują jako bohaterka „szlaków”, a nie zaplecza; W pamięci regionu pozostaje symbolem „Europy Podziemnej”, tej, która istniała mimo granic, okupacji i języków.
– w europejskich opowieściach wojennych pojawia się figura kobiety-agentki: samotnej, odważnej, działającej poza rozkazem. Ależ – ten archetyp nie narodził się w Hollywood, lecz w realnych biografiach takich jak ta, „polskiej hrabianki”!
I – najmocniejszy dowód europejskiej pamięci – jako paradoks: Europa ją zapamiętała… i zapomniała jednocześnie!
Jest bowiem bohaterką kilku narodów- pochowaną z dala od ojczyzny.
Odznaczona, chwalona, cytowana — a po wojnie pozostawiona sama sobie.
Jej grób w Londynie jest dziś miejscem pamięci międzynarodowej, odwiedzanym przez Polaków, Brytyjczyków, Francuzów.
Moja puenta: Europa pamięta Marię Krystynę Skarbek tak, jak lubi pamiętać swoich bohaterów: po cichu, po czasie i zawsze trochę za późno!
Ps. Zachęcam do obejrzenia filmu “Skarbek: Prawdziwa historia Polki” : https://www.youtube.com/watch?v=oc9LjerRwkc




































































