Wycofano zarzuty przeciwko mężczyźnie ze środkowego Ontario, którego latem ubiegłego roku  oskarżono o napaść po brutalnej konfrontacji z   intruzem w jego własnym domu.

Mieszkaniec Lindsay w Ontario, Jeremy David „JD” McDonald, został oskarżony przez policję Kawartha Lakes po tym, jak w wyniku sprzeczki z  intruzem mężczyzna trafił do szpitala.

Sprawa przyciągnęła znaczną uwagę opinii publicznej i komentarze polityczne, m.in. premiera Douga Forda, który stwierdził, że decyzja o postawieniu zarzutów właścicielowi domu pokazuje, że „coś jest nie tak” w systemie wymiaru sprawiedliwości.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Prokurator okręgowa Sarah Repka oświadczyła 26 lutego przed sądem w Lindsay, że nie ma już uzasadnionych podstaw do oczekiwania skazania McDonald’sa.

Repka powiedział, że policja miała „uzasadnione i prawdopodobne podstawy”, by aresztować McDonalda i postawić mu zarzuty w czasie incydentu, do którego doszło w sierpniu ubiegłego roku, ale dodała, że później pojawiły się nowe dowody.

Jej biuro następnie przeanalizowało dowody, w tym dokumentację medyczną i wyniki badań kryminalistycznych, które nie były dostępne w momencie wniesienia zarzutów. Dodała, że ​​prokuratura dokonała również oceny przepisów dotyczących samoobrony zawartych w Kodeksie karnym.
„Biorąc pod uwagę szczególne okoliczności tej sprawy, Prokuratura doszła do wniosku, że istnieją dowody potwierdzające tę obronę, co oznacza, że ​​nie ma już uzasadnionych szans na skazanie” – dodał Repka. McDonald nie stawił się w sądzie w związku z wycofaniem zarzutów, a jego prawnik nie był dostępny, aby skomentować decyzję prokuratury.

Jak podała wówczas policja w Kawartha, incydent, o którym mowa, miał miejsce wczesnym rankiem 18 sierpnia 2025 r., kiedy 44-letni McDonald obudził się w swoim domu i zobaczył intruza, który rzekomo miał przy sobie kuszę.

Jak wynika z dokumentów sądowych, McDonaldowi postawiono zarzuty napaści z użyciem przemocy oraz napaści z użyciem broni po tym, jak obronił się napastnikiem, używając do tego noża.

42-letni Michael Kyle Breen odniósł obrażenia zagrażające życiu podczas incydentu i musiał zostać przetransportowany drogą lotniczą do szpitala w Toronto w celu leczenia, poinformowała policja. Breen, który już wyzdrowiał, pozostaje w areszcie w związku z zarzutami dotyczącymi jego udziału w włamaniu do domu.

W związku z tym incydentem Breenowi postawiono zarzuty posiadania broni w niebezpiecznym celu, włamania i kradzieży, wyrządzenia szkody o wartości poniżej 5000 dolarów oraz niepodporządkowania się warunkowemu zwolnieniu

Szef policji w Kawartha Lakes, Kirk Robertson, powiedział w oświadczeniu z sierpnia ubiegłego roku, że chociaż obywatele mają prawo do obrony siebie i swojego mienia, prawo nakazuje, aby wszelkie podejmowane środki obronne były proporcjonalne do istniejącego zagrożenia.