Dan Hiebert, profesor geografii na Uniwersytecie Kolumbii Brytyjskiej, który bada migracje ludzi, powiedział, że Kanada stoi w obliczu „bezprecedensowej” przyszłości wzrostu populacji, wyznaczonej przez politykę rządu.

„Przyrost naturalny w Kanadzie wkrótce spadnie do zera. Może w 2029, może w 2030 roku, mniej więcej, prawda? I wtedy cały wzrost populacji będzie związany z imigracją, jakieś 100 procent” – powiedział.

„Oznacza to, że niezależnie od tego, jaką liczbę imigrantów rząd Kanady, a w szczególności (Departament Imigracji, Uchodźców i Obywatelstwa Kanady), ustali, o ile wzrośnie populacja. To sytuacja bez precedensu w historii”.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Rządowy raport z 2024 r. na temat przyszłości kanadyjskiego systemu imigracyjnego przewiduje, że do 2032 r. nowo przybyli przybędą najprawdopodobniej w całości w celu zwiększenia populacji kraju.

Imigracja od dawna napędza wzrost populacji Kanady i niezmiennie jest głównym czynnikiem wzrostu od początku tysiąclecia. W 2000 roku przybyło około 148 000 imigrantów, a przyrost naturalny w tym roku wyniósł około 110 000 osób.

Różnica między naturalnym przyrostem populacji a wzrostem spowodowanym imigracją w ciągu ostatnich 25 lat jedynie się pogłębiła.

Deklarowanym celem najnowszego planu rządowego jest ograniczenie liczby osób przybywających do Kanady — zwłaszcza tymczasowych imigrantów, w tym studentów — w celu złagodzenia presji na rynek nieruchomości i inne obszary dotknięte gwałtownym wzrostem populacji.

Rachel Battaglia, ekonomistka Royal Bank of Canada, powiedziała, że ​​bank prognozuje, iż czynsze będą w tym roku nadal spadać po gwałtownych wzrostach w latach bezpośrednio po pandemii.

Rentals.ca, strona internetowa śledząca średnie stawki wynajmu w Kanadzie, podaje, że chociaż średni czynsz w kraju spadł w lutym 16. miesiąc z rzędu, tempo tego spadku zwalnia.

Battaglia powiedział, że wolniejszy wzrost populacji ma podwójny wpływ na rynek nieruchomości — zmniejszony popyt może prowadzić do niższych kosztów mieszkaniowych, a jednocześnie osłabić bodźce rynkowe skłaniające do budowy większej liczby jednostek.