Związ­kow­cy z CUPE zarze­ka­ją się, że od przy­szłe­go ponie­dział­ku 55 000 pra­cow­ni­ków onta­ryj­skich szkół zacznie akcję straj­ko­wą „work-to-rule”. Lau­ra Wal­ton, prze­wod­ni­czą­ca CUPE­’s Onta­rio Scho­ol Board Coun­cil of Unions mówi, że może to zakłó­cić np. sprzą­ta­nie w nie­któ­rych szkołach.
CUPE zrze­sza takich pra­cow­ni­ków szkół jak kura­to­rzy, asy­sten­ci admi­ni­stra­cyj­ni czy wycho­waw­cy z naucza­nia począt­ko­we­go. W zeszłym tygo­dniu 93 proc. związ­kow­ców zagło­so­wa­ło za moż­li­wo­ścią roz­po­czę­cia straj­ku w przy­pad­ku, gdy roz­mo­wy z rzą­dem nie będą przy­no­sić pożą­da­nych rezul­ta­tów. Rząd twier­dzi, że robi wszyst­ko, by doga­dać się z CUPE, zwią­zek jest prze­ciw­ne­go zda­nia. Wal­ton doda­je, odno­sząc się do cięć budże­to­wych rzą­du, że pra­cow­ni­cy, któ­rzy zara­bia­ją śred­nio 38 000 dola­rów rocz­nie nie pogłę­bia­ją defi­cy­tu budżetowego.