Magdalena Sobkowiak-Czarnecka pełnomocniczka rządu ds. SAFE   po spotkaniach w Komisji Europejskiej stwierdziła: „Nic się nie zmienia i Polska jest dalej częścią SAFE.” „Dalej 43,7 mld euro trafi do Polski. Ani jednego euro z mechanizmu nie stracimy.” Pierwsze środki (zaliczka) mają trafić do Polski jeszcze w kwietniu 2026.

To reakcja na niedawny spór z prezydentem Karolem Nawrockim, który zawetował ustawę wdrożeniową SAFE. Rząd szybko uruchomił „plan B” – uchwałę o programie „Polska Zbrojna”, która pozwala podpisać umowę z KE poprzez Bank Gospodarstwa Krajowego i istniejący Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych (bez nowej ustawy). Bruksela najwyraźniej to zaakceptowała i nie blokuje Polski.

Rząd Tuska podkreśla, że to polski pomysł przyspiesza dozbrojenie flanki wschodniej i wspiera krajowy przemysł. Opozycja krytykuje m.in. ryzyko zadłużenia (odsetki i tak trzeba płacić), możliwy udział Ukrainy w łańcuchu dostaw (4–5% kwoty według wcześniejszych słów tej samej pełnomocniczki – czyli ok. 2 mld euro na komponenty/technologie ukraińskie, nie bezpośredni transfer) oraz  utratę suwerenności.
Rząd pokazał, że weto prezydenta da się obejść istniejącymi narzędziami prawnymi, co w praktyce potwierdziła dziś Bruksela.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU