Pro­abor­cyj­ne lob­by drży na myśl o debiu­cie fil­mu „Unplan­ned” w kana­dyj­skich kinach. Film będzie wyświe­tla­ny od 12 lipca.

Abor­tion Rights Coali­tion of Cana­da (ARCC) opu­bli­ko­wa­ło wła­śnie oświad­cze­nie, w któ­rym nazy­wa film „nie­bez­piecz­ną pro­pa­gan­dą anty­abor­cyj­ną”. To obraz, któ­ry wychwa­la eks­tre­mal­ny przy­pa­dek, nie­ma­ją­cy nic wspól­ne­go z rze­czy­wi­sto­ścią i demo­ni­zu­ją­cy oso­by świad­czą­ce usłu­gi abor­cyj­ne. ARCC pod­kre­śla, że film „może zachę­cać fana­ty­ków do zastra­sza­nia leka­rzy i sto­so­wa­nia prze­mo­cy wobec pra­cow­ni­ków kli­nik”. Joy­ce Arthur, prze­wod­ni­czą­ca orga­ni­za­cji, powta­rza argu­ment o pro­wo­ko­wa­niu nie­na­wi­ści i twier­dzi, że „kobie­ty i oso­by trans­sek­su­al­ne” mają pra­wo do doko­ny­wa­nia abor­cji na swo­ich dzie­ciach, co gwa­ran­tu­je im Kana­dyj­ska Kar­ta Praw i Swobód.

„W Kana­dzie pra­wo do abor­cji nie pod­le­ga dys­ku­sji. Kobie­tom i oso­bom trans­sek­su­al­nym to pra­wo się nale­ży, tak jak nale­ży im się pra­wo do auto­no­mii cia­ła i do rów­ne­go trak­to­wa­nia”, mówi Arthur. Pro­du­cen­ci „Unplan­ned” mie­li pro­ble­my ze zna­le­zie­niem kana­dyj­skie­go dys­try­bu­to­ra, ponie­waż wie­rzą, że zabi­ja­nie ludzi w naj­wcze­śniej­szym sta­dium roz­wo­ju nie jest pra­wem czło­wie­ka. Ten film nie ma szans na odnie­sie­nie suk­ce­su w kra­ju, któ­ry chlu­bi się posza­no­wa­niem praw czło­wie­ka, dla­te­go dys­try­bu­to­rzy go nie chcie­li, twier­dzi Arthur. Oglą­da­nie go spra­wi przy­jem­ność tyl­ko ludziom opo­wia­da­ją­cym się „anti-cho­ice”, doda­je zazna­cza­jąc, że dostał kate­go­rię „Restric­ted”.

Abby John­son suge­ru­je, by człon­ko­wie ARCC naj­pierw poszli do kina na film, a dopie­ro potem publi­ko­wa­li zło­śli­we i nie­ma­ją­ce potwier­dze­nia w rze­czy­wi­sto­ści komen­ta­rze. Przy­po­mnia­ła, że Plan­ned Paren­tho­od ma spo­ry sztab praw­ni­ków, któ­rym nie uda­ło się posta­wić jej przed sądem. Oczy­wi­ście pró­bo­wa­li, po tym, jak ode­szła z Plan­ned Paren­tho­od, ale sędzia odrzu­cał pozwy doda­jąc, że to tyl­ko stra­ta czasu.


John­son mówi, że póź­niej pomo­gła ponad 500 oso­bom, któ­re pra­co­wa­ły w abor­cyj­nym biz­ne­sie, w odej­ściu z pra­cy i zna­le­zie­niu nowej, któ­ra słu­ży życiu. Cie­szy się, że teraz Kana­dyj­czy­cy będą mie­li szan­sę na zoba­cze­nie praw­dy, któ­rą się przed nimi ukry­wa za różo­wą zasło­ną kłamstw. Na tym pole­ga siła fil­mu i tego boi się ARCC.

Brad Trost, poseł fede­ral­ny repre­zen­tu­ją­cy okręg Saska­to­on-Uni­ver­si­ty, napi­sał na twit­te­rze, że powie­dzie­li­śmy „Kana­da chce zoba­czyć Unplan­ned” i teraz będzie­my go mieć. Zaję­ło to tro­chę cza­su, ale w koń­cu Kana­dyj­czy­cy zoba­czą, czym napraw­dę jest aborcja”.