Powsta­nie War­szaw­skie — nie­za­bliź­nio­na rana

Powsta­nie War­szaw­skie to nasza wciąż nie­za­bliź­nio­na rana, część naszej pol­skiej toż­sa­mo­ści, odkry­wa­nej na nowo, co poko­le­nie w myśle­niu pol­skich elit. To dru­gi “Katyń”, w któ­rym wro­go­wie Pol­ski doko­na­li deka­pi­ta­cji pol­skich elit; to zryw, w któ­rym, jak to już wte­dy wie­dzia­no, strze­la­li­śmy bry­lan­ta­mi do Kałmuków.

Ponoć ist­niał plan Him­m­le­ra, by odstą­pić od wal­ki z powstań­ca­mi i “pod­rzu­cić alian­tom kukuł­cze jajo” pro­wo­ku­jąc pol­sko-sowiec­kie star­cia, Hitler zade­cy­do­wał ina­czej. Po co? Jed­na z odpo­wie­dzi brzmi: po to, by Ange­la Mer­kel nie mia­ła “pol­skie­go pro­ble­mu”… Sło­wem, by raz na zawsze zli­kwi­do­wać “pro­blem pol­ski” i odsu­nąć od geo­po­li­tycz­ne­go sto­li­ka Pola­ków”. Czy plan się powiódł? Wie­le dzi­siaj wska­zu­je na to, że tak. Mate­riał fil­mo­wy pocho­dzi z 2016 roku…