Wszyst­ko mi wol­no, ale ja nicze­mu nie oddam się w niewolę…

   „Mam na imię Oskar. Nie­daw­no skoń­czy­łem 26 lat. Potrze­bu­ję pomo­cy. Jestem uza­leż­nio­ny od por­no­gra­fii, fan­ta­zjo­wa­nia, sek­su i cho­rych związ­ków. Wszyst­ko zaczę­ło się nie­win­nie. Począt­ko­wo były to bab­skie gaze­ty, któ­re kupo­wa­ła moja mama, fil­my, któ­rych prze­wi­ja­ło się wie­le wąt­ków miło­snych. To roz­bu­dzi­ło moją ciekawość…

        Od 13. roku życia zaczą­łem już kupo­wać i regu­lar­nie oglą­dać por­no­gra­fię. By mieć na to pie­nią­dze, okra­da­łem swo­ich rodzi­ców. Teraz cały­mi dnia­mi pene­tru­ję stro­ny inter­ne­to­we z coraz ostrzej­szą por­no­gra­fią. Nie mogę prze­stać myśleć o sek­sie. Patrzę na swo­ich rówie­śni­ków i widzę ludzi, któ­rzy mają rodzi­ny, zain­te­re­so­wa­nia, któ­rzy się roz­wi­ja­ją. A ja nie mam nic. Życie codzien­ne, pra­ca, obo­wiąz­ki, mycie się – wszyst­ko to jest dla mnie udrę­ką. Czu­ję się jak­bym miał 80 lat. Jestem cał­kiem wypa­lo­ny. Budzę się rano i marzę o śmier­ci, bo wiem, że ten dzień będzie taki jak ten wczo­raj i jak ten jutro – że znów będę się odda­wał nało­go­wi, że będę się czuł jak ostat­ni śmieć i że znów doświad­czę tego same­go bezsensu…”.

Oskar z całą pew­no­ścią jest oso­bą uza­leż­nio­ną. Naj­pierw zaczął od kon­tak­tu z tak zwa­ną mięk­ką por­no­gra­fią. Po pew­nym cza­sie już mu to nie wystar­czy­ło i zaczął szu­kać mate­ria­łów o cha­rak­te­rze coraz bar­dziej dra­stycz­nym. Całe jego życie zosta­ło zdo­mi­no­wa­ne przez seks i pożą­da­nie. Por­no­gra­fia zmie­ni­ła jego myśle­nie, pra­gnie­nia, zatru­ła jego wyobraźnię.

Mając 28 lat posia­da wypa­czo­ne poję­cie płcio­wo­ści (zagro­że­nie impo­ten­cją!), co z kolei unie­moż­li­wia mu stwo­rze­nie szczę­śli­we­go związ­ku. Zaprze­pa­ścił tak­że wła­sną wol­ność, przez co odczu­wa ból, krzyw­dę i cierpienie.

Od por­no­gra­fii moż­na się uza­leż­nić szyb­ciej, niż się powszech­nie wyda­je. Wystar­czy napraw­dę tyl­ko kil­ka mie­się­cy. Potem pozo­sta­je wal­ka o uwol­nie­nie od uza­leż­nie­nia. Nie jest to jed­nak łatwe, bo seks posia­da siłę tak potęż­ne­go ognia, że potra­fi znisz­czyć wszyst­ko, co stoi na jego dro­dze: sumie­nie, obiet­ni­ce (przy­się­gę wier­no­ści), obo­wiąz­ki wobec rodzi­ny, wia­rę i wszyst­ko inne. Nie ist­nie­je tęsk­no­ta ludz­ka, któ­ra była­by potęż­niej­sza i trud­niej­sza do opanowania.




Czy moż­na się uwol­nić od uzależnienia?

Moż­na, ale trze­ba nasta­wić się na dłu­go­fa­lo­wy pro­ces uzdra­wia­nia, pod­czas któ­re­go potrzeb­na będzie bar­dzo cier­pli­wość i wytrwa­łość. Nikt nie powi­nien sam sie­bie prze­kre­ślać i ule­gać znie­chę­ce­niu. Każ­dy ma zawsze szan­sę. Poni­żej poda­ję kil­ka pomoc­nych wska­zó­wek, dla osób bory­ka­ją­cych się z uza­leż­nie­niem i pra­gną­cą uzdrowienia:

• Rady­kal­nie zerwij z por­no­gra­fią i kon­se­kwent­nie oczysz­czaj życie ze wszyst­kie­go, co jest z nią zwią­za­ne. Cho­dzi o pod­ję­cie świa­do­mej decy­zji: chcę żyć w wol­no­ści, chcę wyjść z uza­leż­nie­nia, (nie chcę ule­gać nało­go­wi) i cał­ko­wi­te odcię­cie się od dotych­cza­so­wych pokus. Nale­ży zre­zy­gno­wać cał­ko­wi­cie ze wszyst­kich stron WWW, któ­re zawie­ra­ją jakie­kol­wiek tego typu tre­ści. Uza­leż­nie­nie może być tak sil­ne, że każ­dy kon­takt z kom­pu­te­rem pro­wa­dzi do oglą­da­nia por­no­gra­fii. Wte­dy trze­ba będzie pod­jąć decy­zję odsta­wie­nia kom­pu­te­ra, dopó­ki nie nastą­pi uzdro­wie­nie. Trze­ba tak­że znisz­czyć wszyst­kie mate­ria­ły pornograficzne.

• Poszu­kaj dobre­go towa­rzy­stwa, w któ­rym obce jest poję­cie por­no­gra­fii – przy wycho­dze­niu z por­no­gra­fii dużą pomo­cą może być zmia­na oto­cze­nia. Poszu­ki­wa­nie towa­rzy­stwa pod­cho­dzą­ce­go w czy­sty spo­sób do spraw płci zawsze będzie umac­nia­ło w dobrym.

• Zadbaj o wła­ści­we wyko­rzy­sta­nie cza­su wol­ne­go – nuda i bez­czyn­ność nie pozwa­la­ją na ode­rwa­nie się od nało­gu. Sta­raj się pla­no­wać swój czas wol­ny, korzy­stać z zajęć pozasz­kol­nych, kur­sów, tre­nin­gów spor­to­wych. Napisz sobie plan dnia i skru­pu­lat­nie go realizuj.

• Zaan­ga­żuj się we wspól­no­tę – czę­sto służ­ba dla innych, na przy­kład w wolon­ta­ria­cie poma­ga wyjść poza wła­sny pro­blem i dodat­ko­wo uzy­skać wspar­cie od innych.

• Pogłę­biaj swo­ją reli­gij­ność, bo uzdro­wie­nie ducho­we, idzie w parze z uzdro­wie­niem psychicznym.

• Bądź twar­dy w swo­ich posta­no­wie­niach – nie daj się sku­sić nawet na jeden raz. Nie wma­wiaj sobie i nie pozwól, aby ci wmó­wio­no, że jeden raz nie przy­nie­sie kata­stro­fal­nych skutków.

• Wyma­gaj od sie­bie, wytrwa­le zwal­cza­li swój ego­izm i nie ule­gaj swo­im zmie­nia­ją­cym się nastro­jom i uczuciom.

• W nie­któ­rych sytu­acjach nale­ży sko­rzy­stać ze spe­cja­li­stycz­nej pomo­cy psy­cho­lo­ga lub samo­po­mo­co­wych grup dla ano­ni­mo­wych seksoholików.

Pamię­taj! Jeże­li kupu­jesz pisma por­no­gra­ficz­ne sta­jesz się odpo­wie­dzial­ny za los wszyst­kich tych, któ­rzy są z tym ryn­kiem zwią­za­ni. Przy­czy­niasz się do roz­wo­ju zja­wi­ska, któ­re tysią­ce ludzi uniesz­czę­śli­wia i ruj­nu­je ich życie. Czy­nisz tak samo, jeśli tyl­ko oglą­dasz por­no­gra­fię w tele­wi­zji bądź Inter­ne­cie. Por­no­gra­fia będzie ist­nieć dopó­ty, dopó­ki będzie znaj­do­wa­ła licz­nych odbiorców.