Dnia 21 września wylecieliśmy z Toronto do Lizbony, gdzie  rozpoczęliśmy naszą pielgrzymkę Maryjną  szlakiem  świętych: Św. Antoniego z Padwy, Św. Ireny Portugalskiej, Św., Franciszka i Hiacynty z Fatimy, św. Wincentego z Saragosy, św. Izydora z Sewilli,Sw.Ildefonsa z Toledo,  św. Jana od krzyża, Sw.Teresa z Avilia, św. Jana z  Avila św. Beatrycze da Silwa, św. Bernadetty Subirous, św. Franciszka Borgia i wielu innych.

Zwiedziliśmy Katedrę w Lizbonie, uczestniczyliśmy we  Mszy św. w kościele św. Antoniego następnie przejechaliśmy autokarem do Fatimy cudownego miejsca. Po spożyciu obiado-kolacji całą grupą wybraliśmy się   pokłonić Matce Boskiej Fatimskiej, na różaniec i procesję ze świecami – wspaniałe przeżycie.Następny dzień przywitaliśmy mszą św. w Sanktuarium Fatimskim

TuŻ po śniadaniu nawiedzaliśmy groby św.. Pastuszków z Fatimy oraz miejsce ich narodzenia w Valinhos i Ajustrel. Pojechaliśmy też  do Tomar, gdzie zwiedziliśmy klasztor i zamek Templariuszy.   Wieczorem ponownie różaniec   i procesja z  figurą Matki Boskiej ze świecami – piękna wzruszająca  modlitwa.

Kolejnego dnia wyruszyliśmy do Salamanki. To piękne miasto uniwersyteckie o bogatej historii. Dwie połączone katedry, stara i nowa zrobiły na nas ogromne wrażenie. Mszę świętą mieliśmy tego dnia w Alma de Tormes, przy grobie św.Teresy z Avila. Celem podróży tego dnia był Madryt, gdzie podczas kolacji w spotkała nas mila  niespodzianka, odwiedzili nas o. Marek Raczkiewicz i brat Hubert Starzycki.-redemptoryści.

Następnego dnia wybraliśmy się do Toledo  wraz z br. Hubertem, gdzie uczestniczyliśmy we mszy św.. w Katedrze. To tu znajdują się najważniejsze dzieła  El Greco, który i nas zachwycił. Wielkie wrażenie zrobiła także największa w Hiszpanii monstrancja, przy której modlił się między innymi św. Jan Paweł II. Później był spacer średniowiecznymi uliczkami Toledo i powrót do Madrytu, gdzie nawiedziliśmy katedrę stojącą naprzeciw pałacu królewskiego.

Kolejnego dnia wyruszyliśmy do   Saragossy, gdzie była  celebrowana msza św, w katedrze; uczciliśmy Madonnę Del Pilar. Jednym z licznych przejawów Jej opieki nad ludźmi były chociażby wskazane nam przez przewodnika miejsca upadku trzech bomb. Zrzucono je podczas wojny domowej. Choć dwie z nich przebiły dach (jedna spadła przed bazyliką) to żadna z bomb nie eksplodowała. Dziś zachowano małe ślady – „blizny” w suficie oraz makiety bomb, by przypominały, iż „kto się w opiekę…”.

Po mszy św.  wyruszyliśmy w kierunku Lourdes górzystą i widokową trasą przez Pireneje – chwilami zapierało dech – jednak kierowca doskonale panował nad wszystkim! W takich okolicznościach zmierzając do Lourdes zaczynaliśmy pieśń „Po górach, dolinach”. Po męczącej drodze nieliczni pielgrzymi  udali się do Groty Massabiel. by pokłonić się Matce Bożej.



Następny dzień w Lourdes rozpoczęliśmy Mszą św. w  kaplicy św. Joanny D,Arc, po Mszy św. uczestniczyliśmy w kąpieli uzdrawiającej w basenach – po lunchu czas prywatny na nawiedzenie Sanktuarium, nawiedzenie Groty – medytacje, zakupy. Kolacja przy wspólnym stole, wieczorem udaliśmy się na modlitwę różańcowa i procesje  ze światłami w której uczestniczyło kilka tysięcy pielgrzymów, wspaniale przeżycie duchowe.

Dzień przedostatni Msza św. w kaplicy św. Gabriela – śniadanie i wyjazd do Montserrat – masyw górski w Kataloni, 1236 m.n.p.m. na szczycie znajduje się kościół Matki Bożej „Czarnej Madonny” klasztor Benedyktyński, wjazd wąską krętą  droga – z dreszczykiem, ze szczytu piękna panorama – cudeńko. Ostatnia noc w hotelu w  Barcelonie – kolacja pożegnalna.

Ostatni dzień uczestniczyliśmy w uroczystej  Mszy św celebrowanej w różnych językach w Bazylice Sagrada Familia. Dzięki obecności naszej grupy, jednym z języków tego dnia był język polski. Liturgii towarzyszyły piękne śpiewy chóru i scholii co sprawiło, iż była to wspaniała uczta duchowa. Po krótkim oprowadzeniu nas po bazylice pojechaliśmy już na lotnisko i aby zdążyć na lot powrotny do Toronto.

Pragnę podziękować o. Jackowi Cydzikowi za opiekę nad nami, za wspaniałe katechezy, za modlitwy za śpiewy za przybliżenie nam wszystkich świętych, których spotkaliśmy na naszym szlaku pielgrzymkowym – za  piękne rekolekcje w czasie pielgrzymki. Wszystkim pielgrzymom, ks. Antoniemu Mendrela za bycie z nami. Dla mnie jak i wielu pielgrzymów była to najpiękniejsza pielgrzymka życia.

Joanna Strzeżek