Koniec akcji 40 Dni dla życia w Mis­sis­sau­dze: To jest „wal­ka pod gór­kę”, ale naszym lide­rem jest Pan Bóg

Msza św. w koście­le św. Pio­tra i Paw­ła w Mis­sis­sau­dze zwień­czy­ła tego­rocz­ną kam­pa­nię pro-life 40 Dni dla życia. Jak co roku pikie­ta modli­tew­no-infor­ma­cyj­na usta­wio­na była w pobli­żu szpi­ta­la Tril­lium przy Queen­sway i Con­fe­de­ra­tion. Szpi­tal ten wyko­nu­je abor­cje. W dzia­łal­no­ści orga­ni­za­cji pro-life uczest­ni­czą w dużej licz­bie Pola­cy miesz­ka­ją­cy w Kana­dzie. Prze­wod­ni­czą­cą 40 Days for Life Mis­sis­sau­ga jest pani Jolan­ta Galaz­ka. Od nie­daw­na w koście­le św. Pio­tra i Paw­ła posłu­gu­je nowy pro­boszcz, odda­ny spra­wie życia i zachę­ca­ją­cy wier­nych do bycia wojow­ni­ka­mi Chry­stu­sa. W bra­wu­ro­wym kaza­niu ks. Mario skry­ty­ko­wał kana­dyj­skich poli­ty­ków a tak­że let­niość nie­któ­rych bisku­pów i wiernych.

- Takich sta­łych osób, któ­re  czu­wa­ją na modli­twie jest w naszej gru­pie oko­ło 20/25 — mówi Tom Ska­wiń­ski z gru­py Kol­be pro-life

        — I jak było przed kli­ni­ką, a w zasa­dzie przed szpi­ta­lem Trillium?

reklama

- Kolej­ny rok już mamy bub­ble zone więc nie może­my stać przy samej kli­ni­ce, daw­niej było bli­żej, daw­niej sta­li­śmy przed wjazdem.

        — Rząd libe­ral­ny pro­win­cji to zmie­nił 2 lata temu?

-  Tak 2 lata temu wpro­wa­dził bub­ble zone, przez co jeste­śmy mniej widocz­ni przed wjaz­dem ale jeste­śmy też bar­dziej widocz­ni, jeśli cho­dzi o prze­jeż­dża­ją­ce samo­cho­dy; widać nas też z okna kliniki.

- A jak z reak­cją ludzi?

- Dużo ludzi jest nie­ste­ty obo­jęt­nych, jest to przy­kre, ale jest też dużo pozy­tyw­nej reak­cji, to nas też zachę­ca do tego, że jeste­śmy jakimś świa­dec­twem dla nich, trwa­my na tej modlitwie.

 — A złe reakcje?

- Też są złe reak­cje, ale modli­my się za tych ludzi; dzi­siaj wła­śnie pięk­nie w homi­lii ojciec mówił, że w dzi­siej­szych cza­sach dużo jest ludzi zagu­bio­nych, nie wie­dzą co jest dobre co jest złe, więc też modli­my się za nich i za tych, co trą­bią na nas i poka­zu­ją palec, modli­my się za nich są w naszych modli­twach. Tą naszą posta­wą i też Łaską Bożą, chce­my być po stro­nie Chry­stu­sa, któ­ry był odważ­ny, któ­ry świad­czył o tym, co jest praw­dą, za czym nale­ży podążać.

Jako gru­pa nie mamy w zasa­dzie jakichś regu­lar­nych spo­tkań, bar­dziej trwa­my na modli­twie za życiem, modli­my się w każ­dą sobo­tę przez cały rok w inten­cji życia po Mszy świę­tej o 8 rano jedzie­my wła­śnie na par­king przy koście­le i uda­je­my się na modlitwę.

- Przez cały rok?

Tak przez cały rok, jak jest kam­pa­nia 40 dni dla życia to jeste­śmy bar­dziej aktyw­ni, nie tyl­ko w sobo­tę, ale zachę­ca­my prak­tycz­nie do codzien­nej modli­twy, mamy róż­ne spo­tka­nia z cie­ka­wy­mi gość­mi pro-life, wte­dy mamy ogło­sze­nie w biu­le­ty­nie, tak­że nie są to jakieś regu­lar­ne spo­tka­nia ale sta­ra­my się być widoczni.

Współ­pra­cu­je­my ze Sisters of Life przez nie też poma­ga­my kobie­tom, któ­re potrze­bu­ją pomo­cy, któ­re zgła­sza­ją się, że chcą jed­nak uro­dzić to dziec­ko, jeste­śmy z sio­stra­mi w kontakcie.

Tu jest też gru­pa Right to Life z Mis­sis­sau­gi, pro­wa­dzą bar­dzo pięk­ną dzia­łal­ność z nimi też są pra­cu­je­my, to dużo więk­sza orga­ni­za­cja, a my jeste­śmy moż­na powie­dzieć jej czę­ścią. Oni jak­by for­mal­nie orga­ni­zu­ją kam­pa­nię 40 Days w Mis­sis­sau­dze. To jest pod ich patro­na­tem nasza para­fia Kol­be­go przy­łą­cza się do tej kampanii.

•••

Roz­ma­wia­my z Jolan­tą Galaz­ka prze­wod­ni­czą­cą 40 Days for  Life Mississauga

        — Dla­cze­go ta para­fia  św. Pio­tra i Pawła?

Z dwóch powo­dów; Pan Bóg nas tu skie­ro­wał to po pierw­sze, bo tak jak co roku koń­czy­my kam­pa­nię w St. Cathe­ri­ne of Sie­na, ale w tym roku jakoś tak czu­li­śmy, żeby zro­bić to w innej para­fii i  przy­szła na myśl wła­śnie ta para­fia; nowy ksiądz, nowy pro­boszcz, zadzwo­ni­li­śmy i był bar­dzo chętny.

Dzi­siaj było pięk­ne zakoń­cze­nie, wszyst­ko co ksiądz pro­boszcz powie­dział rze­czy, któ­re powin­ni­śmy wie­dzieć i sto­so­wać i prak­ty­ko­wać tak że kam­pa­nia była wiel­kim suk­ce­sem w tym roku może nie w sen­sie fre­kwen­cji, ale w tym roku było wyjątkowo.

W tam­tym roku Pan Bóg wska­zał na kobie­ty po abor­cji, a w tym roku  — cie­ka­we — na męż­czyzn! Wysta­wi­li­śmy ulot­ki o „Man and abor­tion”  wszyst­kie poszły, dali­śmy nowe, wszyst­kie ulot­ki, poszły i wczo­raj zadzwo­nił do mnie męż­czy­zna na samo zakoń­cze­nie, mło­dy chło­pak, ojciec małe­go dziec­ka, któ­ry przy­szedł do tej kli­ni­ki modlić się.

Pytam się go dla­cze­go, a on mówi, niech męż­czyź­ni zoba­czą, jak waż­ny jest dar ojcostwa.

        — No bo dziec­ko to w koń­cu nie jest tyl­ko spra­wa mamy.

No wła­śnie! I to jest to, co Pan Bóg nam przy­po­mi­na non-stop,  że to nie jest tyl­ko kwe­stia dziec­ka w łonie mat­ki, bo jest też efekt i na mat­kę i na mężczyznę.

I ilu męż­czyzn tra­ci ten dar ojco­stwa dla­te­go, że nie są włą­cze­ni tę decyzję.

W Kana­dzie się mówi: women’s right to cho­ose, a gdzie jest men’s right to choose?

Zapo­mi­na­my o tym, że tutaj jest też i męż­czy­zna. Tak że chwa­ła Panu że co roku cze­goś nowe­go nas uczy i co roku daje nam taki akcent żeby­śmy prze­ka­zy­wa­li dalej.

I dla­te­go dzi­siaj ksiądz pro­boszcz pięk­nie pod­su­mo­wał sytu­ację w Kana­dzie bo jest to tragedia…

 ‑Czy to nie jest taka tro­chę wal­ka pod górkę?

- Jest to wal­ka pod gór­kę, jak naj­bar­dziej ale pamię­taj­my kto jest naszym lide­rem – Pan Bóg. Ci wszy­scy poli­ty­cy nie mają szans.

Tak jak ksiądz powie­dział lepiej teraz niech się opamiętają.

 — Lepiej teraz im mówić gorz­kie sło­wa? Niż żeby mie­li się na sądzie osta­tecz­nym o tym dowiedzieć?

- Tak, w sumie tak, jak ksiądz powie­dział, my im robi­my w ten spo­sób wiel­ką przy­słu­gę, jeśli kry­ty­ku­je­my; daje­my im moż­li­wość zoba­czyć praw­dę i  nawró­cić się, nie bać się. Bo ja widzę, że więk­szość się boi. To, co się dzie­je to jest lęk, szcze­gól­nie Sche­er — to był lęk; to był zwy­kły pro­sty lęk.

A w sumie każ­dy jest pro-life, każ­dy jest za życiem, więk­szość ludzi ceni życie są pro-life i nasze mat­ki wybra­ły życie dla­te­go my jeste­śmy tutaj.

Tak że Chwa­ła Panu zoba­czy­my co będzie w przy­szłym roku Pan Bóg jest pełen niespodzianek.

   Dzię­ku­ję bar­dzo z Panem Bogiem