W ponie­dzia­łek Local Plan­ning and Appe­al Tri­bu­nal (LPAT), wcze­śniej Onta­rio Muni­ci­pal Board, orzekł, że zatwier­dzo­ne pra­wie dwa lata temu przez mia­sto prze­pi­sy zaostrza­ją­ce zasa­dy wynaj­mu krót­ko­ter­mi­no­we­go są pra­wo­moc­ne. Według nowych zasad oso­by ofe­ru­ją­ce wyna­jem krót­ko­ter­mi­no­wy (np. przez Airbnb) są zobo­wią­za­ne do miesz­ka­nia w domu, w któ­rym znaj­du­ją się wynaj­mo­wa­ne poko­je. Moż­li­we będzie wyna­ję­cie mak­sy­mal­nie trzech sypial­ni lub całe­go obiek­tu. Wła­ści­ciel musi też zare­je­stro­wać wyna­jem w urzę­dzie miasta.

Czło­nek try­bu­na­łu orze­ka­ją­ce­go Scott Tousaw powie­dział, że prze­pi­sy są przy­kła­dem dobre­go pla­no­wa­nia w inte­re­sie publicznym.

Celem wpro­wa­dze­nia prze­pi­sów jest zwięk­sze­nie dostęp­no­ści miesz­kań do wyna­ję­cia na dłuż­szy czas poprzez ogra­ni­cze­nie licz­by tych, któ­re mogą być ofe­ro­wa­ne przez Airbnb czy VRBO. Mimo że regu­la­cje były goto­we już daw­no, nie mogły wejść w życie ze wzglę­du na skar­gi zło­żo­ne do LPAT. Teraz rad­ni dosta­li od try­bu­na­łu zie­lo­ne światło.

Airbnb i inne fir­my dzia­ła­ją­ce na ryn­ku wynaj­mów krót­ko­ter­mi­no­wych będą musia­ły zapła­cić jed­no­ra­zo­wą opła­tę w wyso­ko­ści 5000 dola­rów za wyda­nie licen­cji oraz 1 dola­ra za każ­dą noc zare­zer­wo­wa­ną za pośred­nic­twem platformy.