Program wiz studenckich znalazł się pod lupą służb granicznych, po tym jak CBSA wykryło w nim poważne nadużycia. Agencja prowadzi śledztwo w sprawie 300 studentów. Do tej pory ustalono, że co najmniej 10 osób uzyskało wizy studenckie posługując się fałszywymi listami potwierdzającymi przyjęcie na uczelnie wyższe. W niektórych przypadkach w sprawę zamieszane były gangi i przestępczość zorganizowana.

Na początku roku Ottawa zbadała 2000 wiz studenckich i stwierdziła, że około 1485 aplikantów posługiwało się podrobionymi dokumentami potwierdzającymi przyjęcie na studia. Zdecydowana większość fałszywych wniosków została złożona przez osoby pochodzące z Indii, Wietnamu i Chin.

Teraz sprawy zostały skierowane do grupy zadaniowej. Śledczy mają określić, którzy studenci byli uprawnieni do podróży do Kanady w celu podjęcia studiów, a którzy byli zamieszani w fałszerstwa. Do momentu zakończenia śledztwa Ottawa wstrzymuje deportacje wcześniej nałożone na studentów, którzy mogli posługiwać się podrobionymi dokumentami.

CBSA podało, że na początku skupia się na sprawach najwyższego ryzyka, które mogą zawierać elementy kryminalne i związane z bezpieczeństwem narodowym.

Pierwsze przesłanki dotyczące oszustw w programie wiz studenckich pojawiły się w 2018 roku. W zeszłym miesiącu wicedyrektor wydziału śledczego CBSA podczas przesłuchania w parlamentarnej komisji ds. imigracji mówił, że śledztwo z 2018 roku wskazuje na możliwość wykorzystywania programu wiz studenckich do sprowadzania do Kanady obcokrajowców, którzy mają następnie dołączać do gangów.