23 czerw­cu 1888 w Mil­wau­kee, Wiscon­sin redak­tor naczel­ny ‑Michał Krusz­ka w pierw­szym nume­rze Kury­era Pol­skie­go, pierw­szej gaze­ty codzien­nej w Sta­nach Zjed­no­czo­nych przed­sta­wił misję swo­jej medium:” Kury­er Pol­ski to jedy­na gaze­ta pol­ska w Ame­ry­ce poświę­co­na inte­re­som pol­skim w Sta­nach Zjed­no­czo­nych, Kana­dzie, Mek­sy­ku, Cen­tral­nej i Połu­dnio­wej Ame­ry­ce. Kury­er powstał w celu pod­nie­sie­nia świa­do­mo­ści naro­do­wej Pola­ków miesz­ka­ją­cych w USA i wal­ki o ich interesy.

27 czerw­ca 1908 Kury­er Pol­ski cele­bro­wał swo­je 20 lecie i był naj­więk­szą gaze­tą wycho­dzą­cą w Mil­wau­kee, bijąc nawet ame­ry­kań­skie gaze­ty. Misja Kury­era trwa­ła nie­prze­rwal­nie od 1888 roku do 1962, czy­li 70 lat.” „Jestem Pola­kiem, więc mam obo­wiąz­ki pol­skie” słyn­ny cytat z Roma­na Dmow­skie­go poja­wił się deka­dę póź­niej, w książ­ce:” Myśli nowo­cze­sne­go Pola­ka” wyda­nej w 1902. Tak wła­śnie powsta­wał sen o wol­nej, suwe­ren­nej Pol­sce, o „szkla­nych domach”, aby potem Jan Pade­rew­ski rekru­tu­jąc Błę­kit­ną Armię w Sta­nach Zjed­no­czo­nych powie­dział: „Jestem Pola­kiem, wier­nym synem Ojczy­zny. Myśl o Pol­sce wiel­kiej i sil­nej, wol­nej i nie­pod­le­głej, była i jest tre­ścią mego istnienia.”

Potem była krew, radość i gorycz z odzy­ska­nia Ojczy­zny. Gorz­kie były poli­tycz­ne kom­pro­mi­sy, ale zawsze nad gło­wa­mi wybrzmie­wa­ły łączą­co: „Bóg, Honor, Ojczy­zna”. II Rzecz­po­spo­li­ta powsta­ła w dużej mie­rze dzię­ki: wysił­kom emi­gra­cji, umie­jęt­no­ściom ówcze­snej kla­sy poli­tycz­nej i współ­pra­cy ponad podzia­ła­mi. Cyprian Kamil Nor­wid, poeta i myśli­ciel wiel­kiej emi­gra­cji we Fran­cji powie­dział: OJCZYZNA TO WIELKI ZBIOROWY OBOWIAZEK. Minę­ła na całym świe­cie pierw­sza tura wybo­rów pre­zy­denc­kich. Pola­cy znów gło­so­wa­li od „od Chi­ca­go do Tobol­ska”, ale to jesz­cze nie koniec wal­ki o pre­zy­den­tu­rę RP. Są to naj­waż­niej­sze wybo­ry po 1989 roku. Będzie to wybór, jakie­go muszą doko­nać Pola­cy, któ­ry zade­cy­du­je jaka ma być Pol­ska. To wybór mię­dzy dwie­ma wizja­mi Pol­ski: suwe­ren­nej czy kolo­nial­nej, opar­tej na pol­skich, tra­dy­cyj­nych war­to­ściach czy na mark­si­zmie kul­tu­ro­wym, na roz­wo­ju Pol­ski czy pogrą­że­niu jej w nie­efek­tyw­nych “pro­gre­syw­nych” pomy­słach. Dro­ga do Pol­ski suwe­ren­nej jest cią­gle dłu­ga i wybo­ista, wie­lu z nas jest roz­cza­ro­wa­nych tą śla­ma­zar­ną dro­gą. Zbyt wie­le grup w Pol­sce jest zepchnię­tych na mar­gi­nes a jaka­kol­wiek inna myśl wio­dą­ca do tego same­go celu jest okre­śla­na; „ruską onu­cą”. Poję­cie „mier­ny, ale wier­ny” powin­no znik­nąć z pol­skiej rze­czy­wi­sto­ści politycznej. 

reklama

Zbyt dużo jest pro­pa­gan­dy­stów, a zbyt mało lide­rów, któ­rzy mogli by idee wpro­wa­dzać w życie. Czas, więc usiąść do sto­łu kon­fe­ren­cyj­ne­go i roz­po­cząć roz­mo­wy jak odbu­do­wać podzie­lo­ną pol­ską wspól­no­tę. Sko­ro na pra­wi­cy mówi­my to samo” Bóg, Honor, Ojczy­zna” to jesz­cze przed dru­gą turą koniecz­ny jest kom­pro­mis w imię pol­skiej racji sta­nu na pra­wi­cy. Powie­dzia­no już zbyt wie­le bolą­cych bzdur. Zosta­ło już nam nie­wie­le cza­su, aby tak jak Michał Krusz­ka kształ­to­wać pol­skie myśle­nie wokół tego, czym jest pol­ski inte­res naro­do­wy. Pan­de­mia poka­za­ła, że tyl­ko pań­stwa naro­do­we potra­fią nale­ży­cie zabez­pie­czyć inte­re­sy swo­ich narodów. 

Rewo­lu­cja mark­si­zmu kul­tu­ro­we­go, sztur­mu­je ame­ry­kań­skie mia­sta, po to, aby poka­zać innym jak miaż­dżyć tra­dy­cyj­ne war­to­ści. Chciał­bym Pań­stwa poin­for­mo­wać, że po 50 latach nie­obec­no­ści „Kury­er Pol­ski” powra­ca w prze­strzeń medial­ną w posta­ci dwu­ję­zycz­ne­go por­ta­lu. Otwie­ra­my ten por­tal tego lata a jego bazą będzie Mil­wau­kee, Wisconsin.

 

Wal­de­mar Biniec­ki Wisconsin

&

nbsp;