Minister ds. Usług Publicznych i Zamówień Anita Anand ogłosiła we wtorek plan zakupu około 7,9 miliona szybkich testów COVID-19 od Abbott Laboratories – firmy z siedzibą w USA.

Zakup ma na celu zaoferowanie Kanadyjczykom nowej opcji testowania w czasie, gdy krajowy system testowania jest poważnie obciążony, a liczba przypadków koronawirusa gwałtownie rośnie.

Jak dotąd zdecydowana większość testów została przeprowadzona w publicznych przychodniach medycznych, a próbki były następnie wysyłane do laboratoriów w celu analizy – proces ten może zająć nawet kilka dni.

Nowy test mógłby być przeprowadzany przez przeszkolonych specjalistów w dowolnym miejscu. Test, który Kanada chce kupić – ID NOW – może dać wyniki z wymazu z nosa w zaledwie 13 minut.

Chociaż Kanada ogłosiła zakup od renomowanej firmy amerykańskiej, sam test nie został jeszcze zatwierdzony do użytku przez Health Canada

„Jeśli zostaną autoryzowane, testy te zostaną wprowadzone w prowincjach” – stwierdza rząd w oświadczeniu.
Organ regulacyjny nie zatwierdził jeszcze żadnych testów antygenowych – innej formy testów, którą można łatwo zastosować w miejscach pracy i szkołach.

Testy antygenowe – które w zależności od urządzenia wykorzystują materiał pobrany z wymazu z nosa lub gardła – nie wymagają laboratorium, aby uzyskać wynik.

Chociaż testy te są znacznie szybsze, niektórzy uważają je za mniej dokładne niż „złoty standard” – proces testowania reakcji łańcuchowej polimerazy (PCR), który jest obecnie stosowany w całej Kanadzie.

Urządzenia do testowania antygenów, takie jak Sofia 2 SARS firmy Quidel Corporation, które otrzymały zezwolenie od amerykańskiej agencji FDA już w maju, mogą dać wyniki w mniej niż 20 minut.

Testy antygenowe są używane od miesięcy w tysiącach domów opieki długoterminowej w USA.