Nakładem wydawnictwa Aromat Słowa i wydawnictwa AA ukazało się drugie rozszerzone wydanie poradnika „Zioła z polskich łąk” autorstwa Zbigniewa Nowaka. Zdaniem wydawcy pracy „na łąkach i pastwiskach występują takie zioła, które budzą dziś podziw nowoczesnej medycyny. Można z nich pozyskiwać aż do późnej jesieni najwartościowsze leki niemal na wszystkie choroby, z którymi zmaga się współczesny człowiek. I to zupełnie za darmo! Potrzeba jedynie do tego odpowiedniej wiedzy, a w jej zdobyciu pomoże Czytelnikowi właśnie ta obszerna, wartościowa książka”.

Według wydawnictwa AA dzięki publikacji „Zioła z polskich łąk” „bez trudu nauczymy się rozpoznawać rośliny lecznicze, a także dowiemy, kiedy je zbierać, jak suszyć i przetwarzać na domowe specyfiki dla zdrowia. Znajdziemy tu wyczerpujące informacje na temat leczniczych właściwości opisywanych ziół w oparciu o najnowsze osiągnięcia medycyny oraz dodatkowo cenne porady dotyczące ich zastosowania w kuchni i kosmetyce. Poradnik zawiera też mnóstwo oryginalnych receptur na naturalne domowe leki i przepisy na prozdrowotne dania oraz kosmetyki”.

Na łamach pracy „Zioła z polskich łąk” opisane jest zastosowanie takich ziół jak: Bluszczyk kurdybanek, Babka lancetowata, Fiołek Wonny, Jasnota Biała, Koniczyna łąkowa (czerwona), Koniczyna biała, Krwiściąg lekarski, Krwawnik pospolity, Krwawnica pospolita, Lucerna siewna, Mniszek lekarski, Ostrożeń Warzywny, Perz właściwy, Pokrzywa zwyczajna, Podbiał pospolity, Rzepik pospolity, Skrzyp polny, Stokrotka pospolita, Świetlik łąkowy, Tasznik pospolity, Wiązówka Błotna, Żywokost lekarski, Dąbrówka rozłogowa i kosmata, Jastrzębiec kosmaczek, Oman łąkowy, Pięciornik gęsi, Szczaw.

Ziołami warto się interesować, tym bardziej że rzekoma pandemia to doskonały biznes dla przemysłu farmaceutycznego. By osiągnąć zyski, trzeba wykreować zapotrzebowanie na produkty, których konsumenci nie potrzebują. Nazywa się to kreowaniem popytu. Polega to na wmówieniu konsumentom, że coś jest im niezbędne do życia, gdy realnie mogą się obyć bez tego produktu.

Popyt kreuje się za pomocą mediów. Same reklamy są już anachronicznym instrumentem. Dziś popyt kreuje się poprzez wszelkie komunikaty, w tym rozrywkowe i informacyjne (które dziś są częścią rozrywki, a nie szerzenia wiedzy o świecie). Jest to o wiele skuteczniejsza metoda, szczególnie gdy opiera się na zastraszaniu odbiorców.

Kto ma kasę, ten kreuje najskuteczniej popyt. W 2009 roku najbardziej dochodową branżą na świecie był górnictwo i produkcja ropy naftowej, których producenci zgarniali 19.8% globalnych zysków na rynku. Drugie największe dochody osiągnęły korporacje farmaceutyczne (19.1%). Potem była produkcja tytoniu (12,3%), żywności (11,9%), środki czystości (9,9%), telekomunikacja (7.5%), maszyny przemysłowe (7.1%), materiały budowlane (6.5%), sprzęt wykorzystywany w kosmosie i broń (6,2%).

O tym, co ludzie uważają za problem, decydują korporacje kupujące czas reklamowy w mediach. Reklama paliw nie ma sensu. Konsumenci i tak energie kupują, a nie ma pomysłu, jak ich skłonić by więcej je zużywali. Farmaceutyki to jednak inna sprawa. Ludzi za pośrednictwem mediów można wprowadzić w stan histerii, by w obawie przed urojonym zagrożeniem dla zdrowia coraz więcej konsumowali produktów przemysłu farmaceutycznego.

Kij w szprychy globalnym koncernom wtykają wszyscy ci, którzy propagują naturalne metody leczenia np. substancjami zawartymi w ziołach, owocach czy warzywach. Jednym z nich jest Zbigniew T. Nowak.

Zbigniew T. Nowak „od prawie 30 lat niestrudzenie popularyzuje wiedzę z zakresu ziołolecznictwa, zdrowej diety i zdrowego stylu życia. Napisał 38 książek o tej tematyce i ponad 1300 artykułów poradniczych zamieszczonych w poczytnych pismach. Autor kilkuset audycji nadawanych w Polskim Radiu. Jego publikacje oparte są zawsze na najnowszych wynikach badań medycznych. Przez długie lata współpracował ze znanym zielarzem-franciszkaninem, ojcem Grzegorzem Sroką oraz wybitnym znawcą roślin leczniczych – prof. Aleksandrem Ożarowskim”

Jan Bodakowski