Starożytny przedislamski naród nagle najechany na ziemiach swoich przodków podczas Jom Kippur przez bogaty w ropę muzułmański reżim posiadający najnowocześniejszą technologię, to brzmi jak scenariusz  izraelskiego koszmaru.

Połącz roje dro­nów kami­ka­dze z fun­da­men­ta­li­stycz­ny­mi wojow­ni­ka­mi dżi­ha­du, któ­rzy malu­ją swa­sty­ki na porzu­co­nych pojaz­dach poko­na­nych wro­gów, jed­no­cze­śnie pisząc nazwy daw­nych pogro­mów na spa­lo­nych ruinach budyn­ków poko­na­ne­go ludu; któ­rzy wyzwa­la­ją „oku­po­wa­ne tery­to­ria” tak może wyglą­dać Arma­ged­don syjonizmu.

Tego, co brzmi, jak wstęp do apo­ka­lip­sy pań­stwa żydow­skie­go, w rze­czy­wi­sto­ści wła­śnie dozna­ło trzy milio­ny Ormian z Kau­ka­zu z rąk znacz­nie więk­sze­go, bogat­sze­go i lepiej uzbro­jo­ne­go Azerbejdżanu.

Ale Izra­el­czy­cy powin­ni odczu­wać nie­po­kój co do tego, co wła­śnie wyda­rzy­ło się przez minio­ne sześć tygo­dni w górach Kau­ka­zu mię­dzy górą Ara­rat a Iranem.
I to nie tyle z powo­du oczy­wi­stych ana­lo­gii mię­dzy izra­el­ską oku­pa­cją ziem pale­styń­skich i syryj­skich Wzgórz Golan, a pozy­cją chrze­ści­jań­skich Ormian w górzy­stym regio­nie Kara­ba­chu w Azer­bej­dża­nie, ani z powo­du moż­li­wo­ści, że gło­śne poro­zu­mie­nia poko­jo­we zawar­te za pre­zy­den­ta Trum­pa mię­dzy Izra­elem a nie­któ­ry­mi boga­ty­mi w ropę pań­stwa­mi arab­ski­mi mogły­by się oka­zać puste, gdy­by rów­no­wa­ga mili­tar­na mię­dzy Żyda­mi a muzuł­ma­na­mi zmie­ni­ła się rów­nie nagle i zde­cy­do­wa­nie, jak mię­dzy chrze­ści­ja­na­mi i muzuł­ma­na­mi na Kau­ka­zie, gdzie bogac­two naf­to­we kupi­ło sztur­mo­we dro­ny i wykwa­li­fi­ko­wa­nych dorad­ców Aze­rom, aby z dnia na dzień zni­we­lo­wać prze­wa­gę mili­tar­ną Ormian.

Reklama

To goto­wość Izra­ela do sprze­da­ży Azer­bej­dża­no­wi dro­nów Halop, zarów­no w wer­sji kami­ka­dze, jak i obser­wa­cyj­nej, posta­wi­ła Ormian w tak nie­ko­rzyst­nej sytuacji.
Azer­bej­dżan wydał na izra­el­ską broń 60% war­to­ści swo­je­go budże­tu zaku­pów woj­sko­wych. W zamian za to reżim w Baku jest głów­nym dostaw­cą ropy do Izra­ela, któ­ry nadal jest boj­ko­to­wa­ny przez więk­szość innych muzuł­mań­skich pro­du­cen­tów tego surowca.

Inte­res Izra­ela we współ­pra­cy z Azer­bej­dża­nem nie powstrzy­mał pań­stwa żydow­skie­go od nawią­za­nia cynicz­ne­go soju­szu z dru­gim sojusz­ni­kiem Azer­bej­dża­nu, Tur­cją, co dało Azer­bej­dża­no­wi tak ogrom­ną prze­wa­gę militarną.
Pomi­mo publicz­ne­go popar­cia turec­kie­go pre­zy­den­ta dla Pale­styń­czy­ków i jego spo­ra­dycz­nych anty­se­mic­kich ata­ków na żydow­skich finan­si­stów, w prak­ty­ce jego dosta­wy bro­ni i dorad­cy woj­sko­wi uzu­peł­ni­li w Azer­bej­dża­nie pomoc woj­sko­wą Izra­ela. Oczy­wi­ście, Tur­cja jest człon­kiem NATO, co ozna­cza, że ​​jej siły są wyszko­lo­ne i dzia­ła­ją zgod­nie z dok­try­na­mi woj­sko­wy­mi Sta­nów Zjed­no­czo­nych, któ­re od daw­na ewo­lu­owa­ły przy udzia­le izra­el­skich sił zbrojnych.

Nie­któ­rzy z najem­ni­ków – syryj­skich dżi­ha­dy­stów wysła­nych przez Tur­cję do brud­nej robo­ty w Azer­bej­dża­nie, pole­ga­ją­cej na wypar­ciu Ormian w woj­nie naziem­nej — wywo­dzi­li się z grup, któ­re połą­czy­ły roz­gła­sza­nie anty­sy­jo­ni­stycz­nej pro­pa­gan­dy z prak­tycz­ną współ­pra­cą z Izra­elem prze­ciw­ko wspie­ra­ne­mu przez Iran reżi­mo­wi Assa­da w Syrii, Iran — obec­nie głów­ne­go muzuł­mań­skie­go wro­ga Izraela.

Bio­rąc pod uwa­gę wspól­ną gra­ni­cę Azer­bej­dża­nu z Ira­nem, izra­el­ska współ­pra­ca z Baku daje moż­li­wość roz­miesz­cze­nia bro­ni podob­nej do uży­tej prze­ciw­ko Ormia­nom tuż przy irań­skiej granicy.
Pew­ne donie­sie­nia suge­ru­ją, że Izra­el i Azer­bej­dżan pod­pi­sa­ły wymie­rzo­ną w Iran umo­wę o wymia­nie danych wywia­du. Wyda­je się więc, że odzy­ska­nie przez Azer­bej­dżan „tery­to­riów oku­po­wa­nych” na jego zacho­dzie nie jest postrze­ga­ne przez rząd Ben­ja­mi­na Netan­ja­hu jako nie­bez­piecz­ny pre­ce­dens, ale jako pro­ces umoż­li­wia­ją­cy ewen­tu­al­ne otwar­cie pół­noc­ne­go fron­tu prze­ciw­ko Islam­skiej Repu­bli­ce Iranu.

Zwięk­sze­nie pre­sji na muł­łów w Tehe­ra­nie z pew­no­ścią spo­tka się z mię­dzy­par­tyj­nym popar­ciem w Waszyng­to­nie – a dżi­ha­dy­ści sun­nic­cy wysła­ni do Azer­bej­dża­nu w celu wal­ki z chrze­ści­jań­ski­mi Ormia­na­mi z rado­ścią skie­ru­ją broń na „here­ty­ków” – szy­ic­kich Irańczyków.

Ale tutaj, w Wiel­kiej Bry­ta­nii, wie­lu chrze­ści­jań­skich syjo­ni­stów, z pew­no­ścią było zmar­twio­nych, widząc, jak ich współ­bra­cia w wie­rze Ormia­nie, zosta­li przez Izra­el zło­że­ni w ofie­rze na ołta­rzu Realpolitik.
W ostat­nich dzie­się­cio­le­ciach byli­śmy świad­ka­mi sta­łe­go kur­cze­nia się sta­ro­żyt­nych wspól­not chrze­ści­jań­skich na Bli­skim Wschodzie.
Naro­dze­ni na nowo chrze­ści­ja­nie, tacy jak Geo­r­ge W. Bush i Tony Bla­ir, zada­li śmier­tel­ny cios liczą­cym pra­wie dwa tysią­ce lat spo­łecz­no­ściom chrze­ści­jań­skim w Iraku.
Barack Oba­ma i „Holy Joe” Biden nie mie­li żad­nych skru­pu­łów, jeśli cho­dzi o wspar­cie sun­nic­kich fun­da­men­ta­li­stów w Syrii, któ­rzy zbez­cze­ści­li kościo­ły i znisz­czy­li sta­ro­żyt­ne chrze­ści­jań­skie świą­ty­nie, takie jak Szy­mo­na Słup­ni­ka w Syrii. Więc może widok pierw­sze­go naro­du, któ­ry nawró­cił się na chrze­ści­jań­stwo, zmiaż­dżo­ne­go przez izra­el­ską i turec­ką amu­ni­cję high-tech, nie powi­nien być zaskoczeniem…

Od dzie­się­cio­le­ci ist­nie­je napię­cie mię­dzy izra­el­ski­mi i ormiań­ski­mi lob­by­sta­mi w Waszyng­to­nie wokół tego, czy USA for­mal­nie uzna­ją, że osmań­ska Tur­cja doko­na­ła ludo­bój­stwa na Ormia­nach w 1915 roku. Izra­el­czy­cy daw­no temu prze­ko­na­li wie­le kra­jów, w tym tak­że Sta­ny Zjed­no­czo­ne do uzna­nia okrut­ne­go losu milio­nów Żydów dozna­ne­go z rąk nazi­stow­skich Nie­miec, pod­czas gdy Izra­el i jego ame­ry­kań­scy zwo­len­ni­cy wytrwa­le lob­bo­wa­li Kon­gres i Bia­ły Dom prze­ciw­ko uzna­niu maso­wych mor­dów w 1915 r. za ekwi­wa­lent Holo­kau­stu. Tur­cja oczy­wi­ście była zado­wo­lo­na, że ​​dzię­ki wysił­kom izra­el­skich lob­by­stów mogła zaprze­czać, iż ​​105 lat temu wyda­rzy­ło się ludo­bój­stwo, a utrzy­mu­jąc, że wła­ści­wie nie było to nic inne­go niż zwy­kłe stra­ty wojenne.

Ta nie­sto­sow­na rywa­li­za­cja o to, czy­je ludo­bój­stwo i cier­pie­nia powin­ny zostać ofi­cjal­nie wspar­te przez Waszyng­ton, jest czę­ścią tła szcze­gól­nej wro­go­ści mię­dzy dwo­ma nie­mu­zuł­mań­ski­mi pań­stwa­mi w zdo­mi­no­wa­nym przez islam regio­nie. Oczy­wi­ście, w samej Jero­zo­li­mie ducho­wień­stwo ormiań­skie, podob­nie jak inne rodzi­me mniej­szo­ści chrze­ści­jań­skie, jest czę­sto w spo­rze z wła­dza­mi izra­el­ski­mi. Ale ame­ry­kań­scy i euro­pej­scy chrze­ści­ja­nie byli bez­tro­sko nie­świa­do­mi napięć mię­dzy dwo­ma malut­ki­mi naro­da­mi, z któ­rych każ­dy ma trzy tysią­ce lat histo­rii, któ­ra prze­pla­ta się z histo­rią chrze­ści­jań­stwa, ale tak­że geo­po­li­ty­ką, a obec­nie inte­re­sa­mi energetycznymi.

Każ­da wzmian­ka o lob­bin­gu powin­na nam przy­po­mnieć, ile petro­do­la­rów Azer­bej­dżan prze­lał w waszyng­toń­skie krę­gi człon­ków rodzi­ny Google Bide­na i jego klu­czo­wych dorad­ców ds. poli­ty­ki zagra­nicz­nej i tub z mediów, aby dowie­dzieć się, dla­cze­go dziw­ne mil­cze­nie „pre­zy­den­ta elek­ta” i brak zwy­cza­jo­we­go w jego wypad­ku potę­pie­nia despo­tów i czy­stek etnicz­nych pod­czas kam­pa­nii wybor­czej w isto­cie nie było takie dziwne.

Jeśli jed­nak na Bli­skim Wscho­dzie jest w kar­tach nowa wiel­ka woj­na, a Donald Trump nie wyko­rzy­sta swo­jej szan­sy w cią­gu naj­bliż­szych dwóch mie­się­cy, aby ją roz­po­cząć , to pan Biden może mieć oka­zję. Licz­na mniej­szość chrze­ści­jań­ska Ormian w Ira­nie dosko­na­le wie, co będzie ozna­czać dla ich spo­łecz­no­ści „wyzwo­le­nie” od ajatollahów .

Aktyw­na pomoc Izra­ela dla anty­chrze­ści­jań­skiej stro­ny w sąsied­nim kon­flik­cie mię­dzy Aze­ra­mi a Ormia­na­mi nagle też spro­wa­dzi­ła na zie­mię wie­lu ewan­ge­licz­nych chrze­ści­jan, któ­rzy postrze­ga­li popar­cie i pro­mo­wa­nie pań­stwa żydow­skie­go jako zgod­ne z cela­mi ich wła­snej wia­ry; oka­za­ło się, że ich Nowe Jeru­za­lem nie­ko­niecz­nie jest Jero­zo­li­mą Ben­ja­mi­na Netanjahu.

Widok ormiań­skich chrze­ści­jan pośpiesz­nie odko­pu­ją­cych gro­by swo­ich przod­ków ze stra­chu, że podob­nie jak kościo­ły zosta­ną one zbez­czesz­czo­ne przez zwy­cię­skich Aze­rów, któ­rzy wkro­czą w ten region w cią­gu naj­bliż­szych dzie­się­ciu dni, to coś wię­cej niż tyl­ko ostat­ni epi­zod deka­dy dechry­stia­ni­za­cji Bli­skie­go Wscho­du. Może to być począ­tek roz­pa­du soju­szu Ewan­ge­li­ków z syjonistami.

Jeśli oka­że się, że brud­na, mała woj­na mię­dzy sun­nic­kim Azer­bej­dża­nem a chrze­ści­jań­ską Arme­nią była pró­bą przed star­ciem mię­dzy Izra­elem a Ira­nem, to pra­wie na pew­no zaan­ga­żu­ją się w nią USA i praw­do­po­dob­nie sojusz­ni­cy euro­pej­scy, jak Wiel­ka Bry­ta­nia. Jed­nak już teraz poja­wia­ją się prze­bły­ski, że klu­czo­wy skład­nik pro­izra­el­skie­go nasta­wie­nia Zacho­du – ewan­ge­licz­ni chrze­ści­ja­nie – mogą zacząć się zasta­na­wiać, czy zło­że­nie chrze­ści­jan z Bli­skie­go Wscho­du na ołta­rzu Real­po­li­tik, mamo­ny i nie­kwe­stio­no­wa­ne­go popar­cia dla wszyst­kie­go, co posta­no­wi Izra­el, powin­no mieć ich wsparcie.

Być może Ben­ja­min Netan­ja­hu spa­ra­fra­zu­je wypo­wiedź Sta­li­na na temat papie­ża i lek­ce­wa­żą­co zapy­ta: „Ile dro­nów kami­ka­dze mają chrze­ści­ja­nie ewangelicy?”
Ale jeśli Izra­el kie­dy­kol­wiek znaj­dzie się zno­wu pod ścia­ną, odtrą­ce­nie chrze­ści­jan może nie być mądrym posunięciem.
W koń­cu nie­któ­rzy doraź­ni sojusz­ni­cy Izra­ela, tacy jak Tur­cja, prze­ko­na­li się, jak szyb­ko zakła­da­na prze­wa­ga mili­tar­na mikro­pań­stwa, takie­go jak Arme­nia czy Izra­el, może znik­nąć, gdy zni­we­czy ją postęp tech­no­lo­gicz­ny. Fatal­nym błę­dem Arme­nii było zało­że­nie, że zawsze będzie o krok do przo­du. Nie ma gwa­ran­cji, że to Izra­el, a nie jego nie­wia­ry­god­ni part­ne­rzy regio­nal­ni, doko­na­ją kolej­ne­go prze­ło­mu woj­sko­we­go w dzie­dzi­nie zaawan­so­wa­nych technologii.
Tym­cza­sem chrze­ści­jań­ska sym­pa­tia do Izra­ela pole­gła wła­śnie na polu bitwy, wraz z ormiań­ski­mi ofiarami.

Mark Almond

Mark Almond jest dyrek­to­rem Cri­sis Rese­arch Insti­tu­te w Oks­for­dzie i człon­kiem Rady Nauko­wej Insty­tu­tu Rona Paula.

Copy­ri­ght © 2020 by Ron­Paul Insti­tu­te. Zgo­da na prze­druk w cało­ści lub w czę­ści jest chęt­nie udzie­la­na pod warun­kiem poda­nia peł­ne­go kre­dy­tu i linku