Restau­ra­to­rzy z Otta­wy, chcąc choć czę­ścio­wo odro­bić stra­ty finan­so­we, orga­ni­zu­je miej­sca do spo­ży­wa­nia posił­ków na patio. Otta­wa jest obec­nie w stre­fie poma­rań­czo­wej, co ozna­cza, że restau­ra­cje w danej chwi­li mogą obsłu­gi­wać mak­sy­mal­nie 50 klien­tów, przy czym przy sto­li­ku mogą sie­dzieć co naj­wy­żej czte­ry oso­by. Restau­ra­cje są zamy­ka­ne o 10 wieczorem.

Jason Sawi­sion, wła­ści­ciel restau­ra­cji Sto­fa, w ostat­ni pią­tek otwo­rzył swój lokal po ostat­nim lock­dow­nie. Aby zwięk­szyć licz­bę klien­tów, zde­cy­do­wał się uru­cho­mić patio. Wsta­wił grzej­ni­ki, pale­ni­ska ogro­do­we, krze­sła Musko­ka i przy­go­to­wał spe­cjal­ne menu.

Swój ogró­dek uru­cho­mi­ło tez Bey­ond the Pale Bre­wing Com­pa­ny. Na zewnątrz sta­nął namiot i grzej­ni­ki. Jeden z zało­ży­cie­li bro­wa­ru, Rob McI­sa­ac, mówi, że lokal stra­cił pra­wię poło­wę docho­dów, gdy musiał zamknąć salę i nie mógł sprze­da­wać piwa barom i restau­ra­cjom, któ­re też musia­ły być zamknię­te. Teraz McI­sa­ac ma nadzie­ję, że teraz docho­dy tro­chę drgną. Pro­wa­dzi roz­mo­wy z mia­stem, by móc utrzy­mać namiot nawet gdy pogo­da nie­co się poprawi.