Tur­cja wyco­fa­ła się z kon­wen­cji stam­bul­skiej — mię­dzy­na­ro­do­we­go poro­zu­mie­nia, mają­ce­go na celu ochro­nę kobiet przed prze­mo­cą domo­wą. W sobo­tę rano pre­zy­dent Recep Tay­y­ip Erdo­gan dekre­tem unie­waż­nił akt raty­fi­ka­cji konwencji..

Agen­cja AP poda­ła, że nie­któ­rzy przed­sta­wi­cie­le pre­zy­denc­kiej Par­tii Spra­wie­dli­wo­ści i Roz­wo­ju opo­wia­da­li się za rewi­zją umo­wy, argu­men­tu­jąc, że zachę­ca ona do roz­wo­dów i pod­wa­ża tra­dy­cyj­ny model rodzi­ny, co jest sprzecz­ne z kon­ser­wa­tyw­ny­mi war­to­ścia­mi tego kra­ju. Kry­ty­cy kon­wen­cji twier­dzi­li rów­nież, że pro­mu­je ona homo­sek­su­alizm poprzez uży­cie kate­go­rii takich, jak płeć, orien­ta­cja sek­su­al­na i toż­sa­mość płciowa.

Szcze­gól­ny nie­po­kój wzbu­dzi­ło nało­że­nie na sygna­ta­riu­szy obo­wiąz­ku edu­ka­cji (art. 14) i pro­mo­wa­nia m.in. “nie­ste­re­oty­po­wych ról płci”, a więc homo­sek­su­ali­zmu i transseksualizmu.

 Tur­cja była pierw­szym kra­jem, któ­ry pod­pi­sał konwencję.

Tym­cza­sem w pol­skim Sej­mie mia­ło miej­sce pierw­sze czy­ta­nie oby­wa­tel­skie­go pro­jek­tu usta­wy „Tak dla rodzi­ny, nie dla gen­der”. Jego celem jest zagwa­ran­to­wa­nie real­nej ochro­ny przed prze­mo­cą, poprzez wypo­wie­dze­nie Kon­wen­cji stam­bul­skiej i zastą­pie­nie jej mię­dzy­na­ro­do­wą Kon­wen­cją o pra­wach rodzi­ny. Pro­jekt usta­wy zapre­zen­to­wa­li przed­sta­wi­cie­le komi­te­tu ini­cja­ty­wy usta­wo­daw­czej. Wcze­śniej w Sej­mie, eks­per­ci Ordo Iuris przed­sta­wi­li pakiet postu­lo­wa­nych roz­wią­zań doty­czą­cych zwal­cza­nia prze­mo­cy i wezwa­li do okrą­głe­go sto­łu poświę­co­ne­go temu zagadnieniu.

Pod pro­jek­tem powsta­łym z ini­cja­ty­wy Insty­tu­tu Ordo Iuris, Chrze­ści­jań­skie­go Komi­te­tu Spo­łecz­ne­go oraz innych orga­ni­za­cji pro­ro­dzin­nych, pod­pi­sa­ło się 150 tys. oby­wa­te­li. Pod­pi­sy, wraz z pro­jek­tem usta­wy, zosta­ły sku­tecz­nie wnie­sio­ne do Mar­szał­ka Sej­mu pod koniec 2020 r. Zgod­nie z obo­wią­zu­ją­cy­mi prze­pi­sa­mi, któ­re sta­no­wią, że pierw­sze czy­ta­nie oby­wa­tel­skie­go pro­jek­tu usta­wy prze­pro­wa­dza się w ter­mi­nie 3 mie­się­cy od daty wnie­sie­nia pro­jek­tu, 27 posie­dze­nie Sej­mu RP było ostat­nim, pod­czas któ­re­go odbyć się mogło pierw­sze czy­ta­nie projektu.

W imie­niu komi­te­tu, pro­jekt usta­wy pre­zen­to­wał były mar­sza­łek Sej­mu Marek Jurek, któ­ry pod­kre­ślił, że w pol­skim pra­wie znaj­du­ją się już prze­pi­sy, prze­ciw­dzia­ła­ją­ce prze­mo­cy — War­to­ścią doda­ną kon­wen­cji stam­bul­skiej nie jest żaden prze­pis doty­czą­cy ochro­ny osób sła­bych przed prze­mo­cą. Ani wpro­wa­dze­nie tej kon­wen­cji, ani jej wypo­wie­dze­nie nie zmie­ni żad­ne­go prze­pi­su Kodek­su kar­ne­go – zazna­czył poli­tyk. Marek Jurek przy­po­mniał rów­nież, że celem ini­cja­to­rów pro­jek­tu jest wdro­że­nie sku­tecz­nych roz­wią­zań anty­prze­mo­co­wych. Mają one poka­zać „zaan­ga­żo­wa­nie Pol­ski na rzecz ochro­ny osób słab­szych i prze­ciw­ko prze­mo­cy na tle sek­su­al­nym, prze­mo­cy domo­wej, wszelkiej”.