Health Cana­da wstrzy­mu­je dys­try­bu­cję pierw­szej dosta­wy szcze­pion­ki prze­ciw­ko COVID-19 fir­my John­son & John­son po tym, jak sta­ło się jasne, że daw­ki, któ­re dotar­ły w śro­dę, zosta­ły wypro­du­ko­wa­ne w tej samej fabry­ce w USA, któ­re mają pro­ble­my z kon­tro­lą jakości.

New York Times na począt­ku tego mie­sią­ca doniósł o pro­ble­mach w fabry­ce w Bal­ti­mo­re w sta­nie Mary­land, nale­żą­cej do  fir­my Emer­gent Bio­So­lu­tions, gdzie pro­du­ko­wa­ne były zarów­no szcze­pion­ki Astra­Ze­ne­ca-Oxford, jak i John­son & Johnson.

Fir­ma Emer­gent ogło­si­ła na począt­ku tego mie­sią­ca, że ​​15 milio­nów dawek tego ostat­nie­go pre­pa­ra­tu zosta­ło zruj­no­wa­ne przez zanie­czysz­cze­nie — co skło­ni­ło Bia­ły Dom do powie­rze­nia John­son & John­son zarzą­dza­nia obiektem.

Kana­da otrzy­ma­ła w tym tygo­dniu 300 000 dawek  zosta­ną one wyda­ne do dys­try­bu­cji dopie­ro wte­dy, gdy Health Cana­da upew­ni się, że speł­nia­ją „wyso­kie stan­dar­dy jako­ści, bez­pie­czeń­stwa i sku­tecz­no­ści” — stwier­dza depar­ta­ment fede­ral­ny w oświad­cze­niu wyda­nym w pią­tek wieczorem.

Health Cana­da twier­dzi, nato­miast że pozo­sta­je “pew­ne”, iż 1,5 milio­na dawek szcze­pion­ki Astra­Ze­ne­ca impor­to­wa­nych z tego same­go zakła­du “speł­nia wyma­ga­nia jakościowe”.