Insta­gram i Twit­ter prze­pra­sza­ją za błę­dy w opro­gra­mo­wa­niu, któ­re usu­wa­ły posty pro-Pale­styń­skie, ale kry­ty­cy twier­dzą, że nadal ma miej­sce cenzura.

Kil­ka dni po tym, jak Insta­gram i Twit­ter obwi­nia­ły „błę­dy sys­te­mo­we” za usu­nię­te posty na temat zamie­szek w Jero­zo­li­mie, koali­cja grup spo­łe­czeń­stwa oby­wa­tel­skie­go i dzia­ła­czy na rzecz praw cyfro­wych oskar­ży­ła te orga­ni­za­cje o dal­sze „cen­zu­ro­wa­nie” tre­ści palestyńskich.

Od zeszłe­go tygo­dnia poja­wi­ły się donie­sie­nia o usu­wa­niu nie­któ­rych postów, zdjęć i fil­mów oraz blo­ko­wa­niu kont z powo­du rze­ko­me­go naru­sze­nia stan­dar­dów społeczności.

co wska­zu­je na „szer­szy wzór kon­se­kwent­nej cen­zu­ry gło­sów pale­styń­skich” , któ­ry był „doku­men­to­wa­ny od lat”.

Według Insta­gra­ma i Twit­te­ra kon­ta zosta­ły „zawie­szo­ne przez pomył­kę przez nasze zauto­ma­ty­zo­wa­ne sys­te­my”. W rapor­cie Reu­te­ra stwier­dzo­no, że obie plat­for­my prze­pro­si­ły i stwier­dzi­ły, że „pro­blem został roz­wią­za­ny, a treść przywrócona”.

Jed­nak w ponie­dzia­łek 7amleh, pale­styń­ska gru­pa non-pro­fit zaj­mu­ją­ca się pra­wa­mi cyfro­wy­mi, poin­for­mo­wa­ła, że ​​otrzy­ma­ła ponad 200 skarg doty­czą­cych usu­nię­tych postów i zawie­szo­nych kont na temat Szej­ka Jar­ra­ha. Gru­pa zauwa­ży­ła, że ​​rapor­ty wciąż napływały.

Insta­gram wcze­śniej wzbu­dzał kon­tro­wer­sje w kwe­stiach pale­styń­skich, w szcze­gól­no­ści usu­wa­jąc w lip­cu wpis super­mo­del­ki Bel­li Hadid poka­zu­ją­cy ame­ry­kań­ski pasz­port jej ojca z miej­scem uro­dze­nia wymie­nio­nym jako Pale­sty­na — za naru­sze­nie „wytycz­nych spo­łecz­no­ści doty­czą­cych nęka­nia lub zastraszania”.

„Czy nie wol­no nam być Pale­styń­czy­ka­mi na Insta­gra­mie? Dla mnie to znę­ca­nie się. Nie możesz wyma­zać histo­rii, uci­sza­jąc ludzi. To tak nie dzia­ła ”- powie­dzia­ła wte­dy Hadid.