Kocha­ni.….. na prze­kór loso­wi i donie­sie­niom ze świa­ta Chi­ny to nie tyl­ko zakła­ma­na wła­dza zara­ża­ją­ca koro­na wiru­sem, ale i genial­na kuch­nia któ­ra jest ponad podzia­ła­mi, ponad fobia­mi bo każ­dy z nas lubi dobre jedzonko.

        Cza­sa­mi odno­szę wra­że­nie, że nawet wszech­wie­dzą­cy Stwór­ca nie do koń­ca orien­tu­je się w splą­ta­nych życio­wych ścież­kach ludzi. A my w trak­cie tych swo­ich „podró­ży” spo­ty­ka­my ludzi, któ­rzy wywie­ra­ją ogrom­ny wpływ na nasze dal­sze życie. Jed­ni spo­ty­ka­ją swo­ją miłość, inni przy­ja­ciół, a ja spo­tka­łem Mistrza, men­to­ra moich zma­gań kuli­nar­nych. Od wie­lu lat jestem zako­cha­ny w kuch­niach dale­kie­go wscho­du i od cza­su do cza­su prze­ży­wam rene­sans tego uczu­cia, czy to pod wpły­wem podró­ży na dale­ki wschód czy po spo­tka­niu z czło­wie­kiem, któ­ry mnie zain­spi­ru­je. Tym razem spo­tka­łem mistrza Zhang. Czło­wie­ka o ogrom­nej wie­dzy, ser­decz­ne­go, przy­ja­zne­go nie­mal kum­pla, któ­ry z uśmie­chem dzie­lił się swo­ją wie­dzą i doświad­cze­niem w kuch­niach pań­stwa środ­ka (Chi­ny). Każ­dy region ma swój odmien­ny cha­rak­ter i smak.

        Jon Zhang to Mistrz Sztu­ki Kuli­nar­nej i Men­tor kuli­nar­ny z tytu­łem Naro­do­wy Kucharz Senior.

        To jak tytuł pro­fe­sor­ski z nauk ści­słych. Jest kucha­rzem z ponad 30-let­nim doświad­cze­niem w bran­ży kuli­nar­nej, pan Zhang jest eks­per­tem dobrze zazna­jo­mio­nym z wie­lo­ma pod­sta­wo­wy­mi regio­nal­ny­mi kuch­nia­mi chiń­ski­mi. John Zhang, był sze­fem kuch­ni w kil­ku pię­cio­gwiazd­ko­wych hote­lach w Szan­gha­ju, jest lau­re­atem Zło­tej Nagro­dy za kuch­nię Huaiy­ang na dru­gim Mię­dzy­na­ro­do­wym Kon­kur­sie Chiń­skich Sztuk Kuli­nar­nych i uzy­skał naj­wyż­szą oce­nę w ran­kin­gu New York Times’a i tytuł Kucha­rza Roku. Obec­nie pan Zhang jest sędzią Mię­dzy­na­ro­do­we­go Kon­kur­su Kuli­nar­ne­go, miesz­ka i pra­cu­je w Sta­nach Zjednoczonych.

CHIŃSKI KURCZAK GENERAŁA TSO

        (Pro­po­zy­cja wg prze­pi­su mistrza Zhang, banal­nie łatwy i bar­dzo smaczny)

        Kur­czak gene­ra­ła Tso został nazwa­ny na cześć XIX-wiecz­ne­go hunań­skie­go gene­ra­ła. Danie zosta­ło wyna­le­zio­ne przez Peng Chang-Kuei, mistrza kuch­ni z pro­win­cji Hunan. Zna­ny i uta­len­to­wa­ny szef kuch­ni, Peng, orga­ni­zo­wał i nad­zo­ro­wał wiel­kie ban­kie­ty dla chiń­skie­go rzą­du nacjo­na­li­stycz­ne­go od koń­ca II woj­ny świa­to­wej, dopó­ki ten rząd nie został oba­lo­ny przez komu­ni­stów Mao Zedon­ga w 1949 r. Peng uciekł wte­dy z kra­ju i zna­lazł schro­nie­nie na Taj­wa­nie. W latach 50-tych Taj­wan stał się rajem dla kla­sycz­nej kuch­ni chiń­skiej. Peng otwo­rzył restau­ra­cję w sto­li­cy Taj­pej i przez lata ser­wo­wał jedze­nie inspi­ro­wa­ne tra­dy­cyj­ną kuch­nią Hunan,  w tym słyn­ne­go kur­cza­ka gene­ra­ła Tso.

        Kur­czak gene­ra­ła Tso to ulu­bio­ny wybór z chiń­skich dań na wynos, kur­czak ten jest słod­ki i lek­ko pikant­ny z dodat­kiem czosn­ku i imbi­ru. Bar­dzo smacz­ny i łatwy w wyko­na­niu, to kwin­te­sen­cja chiń­skich sma­ków, a dla miło­śni­ków kuch­ni chiń­skiej to nie lada grat­ka. Zapraszam.

Skład­ni­ki

Udka kur­cza­ka (bez kości) o wadze ok 250g pokro­ić w 2 cm kawałki

1 łyż­ka wina do goto­wa­nia (opcjo­nal­nie wino bia­łe, półwytrawne)

1 szczyp­ta soli

1 jaj­ko

1 łyż­ka sosu sojo­we­go jasnego

¼ szklan­ki wody

¼ szkl. skro­bi kuku­ry­dzia­nej lub ziemniaczanej

¼ szkl. mąki

olej do smażenia

Na sos:

1 łyż­ka sosu ostrygowego

1 łyż­ka bia­łe­go octu 5%

¼ szklan­ki miodu

1 łyż­ka sosu sojowego

1/4 szklan­ki wody

1 łyżecz­ka cukru

1/2 łyżecz­ki czer­wo­nych płat­ków chi­li (opcjo­nal­nie wg upodobań)

1 szczyp­ta bia­łe­go pieprzu

¼ szklan­ki wody z wymie­sza­ną skro­bią ziem­nia­cza­ną do zagęsz­cze­nia sosu.

        Przy­go­to­wa­nie dania jest bar­dzo pro­ste i nie wyma­ga wiel­kie­go zaangażowania.

        Wrzuć pokro­jo­ne mię­so kur­cza­ka do miski, dodaj skro­bię kuku­ry­dzia­ną, wino, wodę, mąkę, jaj­ko i sól. Wymie­szaj wszyst­ko razem two­rząc gęste cia­sto z zanu­rzo­ny­mi kawał­ka­mi mię­sa. Odstaw na chwi­lę i przy­go­tuj sos.

        Połącz w innej misce ocet ryżo­wy, sos sojo­wy, sos ostry­go­wy, wodę, miód, cukier i chi­li i dobrze wymie­szaj. Przy­go­to­wa­ny sos odstaw do cza­su smażenia.

        Sma­ży­my kur­cza­ka na patel­ni w głę­bo­kim ole­ju w dość wyso­kiej tem­pe­ra­tu­rze (170st.C) aż będzie zło­ci­sty i chru­pią­cy. Wyj­mij kur­cza­ka z patel­ni i odsącz na papie­ro­wym ręcz­ni­ku. Olej zlej bar­dzo ostroż­nie do ron­del­ka i zostaw do ponow­ne­go wyko­rzy­sta­nia. Następ­nie na pustej patel­ni roz­grzej dwie łyż­ki ole­ju, dodaj płat­ki chi­li, imbir i czo­snek. Zamie­szaj. Smaż chwil­kę, aż poczu­jesz zapach przy­praw (oko­ło 30 sekund). Dodaj wte­dy usma­żo­ne­go wcze­śniej kur­cza­ka, następ­nie wlej wcze­śniej przy­go­to­wa­ny sos i deli­kat­nie wymie­szaj. Smaż dalej i mie­szaj przez oko­ło 30 sekund, dodaj odro­bi­nę roz­mą­co­nej z wodą skro­bi. Smaż dalej aż sos zgęst­nie­je i pokry­je wszyst­kie skład­ni­ki. Naj­le­piej doda­wać skro­bię po łyż­ce aż do uzy­ska­nia odpo­wied­niej kon­sy­sten­cji sosu.

        Poda­waj z ugo­to­wa­nym gorą­cym ryżem przy­bra­ne zie­lo­ną cebu­lą i sezamem.

Bogu­sław Sypień