Z począt­kiem wrze­śnia w Tek­sa­sie weszła w życie usta­wa zaka­zu­ją­ca abor­cji po wykry­ciu bicia ser­ca pło­du, tj. oko­ło 6. tygo­dnia cią­ży. To pierw­sze tak dale­ko idą­ce ogra­ni­cze­nie abor­cji w USA, któ­re weszło w życie. Usta­wa może zwia­sto­wać prze­łom w dotych­cza­so­wym pra­wie doty­czą­cym abor­cji w całym kraju.

- Tek­sas zaka­zał abor­cji. Nowe prze­pi­sy weszły w życie. Sąd Naj­wyż­szy na razie nie uwzględ­nił wnio­sku o tym­cza­so­we ich zawie­sze­nie. Już 13 sta­nów w USA przy­ję­ło usta­wy chro­nią­ce życie, rzu­ca­jąc wyzwa­nie wyro­ko­wi Roe v. Wade. Nie­dłu­go roz­strzy­gnię­cie kolej­nej pre­ce­den­so­wej spra­wy. — komen­tu­je mec. Jerzy Kwa­śniew­ski szef Ordo Iuris

Tek­sań­ska usta­wa, przy­ję­ta w maju, jest jed­ną z kil­ku podob­nych uchwa­lo­nych przez wła­dze sta­nów, jed­nak wszyst­kie pozo­sta­łe były dotąd blo­ko­wa­ne przez sądy, nim zaczę­ły obo­wią­zy­wać. Tym razem, mimo wnio­sku o zasto­so­wa­nie środ­ka tym­cza­so­we­go, Sąd Naj­wyż­szy USA nie pod­jął dotych­czas żad­nej decy­zji, w efek­cie pozwa­la­jąc na wej­ście tek­sań­skiej usta­wy w życie.

Według nowych prze­pi­sów w tym sta­nie wyko­na­nie abor­cji będzie nie­do­zwo­lo­ne, jeśli u pło­du zosta­nie wykry­te bicie ser­ca. Zwy­kle dzie­je się to już w 6. tygo­dniu cią­ży, kie­dy wie­le kobiet jesz­cze nie jest świa­do­mych, że są w cią­ży. Wyjąt­kiem od zaka­zu są przy­pad­ki zagra­ża­ją­ce życiu mat­ki lub kie­dy abor­cja może zapo­biec “poważ­ne­mu ryzy­ku zna­czą­ce­go i nie­od­wra­cal­ne­go upo­śle­dze­nia waż­nej funk­cji cie­le­snej” kobiety.

Nowe pra­wo róż­ni się od innych tym, że w prak­ty­ce egze­ku­cję zaka­zu powie­rza nie orga­nom sta­no­wym, lecz oby­wa­te­lom, któ­rzy mają teraz pra­wo skła­dać pozwy prze­ciw­ko oso­bom i insty­tu­cjom doko­nu­ją­cym abor­cji po wykry­ciu bicia ser­ca u pło­du. Oby­wa­te­le skła­da­ją­cy pozew mogą otrzy­mać co naj­mniej 10 tys. dola­rów, jeśli wygra­ją spra­wę. Według eks­per­tów taki nie­zwy­kły mecha­nizm egze­kwo­wa­nia pra­wa ma na celu utrud­nie­nie zablo­ko­wa­nia nowych regu­la­cji przez sądy.

Fakt wej­ścia w życie usta­wy przy bier­no­ści Sądu Naj­wyż­sze­go może zwia­sto­wać koniec dotych­cza­so­we­go kształ­tu pra­wa abor­cyj­ne­go w całych Sta­nach Zjed­no­czo­nych. Tek­sań­ska usta­wa jest bowiem sprzecz­na z dotych­czas obo­wią­zu­ją­cy­mi pre­ce­den­sa­mi wyzna­czo­ny­mi w 1973 r. i 1992 r. przez wyro­ki Sądu Naj­wyż­sze­go w spra­wach Roe kon­tra Wade i Casey kon­tra Plan­ned Paren­tho­od. Wyro­ki te w prak­ty­ce zaka­za­ły ogra­ni­cza­nia pra­wa do abor­cji przed osią­gnię­ciem przez dziec­ko zdol­no­ści do samo­dziel­ne­go prze­ży­cia, tj. przed 20.–22. tygo­dniem ciąży.

O tym, czy pre­ce­dens zosta­nie defi­ni­tyw­nie porzu­co­ny, Sąd Naj­wyż­szy może zde­cy­do­wać praw­do­po­dob­nie w przy­szłym roku, kie­dy zaj­mie się spra­wą sta­no­wej usta­wy w Mis­si­si­pi, zaka­zu­ją­cej abor­cji po 15. tygo­dniu cią­ży. Zdo­mi­no­wa­ny przez kon­ser­wa­ty­stów sąd ma zde­cy­do­wać, czy wszyst­kie zaka­zy abor­cji przed osią­gnię­ciem przez płód zdol­no­ści do prze­ży­cia są nielegalne.

Z Waszyng­to­nu Oskar Górzyń­ski (PAP)