Uro­dzo­na w Tar­no­wie  Dr Lidia Moraw­ska zosta­ła wymie­nio­na w sek­cji „inno­wa­to­rów” listy Time­’a za „uzna­nie zna­cze­nia trans­mi­sji aero­zo­lo­wej i upo­rząd­ko­wa­nie danych, któ­re prze­ko­na­ły­by Świa­to­wą Orga­ni­za­cję Zdro­wia i inne auto­ry­ta­tyw­ne orga­ny do tego same­go”. Za swo­ją pra­cę nad COVID-19 pol­ska nauko­wiec zosta­ła uzna­na za jed­ną ze 100 naj­bar­dziej wpły­wo­wych osób 2021 roku przez maga­zyn Time.

Moraw­ska w 1987 roku prze­pro­wa­dzi­ła się z Pol­ski do Kana­dy, aby pro­wa­dzić bada­nia podok­to­ranc­kie na Uni­wer­sy­te­cie McMa­ster w Hamil­ton , a póź­niej na Uni­wer­sy­te­cie w Toronto.

Jej pra­ca kon­cen­tro­wa­ła się na wpły­wie pyłu zawie­szo­ne­go w powie­trzu zarów­no na ludzi, jak i na środowisko. 

Od 2003 roku Moraw­ska pra­cu­je jako pro­fe­sor na Queen­sland Uni­ver­si­ty of Tech­no­lo­gy, aw zeszłym roku zosta­ła wice­kanc­le­rzem Fel­low w Glo­bal­nym Cen­trum Badań nad Czy­stym Powie­trzem (GCARE) na Uni­wer­sy­te­cie Surrey.

Time chwa­li jej pra­cę za uczy­nie­nie zamknię­tych pomiesz­czeń, takich jak szko­ły i miej­sca pra­cy, bez­piecz­niej­szy­mi dla ludzi.

Moraw­ską, kie­ro­wa­ła mul­ti­dy­scy­pli­nar­ną gru­pą 239 naukow­ców pra­cu­ją­cych nad zna­cze­niem prze­no­sze­nia dro­gą powietrz­ną czą­stek z wiru­sem SARS-CoV‑2.

Pra­ce gru­py zosta­ły opu­bli­ko­wa­ne w listo­pa­dzie ubie­głe­go roku, a wyni­ka­ją­ce z nich zale­ce­nia zosta­ły wdro­żo­ne przez WHO i orga­ny kra­jo­we, takie jak CDC (Cen­trum Kon­tro­li Chorób).

W wyni­ku jej pra­cy badaw­czej przed­sta­wio­no kil­ka klu­czo­wych rad,   takich jak pozo­sta­wa­nie w odle­gło­ści od 1 do 2 metrów od sie­bie, zapo­bie­ga­nie prze­peł­nie­niu w zamknię­tych prze­strze­niach, takich jak trans­port publicz­ny, i zale­ca­nie korzy­sta­nia bak­te­rio­bój­cze­go świa­tła ultrafioletowego.

Dr Moraw­ska twier­dzi, że roz­wią­za­nie pro­ble­mów z wen­ty­la­cją może być głów­nym czyn­ni­kiem zapo­bie­ga­ją­cym powta­rza­ją­cym się loc­ko­dow­nom „Pro­po­no­wa­ne przez nas dzia­ła­nia przy­no­szą wię­cej korzy­ści nawet wte­dy jeśli moż­na je wdro­żyć tyl­ko częściowo ”.

W wywia­dzie dla Bris­ba­ne Times dr Moraw­ska powie­dzia­ła: „W XIX wie­ku nastą­pi­ła zmia­na para­dyg­ma­tu w myśle­niu o czy­stej wodzie,  by zapew­nić czy­stą wodę pit­ną, co popra­wi­ło zdro­wie publicz­ne. Musi­my myśleć o czy­stym powie­trzu w ten sam spo­sób, w pomiesz­cze­niach powin­ni­śmy mieć powie­trze wol­ne od wirusów ”.

Wska­za­ła rów­nież, na maski jako ostat­nią linią obro­ny przed Covid-19 dla pra­cow­ni­ków wyso­kie­go ryzy­ka, ale zakwe­stio­no­wa­ła zna­cze­nie odka­ża­nia rąk i czysz­cze­nia powierzch­ni, gdyż wirus jest głów­nie w powietrzu.

 

za www.thefirstnews.com