Pru­szyń­ski: Po świętach

Mie­li­śmy mroź­ne i bia­łe świę­ta, a ja cho­dzi­łem na msze bia­ło­ru­skie. Było smut­no, bo prak­tycz­nie nikt nie śpie­wał na nich kolęd.

W kil­ku miej­scach w mie­ście były wiel­kie cho­in­ki, ale nie było tyle gir­land na drze­wach w śród­mie­ściu mia­sta, jak rok temu.

Kie­dy wrócą?
Mało kto pamię­ta, że sztan­da­ry wojsk pol­skich na Zacho­dzie są nadal w Lon­dy­nie w Insty­tu­cie im. gen. Sikorskiego.
Czy więc nie pora cały Insty­tut z sztan­da­ra­mi z prze­rzu­cić do Polski?

Reklama

Co przy­nie­sie nowy rok?
Wedle jakiejś wróż­ki, będzie to rok powięk­sze­nia tery­to­rium Rosji

Była też smut­na wiadomość.
Wie­lo­let­ni kore­spon­dent PAP Wło­dek Pac, na zdję­ciu z mną, po powro­cie z Pol­ski, gdzie jest jego żona i dzie­ci, nagle zmarł w Mińsku

Convi­rus
Już dwa lata dzia­ła i wywra­ca życie ludzi na całym świe­cie. Nadal twier­dzę, że to kara Boża za nasze grzechy.

Patryk Jaki
Nawa gwiaz­da na pol­skiej sce­nie poli­tycz­nej. Pocho­dzi z Opo­la, był wice­mi­ni­strem spra­wie­dli­wo­ści u Zio­bry, a teraz jest obroń­cą pol­skich inte­re­sów w Par­la­men­cie Europejskim.

Współ­czu­ję Amerykanom.
Mają sta­re­go zbiu­ro­kra­ty­zo­wa­ne­go pre­zy­den­ta, a prze­ciw nie­mu stoi ope­ra­tyw­ny dyk­ta­tor, któ­ry niko­go pra­wie nie musi pytać o zda­nie roz­wi­ja­jąc swe kampanie.

Komu pałac?
Jest co naj­mniej kil­ka tysię­cy pała­ców na sprze­daż we Fran­cji. Pro­blem jed­nak jak i za co je utrzymać.
Mniej­sze kupu­ją mło­dzi z jaki­miś zaso­ba­mi i potem haru­ją, by je dopro­wa­dzić do dobre­go stanu.
Teraz jest już spo­ro dwor­ków na sprze­daż w Pol­sce. Obli­czo­no, że z 30 000 pozo­sta­ło nie wię­cej jak 3 000, ale znów kło­pot z utrzy­ma­niem. Gdy­by ktoś chciał mej rady to kupić nie­wiel­ki z dobrym drze­wo­sta­nem, bo dom moż­na dość łatwo odre­mon­to­wać a sta­re drze­wa nie.

Memo­riał
Orga­ni­za­cja powsta­ła ponad 30 lat temu w jesz­cze ZSSR, któ­ra zbie­ra­ła infor­ma­cje o sta­li­now­skich repre­sjach i uka­zy­wa­ła jaki to był strasz­li­wy reżim.
Od kil­ku mie­się­cy Putin zamie­rza ją znisz­czyć, a ostat­nio Sąd Naj­wyż­szy Rosji pod­jął decy­zje naka­zu­ją­cą jej zaprze­sta­nie dzia­ła­nia, czy­li od tego cza­su oby­wa­te­le tego kra­ju będą kar­mie­ni tyl­ko pap­ką pro­pa­gan­do­wą o wiel­kim Kra­ju Rad.
Przy oka­zji dodam, że doku­men­ty o Wiel­kiej Woj­nie Ojczyź­nia­nej są zaplom­bo­wa­ne do 2040 r.

360 000 dolarów
Oka­zu­je się, że z budże­tu Naro­do­wej Fun­da­cji Nauki w USA jacyś ”naukow­cy” w tym roku dosta­ną tyle, by badać zacho­wa­nie się w okre­sie ruii kuro­patw. Podob­ne sumy wyda­wa­ne są też na inne, tak samo waż­ne dla oby­wa­te­li USA cele.
Na mar­gi­ne­sie pytam, czy przy­pad­kiem z budże­tu Kana­dy nie idą spo­re sumy na tak samo waż­ne cele.

Kara­nie
Wia­do­mo ludz­kość chce by jej człon­ko­wie zacho­wy­wa­li się przy­zwo­icie. By ich do tego zachę­cić tym, któ­rzy robią coś złe­go wymie­rza się kary.
W śre­dnio­wie­czu były mię­dzy inny­mi kary zwa­ne w Pol­sce „kąsio­rem” pole­ga­ją­ce na tym, że prze­stęp­cę za mniej­sze prze­wi­nie­nia w publicz­nym miej­scu sta­wia­no i gło­wę oraz ręce trzy­ma­no w swe­go rodza­ju deskach.
Były kary biczo­wa­nia i teraz jest jesz­cze taka w Sin­ga­po­urze. Dalej były kary wię­zie­nia, łama­nia kołem i śmierci.

Dziś wie­le z nich już się nie sto­su­je, ale zasta­na­wiam się czy pew­nych boga­tych prze­stęp­ców. jak np. raj­fu­rę, któ­ra dostar­cza­ła moż­nym nie­let­nie dziew­czę­ta nie nale­ży zamiast wię­zie­niem karać olbrzy­mi­mi suma­mi pie­nię­dzy, bo trzy­ma­nie kogoś w wię­zie­niu resz­tę oby­wa­te­li moc kosz­tu­je, w Kana­dzie bodaj śred­nio 70 000 dolarów.

Alek­san­der Pruszyński