Ost Front 2 — 22

Po świę­tach

        Choć spo­dzie­wa­łem się jakichś wystą­pień prze­ciw Dyk­ta­to­ro­wi w Nowy Rok nic się nie zda­rzy­ło. Jest ponu­ro ludzie nie spo­dzie­wa­ją się nicze­go dobre­go, póki obec­ny wład­ca jest na tro­nie. Coraz więk­sza inte­gra­cja z Rosją nie jest widocz­na, ale też nie jest popu­lar­na. Jak pisa­łem kil­ka­krot­nie wię­cej ludzi, by wola­ło inte­gra­cję z… Pol­ską. Co cie­ka­we, do Pol­ski przy­jeż­dża moc Ukra­iń­ców, teraz mniej Bia­ło­ru­si­nów, ale nie sły­szy się o najeź­dzie Rosjan.

        Jakoś nikt w Pol­sce, w tym też Kon­fe­de­ra­cja nie trą­bi o tym, ile kosz­tu­je bro­nie­nie unij­nej gra­ni­cy, a prze­cież jak się bro­ni czy­jejś d…. to od jej wła­ści­cie­la trze­ba żądać zapłaty.

Reklama

        Jeśli wład­cy Pol­ski są mądrzy to powin­ni zwi­nąć część sił na gra­ni­cy, bo ata­ków jest tro­chę mniej, a pogo­da nie na wyciecz­kę w nad­gra­nicz­ne lasy.

        Podob­nie ani w pol­skiej ani i w bia­ło­ru­skiej TV nie zaj­mu­ją się pro­blem uchodź­ców i nie wia­do­mo, ile tych „gości” u nas zosta­ło i co … dalej.

Obse­sja

        Zwo­len­ni­cy przed­wo­jen­ne­go stron­nic­twa Naro­do­wej Demo­kra­cji sta­le zaj­mu­ją się kry­ty­ką pocią­gnięć Mar­szał­ka Pił­sud­skie­go. Gene­rał Woli­kow­ski jeden z przed­wo­jen­nych gene­ra­łów, zwo­len­nik tego stron­nic­twa powie­dział do mnie w Edmon­to­nie, że rola Mar­szał­ka przed i w cza­sie I woj­ny świa­to­wej była pozy­tyw­na, była pozy­tyw­na w cza­sie utrwa­la­nia nie­pod­le­gło­ści, ale zła po prze­wro­cie majowym.

        Może war­to się z tym zgo­dzić choć nie zapo­mnij­my, że sejm po prze­wro­cie majo­wym chciał wybrać Mar­szał­ka na Pre­zy­den­ta a on odmó­wił i tyl­ko zasu­ge­ro­wał na to sta­no­wi­sko pro­fe­so­ra Mościc­kie­go, któ­ry je otrzymał.

        Ende­kom muszę przy­po­mnieć, jak zacho­wa­li się w cza­sie roko­wań poko­jo­wych w Rydze.

        Odda­li ze 100 000 km kwa­dra­to­wych zie­mi z pół­to­ra milio­nem Pola­ków Sowie­tom, w tym z 440 księż­mi, któ­rych potem w więk­szo­ści wymor­do­wa­no. W myśl ukła­du, Sowie­ci mie­li wypła­cić Pol­sce 24 000 000 rubli zło­tem za tabór kole­jo­wy, jaki miał im przy­paść i otrzy­ma­li­śmy g.…   a jakoś tego nikt nie pamię­ta. Lenin mówił potem, że prze­gra­li­śmy woj­nę, ale wygra­li­śmy roko­wa­nia poko­jo­we w Rydze.

Fatal­ny przykład

        Zamiesz­ki w Kazach­sta­nie, gdzie są już ofia­ry po stro­nie oby­wa­te­li i wła­dzy powo­du­ją oba­wy władz tota­li­tar­nych w sąsied­nich kra­jach. Wpro­wa­dze­nie tam wojsk Rosji zaogni  sytu­ację. Wszyst­kie dyk­ta­tu­ry na Wscho­dzie zaczy­na­ją się bać o swe stoł­ki, a na Bia­ło­ru­si dyk­ta­tor wezwał mini­stra od gospo­dar­ki i zażą­dał by ceny jedze­nia itd nie wzrosły.

Kie­dy?

        W inter­ne­cie roi się od prze­po­wied­ni, że cier­pli­wość Pana Boga, mimo wsta­wień Mat­ki Boskiej mija. Zale­ca­ne są modli­twy i jał­muż­na. Co cie­ka­we­go poda­ny jest ter­min wiel­kie­go kata­kli­zmu w tym woj­ny światowej.

        Ma to nastą­pić po wizy­cie Papie­ża Fran­cisz­ka w Moskwie. Podob­no wysłan­nik Patriar­chy Moskwy wybie­ra się do Waty­ka­nu i nie dzi­wił­bym się, by ta wizy­ta nastą­pi­ła już wcze­sny latem.

        Oczy­wi­ście wizy­ta by pod­nio­sła rating Puti­na w rze­czy­wi­sto­ści nic go nie kosztując.

Jak rato­wać swe oszczędności.

        Nie odkry­wam Ame­ry­ki twier­dząc, że za depo­zy­ty w ban­kach otrzy­mu­je­my znacz­nie mniej niż jest infla­cja. Inny­mi sło­wy tra­ci­my pieniądze.

        Oka­zu­je się jed­nak, że naj­pro­ściej kupo­wać zło­to i sre­bro, któ­re jest łatwo zby­wal­ne, a ich ceny rosną szyb­ciej niż inflacja.

Nasze szczę­ście.

        Rząd USA ma teraz moc pro­ble­mów z Rosją i ten temat będzie waż­ny. Dla­te­go spo­dzie­wam się, że nagon­ka ze stro­ny Żydów na Pol­skę zelża­ła, ale nie zmie­nia to sytu­acji, że trze­ba wyko­rzy­stać tę „lukę” i przy­go­to­wać się na odpar­cie następ­nych ataków.

        Na mar­gi­ne­sie doma­ga­nia się od ame­ry­kań­skich Żydów odszko­do­wa­nia za żydow­skie mie­nie w Pol­sce trze­ba przy­po­mnieć im, że co naj­mniej poło­wa tego mie­nia znaj­du­je się dziś na Litwie, Bia­ło­ru­si i Ukrainie.

Jakie SUV kupić.

        W inter­ne­cie zna­la­złem wykaz tych co nie wol­no kupo­wać a wśród nich nie było Land Rove­rów, jed­ne­go z nie­licz­nych poza Ben­tle­jem i RR wozów, któ­rych nie testo­wa­łem, któ­re jak ktoś powie­dział są mały­mi, tań­szy­mi RR.

        Oka­zu­je się, że wie­le tych wozów przy regu­lar­nym ser­wi­sie prze­kra­cza bez pro­ble­mów 400 000 km

        Łączą spo­ry luk­sus i świet­ny­mi warun­ka­mi jaz­dy. Dla mnie waż­ne jest, że jak się pro­wa­dzi wóz z wyso­ka to mym zda­niem mniej kraks i cie­ka­wy jestem, jak dużo ich jest w porów­na­niu z inny­mi wozami.

        Wśród rad dla kupu­ją­cych, powiedz­my takie 10-let­nie auta, jest rada, jaką trze­ba dać wszyst­kim kupu­ją­cym uży­wa­ne wóz na „dzień dobry”. Koniecz­nie zmie­nić wszyst­kie fil­try i płyny.

Oka­zja

        Trwa hosa w nie­ru­cho­mo­ściach i jak wie­le innych też się skoń­czy czy­li ceny dra­stycz­ni spad­ną. Było podob­nie bodaj w 1990 roku. Kto sprze­dał swój dom, prze­niósł się do miesz­ka­nia w blo­ku na kil­ka mie­się­cy mógł po roku kupić podob­ny, jak miał za 80 % tego za co sprze­dał swój. Oczy­wi­ście trze­ba było w mię­dzy­cza­sie kupić zło­to i sre­bro na czym się też nic nie stra­ci­ło.  A w Toron­to spe­cja­li­zu­je się w tym Scotiabank.

 

Dymitr Gor­don.

        Wzię­ty dzien­ni­karz ukra­iń­ski, któ­ry zdo­był swą popu­lar­ność prze­pro­wa­dza­jąc wywia­dy z wybit­ny­mi ludź­mi z całe­go świa­ta, a mają­tek inwe­stu­jąc w miesz­ka­nia w Kijowie.

        Teraz jest jed­nym z naj­bar­dziej popu­lar­nych ludzi i miał­by szan­se zostać pre­zy­den­tem kra­ju po Zie­leń­skim, któ­re­go popie­rał gorą­co a teraz ostro krytykuje

        Od kil­ku mie­się­cy zaczął pro­du­ko­wać cze­ko­la­dę i podob­nie ma spo­re sukcesy.

Mapa pol­skich strat

        Redu­ta Dobre­go Imie­nia opra­co­wa­ła mapę przed­sta­wia­ją­cą, gdzie na tere­nie Pol­ski nie­miec­cy i sowiec­cy oku­pan­ci mor­do­wa­li Pola­ków, a potem gdzie podob­nie zacho­wy­wa­li się komuniści.

Alek­san­der Pruszyński