W Quebe­cu podej­rze­wa się u kil­ku­na­stu osób zaka­że­nie mał­pią ospą – cho­ro­bą, któ­ra zaczy­na sze­rzyć się w Euro­pie. Przy­pad­ki cho­ro­by odno­to­wa­no w kil­ku kra­jach, a zaka­że­ni mie­li ze sobą bli­ski kon­takt. Eks­per­ci radzą, by nie wpa­dać w panikę.

Radio-Cana­da poda­ło w śro­dę, że agen­cja zdro­wia publicz­ne­go w Mont­re­alu obser­wu­je co naj­mniej 13 przy­pad­ków zgło­szo­nych przez leka­rzy z róż­nych czę­ści mia­sta. Wcze­śniej posta­wio­no dia­gno­zy w trzech kli­ni­kach spe­cja­li­zu­ją­cych się w cho­ro­bach prze­no­szo­nych dro­gą płcio­wą i przez krew. Wyni­ki badań potwier­dza­ją­cych roz­po­zna­nie mają być zna­ne w cią­gu kil­ku dni.

Mini­ster­stwo zdro­wia i usług spo­łecz­nych w Quebe­cu poin­for­mo­wa­ło w śro­dę wie­czo­rem, że zosta­ło powia­do­mio­ne o jed­nym potwier­dzo­nym przy­pad­ku zacho­ro­wa­nia na mał­pią ospę. Oso­ba ta przy­by­ła do pro­win­cji. Ponad­to śle­dzi donie­sie­nia o oko­ło 10 oso­bach, u któ­rych wystą­pi­ły zmia­ny geni­tal­ne, któ­re mogą mieć zwią­zek z chorobą.

Reklama

Sta­ny Zjed­no­czo­ne potwier­dzi­ły pierw­szy przy­pa­dek mał­piej ospy. To męż­czy­zna, któ­ry nie­daw­no był w Kana­dzie, praw­do­po­dob­nie w Quebecu.

Kana­dyj­ska Agen­cja Zdro­wia Publicz­ne­go (PHAC) oświad­czy­ła w śro­dę, że nie zgło­szo­no jej jesz­cze żad­ne­go przy­pad­ku cho­ro­by. Agen­cja zapew­ni­ła, że ści­śle współ­pra­cu­je z part­ne­ra­mi mię­dzy­na­ro­do­wy­mi, w tym ze Świa­to­wą Orga­ni­za­cją Zdro­wia, ame­ry­kań­ski­mi Cen­tra­mi Kon­tro­li Cho­rów (CDC) oraz Agen­cją ds. Bez­pie­czeń­stwa Zdro­wot­ne­go w Wiel­kiej Bry­ta­nii (UKHSA)

W Wiel­kiej Bry­ta­nii 7 maja zgło­szo­no pierw­szy przy­pa­dek mał­piej ospy. Od tam­tej pory potwier­dzo­no jesz­cze dzie­więć. W Por­tu­ga­lii w śro­dę potwier­dzo­no pięć przy­pad­ków, a Hisz­pa­nia moni­to­ru­je 20 podej­rza­nych zachorowań.

Mał­pia ospa w Euro­pie i Ame­ry­ce Pół­noc­nej jest bar­dzo rzad­ka, ale co roku odno­to­wu­je się tysią­ce przy­pad­ków we wschod­niej i cen­tral­nej Afry­ce. Pierw­szy przy­pa­dek z Wiel­kiej Bry­ta­nii to oso­ba, któ­ra podró­żo­wa­ła do Nige­rii. Kolej­ne nie są jed­nak zwią­za­ne z podró­ża­mi, co suge­ro­wa­ło­by trans­mi­sję w lokal­nych społecznościach.

Ange­la Rasmus­sen, wiru­so­log z Vac­ci­ne and Infec­tio­us Dise­ase Orga­ni­za­tion (VIDO) przy Uni­ver­si­ty of Saskat­che­wan, zauwa­ża, że przy poprzed­nich ogni­skach mał­piej ospy w Euro­pie i Ame­ry­ce wirus nie prze­no­sił się tak łatwo z czło­wie­ka na czło­wie­ka. Ozna­cza to, że albo mamy do czy­nie­nia z bar­dziej zakaź­ną odmia­ną, albo wystę­pu­ją zacho­wa­nia, któ­re sprzy­ja­ją zwięk­szo­nej transmisji.

Dr Robert Pilar­ski, lekarz rodzin­ny z Mont­re­alu, któ­ry zaj­mo­wał się kil­ko­ma podej­rza­ny­mi przy­pad­ka­mi mał­piej ospy w Cli­ni­que Médi­ca­le La Licor­ne, mówi, że zacho­ro­wa­nia wyda­ją się mieć zwią­zek z bli­ski­mi kon­tak­ta­mi mię­dzy oso­ba­mi i ze śro­do­wi­skiem LGBT.

UKHSA poda­ło, że czte­ry bry­tyj­skie przy­pad­ki to męż­czyź­ni homo- lub biseksualni.

Wirus roz­prze­strze­nia się przez kon­takt powierzch­nio­wy lub bli­ski kon­takt mię­dzy oso­ba­mi, ale do tej pory nie był okre­śla­ny jako prze­no­szo­ny dro­ga płcio­wą. Jest prze­no­szo­ny przez kro­pel­ki w wydy­cha­nym powie­trzu, otwar­te rany, pły­ny ustro­jo­we, a tak­że pod­czas doty­ka­nia zaka­żo­nych ubrań lub pościeli.

Mał­pią ospę po raz pierw­szy ziden­ty­fi­ko­wa­no w latach 50. Pierw­szy przy­pa­dek zacho­ro­wa­nia przez czło­wie­ka stwier­dzo­no w 1970 roku w Demo­kra­tycz­nej Repu­bli­ce Kon­ga. Cho­ro­ba czę­sto jest trak­to­wa­na jako łagod­niej­sza for­ma ospy praw­dzi­wej, cho­ro­by era­dy­ko­wa­nej dzię­ki szcze­pie­niom. Szcze­pion­ka prze­ciw­ko ospie praw­dzi­wiej jest w dużej mie­rze sku­tecz­na prze­ciw­ko ospie mał­piej, jed­nak akcja szcze­pień w Kana­dzie zakoń­czy­ła się w latach 70. Ozna­cza to, że oso­by poni­żej 50 roku życia mogą być nara­żo­ne na zakażenie.

Obja­wy to m.in. gorącz­ka, ból gło­wy, powięk­szo­ne węzły chłon­ne, dresz­cze i wyczer­pa­nie, a tak­że zmia­ny skór­ne i wysyp­ka na cie­le. Nie ma spraw­dzo­ne­go spo­so­bu lecze­nia, sto­so­wa­ne są leki prze­ciw­wi­ru­so­we, a mał­pia ospa może być śmier­tel­na w mniej niż jed­nym przy­pad­ku na 10 (w zależ­no­ści od szczepu).