Ponad dwa milio­ny obej­rzeń ma twe­et dzia­łacz­ki femi­ni­stycz­nej a jed­no­cze­śnie  sze­fo­wej kadr w jed­nej z hamil­toń­skich insty­tu­cji, któ­ra w bul­wer­su­ją­cy spo­sób ostrze­ga oso­by zaan­ga­żo­wa­ne w obro­nę wol­no­ści w Kana­dzie, że stra­cą pra­cę albo jej nie dosta­ną gdyż depar­ta­men­ty kadr pil­nie śle­dzą media spo­łecz­no­ścio­we, “a my was nie­na­wi­dzi­my i mamy władzę”.

 

reklama

Inter­nau­ci suge­ru­ją, że tyra­da dzia­łacz­ki femi­ni­stycz­nej pani Tam­my Sepe­tis nastą­pi­ła pod wpły­wem alko­ho­lu, nar­ko­ty­ków, czy nawet opę­ta­nia. Twe­et sko­men­to­wał rów­nież Jor­dan Peter­son, “że taki ktoś ma pracę”…