Koniec Histo­rii? Bo prze­cież wszyst­ko jest już usta­lo­ne, świat podzie­lo­ny na stre­fy wpły­wu i nic nie może tego zmie­nić.? To spo­sób myśle­nia Fukuy­amy z 1992 r. I nie­ste­ty popularny.

        Wcze­śniej było podobnie.

        Może war­to „rzu­cić okiem“ cho­ciaż na ostat­nie 100 lat?

reklama

        To, że bia­ły czło­wiek „cywi­li­zo­wał“ „dzi­kich“ a „przy oka­zji“ eks­plo­ato­wał w zupeł­nie nie­cy­wi­li­zo­wa­ny spo­sób, zara­biał wyda­wa­ło się oczy­wi­ste i nie­zmien­ne. Więk­szość „oświe­co­nych“ z zachwy­tem tapla­ła się w nie­ogra­ni­czo­nym i bez­myśl­nym sybaryźmie.

        Niem­cy od wie­lu lat współ­pra­co­wa­ły z Rosją i wszy­scy — poza Pola­ka­mi — byli zado­wo­le­ni. Taki wiel­ki suk­ces — podzie­lić mię­dzy sie­bie ogrom­ny, lud­ny kraj, któ­ry dla każ­de­go z nich był nie­bez­piecz­ną kon­ku­ren­cją z tą swo­ją niko­mu — poza Pola­ka­mi — nie­po­trzeb­ną wol­no­ścią. I dla Niem­ców i Rosjan naj­waż­niej­szy jest „porzą­dek“ czy­li jeden wład­ca któ­ry decy­du­je o wszyst­kim — w tym o cudzym życiu. Cza­sem tyl­ko bio­rąc pod uwa­gę opi­nie „oświe­co­nych“. Kto z „cywi­li­zo­wa­nych“ Euro­pej­czy­ków mógł­by zgo­dzić się na wol­ny wybór kró­la. Prze­cież słyn­ny Vol­ter jako „pro­fe­sor Bour­dil­lon” już w 1767 r  pisał w „Pismach prze­ciw Pola­kom” że Pol­ska to „cho­ry czło­wiek Europy“.

        Co cie­ka­we, mate­ria­ły do tek­stu Wol­ter otrzy­mał od amba­sa­do­ra rosyj­skie­go w Hadze Alek­san­dra Woron­co­wa, pie­nią­dze też. Ze swo­jej kie­sy doło­żył się i król pru­ski. Ktoś kie­dyś powie­dział, że pro­sty­tu­cja to nie jest zawód, ale cha­rak­ter i mam nie­od­par­te wra­że­nie że miał rację.

        Wia­do­mo że Fran­cja to prze­cież Liber­té, Éga­li­té i Fra­ter­ni­té zna­czy Wol­ność, Rów­ność Bra­ter­stwo. Ale bez prze­sa­dy. Nie­wol­ni­ków w kolo­niach to już nie doty­czy­ło i, oczy­wi­ście cią­gle nie­po­słusz­nych i zaco­fa­nych w kato­li­cyź­mie Pola­ków. Niech więc Niem­cy i car wezmą na sie­bie ten „cię­żar“ cywi­li­zo­wa­nia Pola­ków dzie­ląc mię­dzy sie­bie ich kraj. I będzie porzą­dek. Tyl­ko Pola­cy cią­gle bun­to­wa­li się nie chcąc zapo­mnieć o utra­co­nej wolności.

        Ale Niem­cy nie byli zado­wo­le­ni, mie­li tak mało kolo­nii, a prze­cież im „nale­ża­ło się“ wię­cej. Oczy­wi­ście „win­ne“ były kra­je któ­re mia­ły ich wię­cej ale nie chcia­ły ustąpić.

        Wybuch woj­ny nazwa­nej póź­niej Wiel­ką zasko­czył wszyst­kich. Rosja tym razem wystą­pi­ła prze­ciw Niem­com być może aby zbyt­nio nie uro­sły w siłę sta­jąc się zagrożeniem.

        Efekt jest zna­ny — Niem­cy wygry­wa­ły na zacho­dzie i bez inter­wen­cji USA i innych kra­jów anglo­sa­skich praw­do­po­dob­nie zwy­cię­ży­ły­by. Na wscho­dzie bol­sze­wi­cy wyda­wa­li się chwi­lo­wą aber­ra­cją. Dopie­ro ich wypra­wa na zachód na nie­daw­no zmar­twych­wsta­łą Pol­skę i pogrom, jaki ich spo­tkał z rąk Pola­ków zmie­nił „ukła­dan­kę“ w Euro­pie. Rów­nież postu­lat Pre­zy­den­ta USA Wil­so­na o pra­wie do samo­sta­no­wie­nia naro­dów oraz powsta­nie wie­lu państw narodowych.

        Zno­wu wie­lu wyda­wa­ło się , że po tak wiel­kich znisz­cze­niach i wymor­do­wa­niu milio­nów ludzi nasta­nie spo­kój na wie­le lat.

        Ale Niem­cy nie mogli pogo­dzić się z prze­gra­ną. Prze­cież im „nale­ży się“ wię­cej. Niem­cy zosta­ły „skrzyw­dzo­ne“. W trak­ta­cie poko­jo­wym oprócz repa­ra­cji dla Fran­cji zaka­za­no im np posia­da­nia czołgów.

        Wyj­ściem było nawią­za­nie współ­pra­cy ze zna­nym wschod­nim przy­ja­cie­lem, cho­ciaż o nowej nazwieZ­SRR. Układ w Rapal­lo z 1922 r to woj­sko­wo-gospo­dar­czy układ dają­cy Niem­com moż­li­wość kon­struk­cji i ćwi­czeń czoł­gów oraz uzy­ska­nie tanich surow­ców, a Rosji dostęp do tech­no­lo­gii. Błąd z 1914 r. został napra­wio­ny. „Wiel­kie“ mocar­stwa poro­zu­mie­nie zlek­ce­wa­ży­ły. Zachę­ci­ło to Niem­cy do zwięk­sze­nia żądań i w efek­cie w ukła­dzie mona­chij­skim z 1938 r „wiel­kie mocar­stwa“ dla zacho­wa­nia poko­ju zgo­dzi­ły się na przy­łą­cze­nie czę­ści tery­to­rium Cze­cho­sło­wa­cji do III Rze­szy Nie­miec­kiej. Wie­my już, że ape­ty­tu agre­so­ra nie moż­na zaspo­ko­ić ustęp­stwa­mi. Co z tego, że cudzym kosz­tem, bo jak wia­do­mo „ape­tyt rośnie w mia­rę jedze­nia“. Pol­ska nie ustą­pi­ła nie­miec­kim żąda­niom wie­dząc że zachę­ci to tyl­ko do eska­la­cji. Niem­com i Rosji potrzeb­na była wspól­na gra­ni­ca i taką uzgod­ni­li, ata­ku­jąc i zaj­mu­jąc w 1939 r Pol­skę. Już bez żad­nych prze­szkód rosyj­skie surow­ce trans­por­to­wa­no do Nie­miec Hitle­ra, poma­ga­jąc w ata­ku na Zachód Euro­py. Wyda­wa­ło się że tak obu­stron­nie korzyst­na współ­pra­ca rosyj­sko — nie­miec­ka będzie trwa­ła długo.

        Wie­my że było ina­czej i że był to kolej­ny stra­te­gicz­ny błąd Niemiec.

        Zno­wu współ­pra­ca anglo­sa­sów zgnio­tła zachcian­ki Niem­ców — dru­ga już woj­na prze­gra­na. Zno­wu ogrom­ne znisz­cze­nia i milio­ny ofiar. Po dru­gim solid­nym wal­nię­ciu pałą mię­dzy oczy nawet idio­ta wycią­gnie wnio­ski cze­go nie robić aby tego unik­nąć. Niem­cy głup­ca­mi nie są. W star­ciu gospo­dar­czym czy mili­tar­nym Niem­cy zawsze prze­gra­ją z koali­cją anglo­sa­sów. Ale we współ­pra­cy z Rosją? Dotych­cza­so­wa zawsze była dla obu stron korzyst­na. W Rosji od cza­su pano­wa­nia Mon­go­łów Czyn­gis Cha­na poprzez kolej­nych carów czło­wiek był tyl­ko nie­wol­ni­kiem, korzy­sta­ją­cym do cza­su z łaski pana — wła­ści­cie­la pań­stwa. Ale rabem, któ­ry mógł mieć wła­snych nie­wol­ni­ków i z tego czer­pać pew­ne­go rodza­ju zado­wo­le­nie i przy­jem­ność. Jak pisał jeden z rosyj­skich poetów — “jestem nie­wol­ni­kiem ale cara wszech­świa­ta“ — nie­co prze­sad­nie, ale chę­ci im nigdy nie zabraknie.

        Moż­na to wykorzystać.

        Niem­cy dają tech­no­lo­gię, Rosja milio­ny nie­wol­ni­ków i żoł­da­ków do pod­bo­ju, i tanie surowce.

        Więc?

        Dokładnie12.02.2007 — to tylko15 lat temu w Mona­chium (zno­wu !) nowy car Rosji Putin odrzu­cił euro­pej­ską archi­tek­tu­rę bez­pie­czeń­stwa z cza­sów po „zim­nej woj­nie“. Jaw­nie i bez niedomówień.

        Ale jak i Hitle­ro­wi pra­wie nikt w to nie uwierzył.

        Ktoś, kto ostrze­gał był co naj­mniej „zoo­lo­gicz­nym ruso­fo­bem“. Popu­lar­ny był ktoś, o kim w nie­miec­kiej pra­sie pisa­no, że „dla kanc­lerz Mer­kel jest tani i łatwy w hodow­li“. W rosyj­skiej zaś pisa­no „nasz czło­wiek w Warszawie“.

        Czy ktoś to pamię­ta? I o kim mowa?

        Pakt Hitler — Sta­lin (zwa­ny Rib­ben­trop — Moło­tow“) umoż­li­wił Niem­com atak na Pol­skę, a póź­niej resz­tę Euro­py. Bez inter­wen­cji anglo­sa­sów mogło tak pozo­stać na długo.

        Pakt Mer­kel — Putin miał uła­twić wpro­wa­dze­nie „ruskie­go miru“ na Ukra­inie, a nie­miec­kie­go „bestel­len“ — porząd­ku w Euro­pie. Rosja bez Ukra­iny mocar­stwem nigdy nie będzie, i o tym wie. Zro­bi wszyst­ko co moż­li­we aby to zre­ali­zo­wać. „Car“ wca­le tego nie ukrywa.

        Niem­cy wca­le też nie ukry­wa­ją „obję­cia patro­na­tem“ całej Euro­py z Fran­cją jako junior partnerem.

        Poprzed­nio nie­miec­kich czoł­gów i żoł­nie­rzy oka­za­ło się zbyt mało.

        Co zro­bić, aby zbu­do­wać IV już Rze­szę? Zamiast fizycz­nej siły „zażyć for­te­lu“ jak mawiał imć Zagłoba.

        Tym razem nale­ży po pro­stu uza­leż­nić od sie­bie inne kra­je np. ener­ge­tycz­nie. Naj­le­piej oczy­wi­ście pod szczyt­nym nie­wąt­pli­wie hasłem „rato­wa­nia świa­ta“ przed efek­tem cie­plar­nia­nym. Euro­pa emi­tu­je aż 8 % świa­to­wej emi­sji gazów cie­plar­nia­nych. Zamiast spa­la­nia węgla i innych kopa­lin w elek­trow­niach nale­ży spa­lać gaz ( nie jest kopa­li­ną i nie daje efek­tu cie­plar­nia­ne­go?? ) . Gaz nale­ży spro­wa­dzać z zaprzy­jaź­nio­nej Rosjii — im kapi­tał na zbro­je­nia. My będzie­my dys­try­bu­ować na pozo­sta­łe kra­je Euro­py i na tym zara­biać. Pozo­sta­li będą mogli wybrać — posłu­szeń­stwo albo brak dostaw. Jak w „praw­dzi­wej“ demo­kra­cji — każ­dy ma wybór.

        Rosja będzie mogła zro­bić to, co lubi naj­bar­dziej — użyć żoł­nie­rzy wobec nie­po­słusz­nych.  Oni też będą mieć wybór — posłu­szeń­stwo albo śmierć i zniszczenia.

        W Rosji zawsze mówi­li „u nas ludzi mno­go (dużo)”. Kto by liczył  ile dzie­sią­tek  tysię­cy zgi­nie, kto pamię­ta milio­ny depor­to­wa­nych na Sybir, śmierć i cier­pie­nia — to tyl­ko sta­ty­sty­ka. Rosyj­ska armia jako jedy­na korzy­sta z nie­miec­kie­go, zresz­tą, wyna­laz­ku czy­li kre­ma­to­rium tym razem mobil­nych ( samochodowych).

        Może war­to sko­rzy­stać z wie­dzy zna­nej od ok 2 500 lat. Sztu­ka Woj­ny — Sun Tzu to chiń­skie wojen­ne opra­co­wa­nie napi­sa­ne w VI wie­ku p.n.e  przez Sun Zi. Czy opi­sa­na tam stra­te­gia ma jakie­kol­wiek zna­cze­nie teraz? Mamy prze­cież już XXI wiek.

        Jak zdo­być sąsied­nie kró­le­stwo nie­wiel­kim nakła­dem sił? Zale­ce­nia są banal­nie proste.

        Zastra­szyć część lud­no­ści, im wię­cej tym lepiej. Prze­ko­nać że wszel­ki opór jest nie­moż­li­wy i spro­wa­dzi tyl­ko okrut­ną zemstę. Że lepiej pod­dać się i zacho­wać życie oraz przy­naj­mniej część mająt­ku zamiast stra­cić wszystko.

        Naj­le­piej użyć do tego lokal­nej eli­ty, część prze­ku­pić, obie­cać nowe i więk­sze przy­wi­le­je od nowe­go wład­cy. Czy je otrzy­ma­ją to inna spra­wa, waż­ne aby uwie­rzy­li. Wydat­ki i tak zwró­cą się wie­lo­krot­nie po zdo­by­ciu. Innych zastra­szyć wymor­do­wa­niem. Ule­gli stra­cą tyl­ko część mająt­ku ale zacho­wa­ją życie.

        Sku­tecz­nie reali­zo­wał to np Czyn­gis Chan. Po zdo­by­ciu pierw­szej osa­dy czy mia­sta więk­szość kazał wymor­do­wać, zosta­wia­jąc przy życiu i wypusz­cza­jąc nie­wiel­ką część. Roz­no­si­li oni póź­niej wie­ści co ich spo­tka­ło i każ­de następ­ne mia­sto czy osa­da w więk­szo­ści pod­da­wa­ło się bez wal­ki. Jeśli nie postę­po­wa­no ponow­nie bez lito­ści tak jak poprzed­nio. W sto­sun­ko­wo krót­kim cza­sie już sam widok wojsk Cha­na powo­do­wał pani­kę i pod­da­wa­nie się bez walki.

        Aby Niem­cy mogli „kie­ro­wać“ zjed­no­czo­ną już Euro­pą w for­mie fede­ra­cji lub z jaką­kol­wiek inną ety­kiet­ką nie­zbęd­ne jest zneu­tra­li­zo­wa­nie naj­bar­dziej „nie­po­kor­ne­go ele­men­tu“. Zjed­no­czo­ne Kró­le­stwo mia­ło już dosyć nie­po­ha­mo­wa­nej i bez­czel­nej aro­gan­cji unij­nej biu­ro­kra­cji, i wystą­pi­ło z UE. Z więk­szych kra­jów nie­po­kor­na pozo­sta­ła Pol­ska. Wobec czę­ści lokal­nej “ely­ty“ zasto­so­wa­no wariant finan­so­wy. Kto pamię­ta o tzw „moskiew­skiej pożycz­ce“? Jak pisał i mówił Paweł Piskor­ski jego Kon­gres Libe­ral­no- Demo­kra­tycz­ny powstał za przy­wo­żo­ne w waliz­kach pie­nią­dze nie­miec­kiej CDU. Póź­niej KLD prze­po­czwa­rzył się a jego par­tia zdo­by­ła wła­dzę. Nowy Pre­mier Rzą­du RP był„dla kanc­lerz Mer­kel tani i łatwy w hodow­li“. Jako „król Euro­py“ rów­nież zaskar­bił sobie ich łaski. Rze­czy­wi­ście zaro­bił i dał przy­kład innym podob­nym łachu­drom. Są i inne spo­so­by. Już nikt nie wozi pie­nię­dzy w waliz­kach. Są płat­ne wykła­dy, publi­ka­cje reali­zo­wa­ne przez fun­da­cje nie tyl­ko nie­miec­kie ale i rosyj­skie np Gaz­prom. A po skoń­cze­niu kaden­cji wła­dzy poli­tycz­nej funk­cje dyrek­to­rów w róż­nych fir­mach czy fun­da­cjach, ale aby je zdo­być trze­ba „zasłu­żyć“. Pozo­sta­li „chęt­ni“ widzą tyl­ko że im się to opła­ci — jak kie­dyś Vol­te­ro­wi czy kanc­le­rzo­wi­Ger­har­do­wi Schröde­ro­wi. Trze­ba tyl­ko mieć „odpo­wied­ni“ cha­rak­ter. Dzien­ni­ka­rze też szu­ka­ją zarob­ku — ktoś pła­ci więc piszą jak każą. Są róż­ne­go rodza­ju „auto­ry­te­ty“, płat­ne od godzi­ny akto­recz­ki i akto­rzy, pisa­rze i inni „cele­bry­ci“ mówią­cy o sobie np doupiage.

        Po to każ­dy ma coś nazy­wa­ne­go zdro­wym roz­sąd­kiem aby nie zostać „wyro­lo­wa­nym“, albo „wystrych­nię­tym na dud­ka“ czy też „wydut­ka­nym na stry­chu“. Zwłasz­cza że ich pró­by są dosyć pry­mi­tyw­ne i łatwe do roz­po­zna­nia. Wstyd się przy­znać do błę­du? Jesz­cze więk­szy w nim trwać.

        Wszyst­ko szło dosko­na­le ale nagle w 2015 r nie­miec­ko — ruski lokaj w Pol­sce stra­cił wła­dzę. Zamiast likwi­do­wać armię zaczę­to inwe­sto­wać w nowy sprzęt, zwięk­szać liczeb­ność armii.

        Nagle (?) 24 lute­go 2022 r wiko­łak ze wscho­du zno­wy wyszcze­żył kły i plan Mer­kel — Putin po 30 latach w wido­wi­sko­wy spo­sób i bar­dzo nama­cal­nie „wziął w łeb“.

        Jak mówił amba­sa­dor Ukra­iny w Ber­li­nie nie­miec­cy mini­stro­wie stwier­dzi­li — wam nie war­to poma­gać bo za trzy dni prze­gra­cie (taki był uzgod­nio­ny plan?). Ukra­ina bro­ni się ponad 3 mie­sią­ce. Wal­ki są zacię­te. Ukra­iń­cy walecz­ni i boha­ter­scy. Ruskie żoł­da­ki jak zawsze zbrod­ni­czy i złodziejscy.

        Ukra­ina wal­czy nie tyl­ko o wła­sną nie­pod­le­głość ale i innych państw w tym Pol­ski. Ruski wil­ko­łak nie ukry­wa, że po wygra­nej na Ukra­inie — co daj Boże — nigdy nie nastą­pi, następ­na będzie Polska.

        Musi­my zbro­ić się i to robi­my ale potrze­bu­je­my cza­su na zaku­py — sprzęt woj­sko­wy trze­ba wypro­du­ko­wać a żoł­nie­rzy wyszko­lić. To kosz­tu­je, ale mniej niż oku­pa­cja któ­rą zna­my zbyt dobrze.

        Zno­wu, jak w przy­pad­kach wojen świa­to­wych, wspar­cie koali­cji anglo­sa­skiej jest nie­zbęd­ne. Wycią­gnę­li wnio­ski. Lepiej wysy­łać broń i inny sprzęt niż żoł­nie­rzy. Ukra­ina może wysta­wić nawet MILIONOWĄ armię ale potrze­bu­ją dużo dobrej bro­ni i cza­su na wyszko­le­nie żoł­nie­rzy. Wte­dy wygrają.

        Pol­ska robi, co może, wysy­ła broń, szko­li żoł­nie­rzy. Niem­cy i Fran­cja udzie­la­ją wspar­cia wer­bal­ne­go. Publicz­nie mówią aby Rosji nie upo­ka­rzać. Więc co — Ukra­ina ma pod­dać się? Wte­dy będą mogli wró­cić do inte­re­sów z Rosją? Zupeł­nie nie­istot­ne że po dru­giej stro­nie „biz­ne­su“ będą zbrod­nia­rze, maso­wi ludo­bój­cy i zło­dzie­je? Co z euro­pej­ski­mi war­to­ścia­mi, o któ­rych od lat poucza­na jest Pol­ska? Czyż­by przy­kład Vol­te­ra był cią­gle aktu­al­ny? Co z Ukra­iń­ca­mi w przy­pad­ku prze­gra­nej? Wia­do­mo. Ci, co będą mogli uciec na Zachód zro­bią to w jesz­cze więk­szej ska­li, może nawet kil­ku­na­stu milio­nów. Sybe­ria przyj­mie nawet kil­ka milio­nów. Kil­ka milio­nów zosta­nie wymor­do­wa­nych, pozo­sta­li przy życiu zosta­ną nie­wol­ni­ka­mi i pobo­ro­wy­mi do nowej armii ata­ku­ją­cej zachód Europy.

        Trud­no nego­cjo­wać ze zbrod­nia­rzem. A z kimś nowym? A gdy­by był to zna­ny opo­zy­cjo­ni­sta Nawalny?

        O tak. Nawet anglo­sa­si by to zaak­cep­to­wa­li, a dla Niem­ców i Fran­cu­zów był­by wyba­wie­niem. Co z tego, że Nawal­ny wca­le nie ukry­wa, że jest impe­ria­li­stą nie gor­szym od Puti­na, że rów­nież chciał­by aby Rosja gra­ni­czy­ła z tym kra­jem, z któ­rym chce gra­ni­czyć. Zno­wu „świet­na“ oka­zja do robie­nia inte­re­sów — Rosji pie­nią­dze na zbro­je­nia, Niem­com tani gaz i ropa. Marzenie.

        Nawal­ny od Puti­na róż­ni się — tyl­ko i wyłącz­nie — sto­sun­kiem do korup­cji. Nawal­ny chce ją zwal­czać, aby mieć wię­cej kasy na broń. Putin pozwa­la aby, jak w sztu­ce Gogo­la  „Rewi­zor“, każ­dy mógł kraść ale WEDŁUG RANGI.

        Wolał­bym jed­nak, aby ruscy wyda­wa­li jak naj­wię­cej na jach­ty, posia­dło­ści, samo­cho­dy i inne dupe­re­le, niż na broń.

        Oczy­wi­ście nie wszy­scy Rosja­nie to „bra­ku­ją­ce ogni­wo w teo­rii ewo­lu­cji czło­wie­ka“. Są uczci­wi i bar­dzo odważ­ni jak np. człon­ko­wie zaka­za­ne­go już MEMORIAŁU. Tyle tyl­ko, że jest ich bar­dzo mało i albo wyje­cha­li już z Rosji, sie­dzą w wię­zie­niach, albo nie żyją

        Pol­ska już przy­ję­ła ponad 3 MILIONY głów­nie kobiet i dzie­ci, męż­czyź­ni potrzeb­ni są na Ukra­inie. Jakie wspar­cie otrzy­ma­li­śmy z UE? Tur­cja na pomoc uchodź­com otrzy­ma­ła z UE ok 6 MILIARDÓW EURO, Pol­ska 0 ( słow­nie zero). My kolej­ną deba­tę o nie­prze­strze­ga­niu pra­wo­rząd­no­ści gdzie — w Rosji? Ależ nie, w Pol­sce. Bez­czel­ność kie­ro­wa­nych przez Niem­ców (a finan­so­wa­nych może rów­nież przez ruskich) euro­kra­tów jest już tak wiel­ka, że uzna­li nasz Try­bu­nał Kon­sty­tu­cyj­ny za nie­zgod­ny z pra­wem unijnym !

        Co będzie dalej? Może wynik wybo­rów, w któ­rych wygra Pra­wo i Spra­wie­dli­wość rów­nież uzna­ją za nie­le­gal­ny? Może to jesz­cze nie koniec, aby uzy­skać wresz­cie to, co chcą wyślą czoł­gi nie­miec­kie, a jak tych będzie za mało popro­szą o wspar­cie ruskie­go satra­pę? Nicze­go już nie moż­na wyklu­czyć. Dla swo­je­go mania­kal­ne­go poczu­cia wyż­szo­ści Niem­cy poświę­ci­ły już wie­le milio­nów ludzi, kil­ka wię­cej to tyl­ko statystyka.

        W razie potrze­by będzie inter­we­nio­wał Try­bu­nał (zwa­ny nie wiem dla­cze­go) Spra­wie­dli­wo­ści UE. Sędzio­wie, mia­no­wa­ni przez poli­ty­ków, wyję­ci są spod jakiej­kol­wiek oce­ny. Mogą spo­ty­kać się we Fran­cji lub gdzie indziej w zam­kach i innych posia­dło­ściach o cenach od 10 tys euro za dobę i wię­cej z kim­kol­wiek, spon­so­ra­mi, urzęd­ni­ka­mi UE, i niko­mu nic do tego? Pisa­ła o tym fran­cu­ska pra­sa, miał być ciąg dal­szy ale jesz­cze nie nastą­pił. Wszel­kie kosz­ty doty­czą­ce pra­cy TS UE są nie­jaw­ne, nie wia­do­mo ile zara­bia­ją. Nikt nie spraw­dza czy nie mają innych docho­dów bo było­by to kwe­stio­no­wa­nie nie­za­leż­no­ści i nie­za­wi­sło­ści. „Pod­wa­ża­nie i usi­ło­wa­nie“ za co w „pry­lu“ moż­na było zali­czyć nawet kil­ka lat za kra­ta­mi. Może w UE rów­nież do tego doj­dzie, prze­cież plebs ma słu­chać i wyko­ny­wać pole­ce­nia „oświe­co­nych“, a nie pytać i cze­goś tam się domagać.

        Plan doty­czą­cy pod­po­rząd­ko­wa­nia Ukra­iny ruskim bar­ba­rzyń­com upadł z woli Ukraińców.

        Plan doty­czą­cy pod­po­rząd­ko­wa­nia Pol­ski urzęd­ni­kom unij­nym cał­kiem „przy­pad­ko­wo“ pocho­dzą­cym  z Nie­miec jest przy wiel­kim wspar­ciu pocho­dzą­cych z Pol­ski depu­to­wa­nych i róż­nych innych lokal­nych płat­nych „oświe­co­nych“ reali­zo­wa­ny nadal. Upad­nie z woli Polaków.

        Niem­cy pano­wa­li już w całej Euro­pie, i przegrali.

        Niem­cy zno­wu chcą pano­wać w całej Euro­pie, i zno­wu przegrają.

        W 1920 r Pol­ska z ruski­mi dege­ne­ra­ta­mi wal­czy­ła sama. Wybi­li­śmy kły bestii ze wscho­du. Nigdy nie zapo­mni­my dostaw amu­ni­cji z Węgier czy wspar­cia z Fran­cji (jak było­by teraz?) i udzia­łu ochot­ni­ków lot­ni­ków ame­ry­kań­skich. Wte­dy rów­nież żoł­nie­rze ukra­iń­scy pod dowódz­twem ata­ma­na Petlu­ry wal­czy­li po naszej stro­nie. Szko­da, że było ich tak mało, gdy­by wte­dy Ukra­iń­cy wal­czy­li o swo­ją wol­ność w dużej licz­bie mogli wywal­czyć wol­ną Ukrainę.

        Wie­my, że impe­rial­ne ambi­cje wil­ko­ła­ków z Nie­miec i Rosji będą trwa­ły długo.

        Cze­ka nas więc dłu­ga wal­ka.  Cią­gle szcze­rzą swo­je kły.

        MY WYGRAMY ! !

        Ser­decz­nie pozdra­wiam Wszyst­kich wal­czą­cych o Wol­ność na Ukra­inie, i na Białorusi.

        Jerzy Cabaj