Wiel­ka Bry­ta­nia zabro­ni­ła leka­rzom poda­wa­nia szcze­pion­ki COVID-19 dzie­ciom poni­żej 12 roku życia, mówiąc, że dzie­ci jej nie potrze­bu­ją i praw­do­po­dob­nie mają już natu­ral­ną odporność.

„Bez­po­śred­nie korzy­ści ze szcze­pie­nia w tej gru­pie wie­ko­wej będą praw­do­po­dob­nie nie­wiel­kie, ponie­waż dzie­ci są nara­żo­ne na niskie ryzy­ko zaka­że­nia COVID-19, a do lute­go 2022 r. pra­wie wszyst­kie dzie­ci w tej gru­pie wie­ko­wej będą już zaka­żo­ne COVID-19” czy­ta­my w  oświad­cze­niu rzą­du z 4 września .

W oświad­cze­niu stwier­dzo­no rów­nież, że infek­cja warian­tem Omi­cron jest szcze­gól­nie łagod­na, a odpor­ność nada­wa­na przez szcze­pion­ki jest krótkotrwała.

Dania , zaka­za­ła już szcze­pień COVID dla mło­dzie­ży poni­żej 18 roku życia.

Jed­nak w Kana­dzie wła­dze ds. zdro­wia nadal zachę­ca­ją rodzi­ców do szcze­pie­nia nie­mow­ląt i dzie­ci, mimo że były prze­wod­ni­czą­cy Naro­do­we­go Komi­te­tu Dorad­cze­go ds. Szcze­pień (NACI) przy­znał w zeszłym mie­sią­cu, że COVID jest mniej śmier­tel­ny dla dzie­ci niż grypa.