Gry miejskie to zabawy grupowe, osadzone w pejzażu dowolnego miasta, w których może wziąć udział każdy, kto ma ochotę na przeżycie przygody i interaktywnej rozrywki. Wiek, płeć, wykształcenie – są bez znaczenia; grupy biorące udział w zabawie składają się najczęściej z 2-5 osób, co gwarantuje, że każdy ma swoją rolę do spełnienia, a współpraca i przekazywanie informacji są łatwiejsze. Jest kilka rodzajów takich gier np. detektywistyczne, historyczne, promocyjne czy integracyjne.
W każdej z nich uczestnicy mają do odnalezienia rozmaite ślady i wskazówki, spełniają różne polecenia, rozwiązują zagadki i dokumentują te osiągnięcia w określonym czasie.
Takie gry w Toronto znane są jako “Scavenger Hunts” i na taką grę, w ramach międzypokoleniowej integracji rodzinnej, rejestrujemy się w Royal Ontario Museum (ROM).
Nasza grupa to 4 osoby, czyli Babi-ja, dwie wnuczki licealistki i ich Tata, a zapisujemy się na trzygodzinne poszukiwanie zaginionej Indii Santiago, czyli na “ event “ organizowany w ROM przez firmę Urban Capers. Koszt od osoby to $50, w cenę biletu wliczony jest wstęp do wszystkich galerii muzeum.
Uczestnicy muszą mieć przy sobie naładowane komórki, na które zostaje ściągnięta aplikacja Goosechase dla tej gry, z kodem podanym tuż przed jej rozpoczęciem.
Poszukiwana India Santiago, żądna przygód spadkobierczyni ogromnej fortuny, odwiedzająca wykopaliska archeologiczne na pustyni Accona, zniknęła bez śladu, a wraz z nią dopiero co odnaleziony artefakt. Tym znaleziskiem była starożytna połowa tabliczki glinianej z wyrytą inskrypcją “Strzeż się złotego węża“. Znalezienie drugiej połowy tabliczki i rozwikłanie znaczenia tego wskazania (klątwa Domu Thebes, naszyjnik Eryphyle) było głównym motywem naszej gonitwy po galerii egipskiej, rzymskiej, greckiej i afrykańskiej.
Przydała się spostrzegawczość naszych młodszych uczestniczek, a wszyscy razem dostaliśmy dużą porcję wiedzy z archeologii i mitologii. W sumie była to świetna gra edukacyjna, w której nie wypadliśmy najgorzej, zajmując czwarte miejsce na osiem grup biorących w niej udział.

Kwiecień to miesiąc nasuwający tragiczne i niepokojące wspomnienia i spostrzeżenia. W duchu zatroskania o rozwój sytuacji w naszej ojczyźnie Polsce, odbyło się drugie Forum Polonii, w obszernej siedzibie Związku Narodowego Polskiego Gmina 1, przy 71 Judson St, Etobicoke. ZNP to jedna z najstarszych organizacji polonijnych w Kanadzie. Utworzona w 1930 roku, ma rozbudowaną sieć organizacyjną (gminy), głównie w południowo-zachodniej części Ontario.
Klub dyskusyjny ZNP zebrał się 12 kwietnia na spotkaniu o wymownym tytule “Polska na rozdrożu – świat w ogniu“. Szczegółowe wystąpienia trzech prelegentów obejmowały sytuację geopolityczną na styku Chiny-Rosja, Unia Europejska-Polska, wojna na Ukrainie i w Gazie, ale i tak dyskusja co chwila zawracała do otwartej bądź zakulisowej roli głównego hegemona światowej sceny politycznej, Stanów Zjednoczonych.
W błyskotliwym dyskursie świetnie wypadli: redaktor Kumor i Wojciech Wojnarowicz, historyk, a całość spotkania można obejrzeć na YouTube, kanał Goniec TV Toronto.
Zaciekawiło nas też omówienie książki politycznego realisty Johna Mearsheimera “The Great Delusion“ czyli “Wielkie złudzenie“, w której autor analizuje przyczyny fiaska doktryny szerzenia liberalnej demokracji w świecie pod egidą USA. Książkę można wypożyczyć w torontońskiej bibliotece publicznej, a wersję polską kupić na www.taniaksiazka.pl (33 złote).

Smutne rocznice obchodzone w kwietniu to: 19 rocznica śmierci naszego Papieża, Św. Jana Pawła II (2.04.2005), 84 rocznica mordu w Katyniu (wiosna 1940) i 14 lat od Smoleńska (10.04.2010).
Dzień 2 kwietnia został obwołany, aktem federalnego Parlamentu kanadyjskiego, Dniem Papieża Jana Pawła II i jest obchodzony w całej Kanadzie już po raz dziesiąty – w uznaniu Jego zasług wykraczających poza granice religijne. Zwłaszcza ustanowienie Światowego Dnia Młodzieży i rola JPII w obaleniu komunizmu w Europie Wschodniej to wielkie dzieła tego orędownika ludzkiej godności i wolności.
W Toronto, w czasie tej dorocznej ceremonii, na placu przed ratuszem miejskim na maszt wciągane są biało- żółte flagi papieskie. W tym roku, z powodu nakładania się daty tego dnia z obchodami Świąt Wielkanocnych, nasza kilkudziesięcioosobowa grupa zgromadziła się przy maszcie miejskim nieco wcześniej niż zwykle.
Prym wiedli Rycerze Zakonu JPII, w swoich malowniczych, czarnych mantullach; przy okazji poznaliśmy troje kandydatów Partii Konserwatywnej ( okręg Etobicoke i Mississauga ) w najbliższych wyborach do Parlamentu, na które z niecierpliwością czekamy!

Msza Św. w intencji najlepszych synów narodu polskiego zamordowanych przez Sowietów w Katyniu, tradycyjnie odprawiana w kościele Św. Kazimierza, ma dla mnie szczególne znaczenie. Jest to upamiętnienie, wśród tysięcy innych ofiar tej zbrodni, jedynego brata mojej Matki, Tadeusza Lipskiego – młodego inżyniera leśnika, podporucznika rezerwy, tam poległego od strzału w potylicę.
Polonia, harcerze, organizacje – jak zwykle nie zawiedli, stawiając się licznie na mszy św. i uroczystości upamiętniające te smutne rocznice pod pomnikiem katyńskim i tablicą smoleńską.

W ogrodach Cabbagetown zaczynają już kwitnąć magnolie, najwyższa pora aby zbierać się do wyjazdu na nasze kochane Kaszuby i sprawdzić na miejscu co tam nowego słychać!

Tunia Rybczyńska