USA przemieszczają grupę uderzeniową lotniskowca USS Abraham Lincoln (Carrier Strike Group, CSG-3) do regionu Bliskiego Wschodu w odpowiedzi na rosnące napięcia z Iranem oraz potencjalnymi opcjami militarnymi rozważanymi przez administrację prezydenta Donalda Trumpa.
Według doniesień, decyzja o przekierowaniu grupy z obszaru Indo-Pacyfiku (gdzie operowała w wodach wokół Chin) do obszaru odpowiedzialności Dowództwa Centralnego USA (CENTCOM) ma na celu wzmocnienie zdolności odstraszania oraz przygotowanie do ewentualnych operacji wspierających protestujących lub ograniczających irańskie zdolności militarne. To nie jest ograniczony uderzenie, ale raczej przygotowanie do potencjalnie dłuższych działań, biorąc pod uwagę, że USA mogą użyć bombowców B-2 czy niszczycieli z Tomahawkami do szybkich ataków, ale grupa lotniskowca zapewnia ciągłą obecność i elastyczność.
W kontekście szerszym, ruch ten następuje po okresie braku obecności amerykańskich grup lotniskowców w regionie od końca 2025 r., co było spowodowane rotacjami i innymi zobowiązaniami, takimi jak operacje w Wenezueli czy na Pacyfiku.
Trump i jego doradcy, w tym sekretarz obrony Pete Hegseth, rozważają opcje, w tym uderzenia powietrzne, cyberoperacje czy wsparcie informacyjne dla protestów, ale decyzja nie została jeszcze podjęta.
Całość grupy pozwala na prowadzenie operacji w tempie do 150 lotów dziennie, uderzenia na cele lądowe, morskie i powietrzne, a także wsparcie dla sił specjalnych czy ewakuacji.






























































