Ambasador USA w Kanadzie ostrzegł, że ustalenia dotyczące Północnoamerykańskiego Dowództwa Obrony Powietrznej (NORAD) mogą wymagać zmiany, jeśli Ottawa nie sfinalizuje umowy o zakupie 88 amerykańskich myśliwców F-35.
„NORAD będzie musiał zostać zmieniony” – powiedział ambasador USA w Kanadzie Pete Hoekstra w wywiadzie dla CBC News opublikowanym 26 stycznia. Dodał, że jeśli Kanada nie zrealizuje całego zamówienia, Stany Zjednoczone prawdopodobnie będą musiały zakupić więcej samolotów dla własnych sił powietrznych i częściej wprowadzać je do kanadyjskiej przestrzeni powietrznej. „Jeśli Kanada nie będzie już zapewniać takich możliwości, to my będziemy musieli wypełnić te luki” – powiedział Hoekstra.
NORAD to partnerstwo między Kanadą i Stanami Zjednoczonymi sięgające 1957 r., którego celem jest śledzenie nadlatujących zagrożeń i w razie potrzeby wysyłanie samolotów z obu krajów w celu ich przechwycenia.
Kanada w 2023 roku sfinalizowała wartą 14,2 miliarda dolarów umowę na zakup 88 samolotów Lockheed Martin F-35 z firmą Lockheed Martin i rządem USA.
Jednak w 2025 r. Ottawa ogłosiła, że rozważa ponowne rozważenie umowy, sugerując, że zamiast tego zakupi europejskie alternatywy, takie jak szwedzki myśliwiec Gripen.
„Jeśli zdecydują się na gorszy produkt, który nie będzie tak interoperacyjny jak F-35, wpłynie to na nasze możliwości obronne. W związku z tym musimy znaleźć sposób na jego zastąpienie” – powiedział Hoekstra.
Komentarze ambasadora pojawiły się w momencie rosnącego napięcia w stosunkach między Stanami Zjednoczonymi a Kanadą, gdyż Waszyngton jest szczególnie zaniepokojony ociepleniem stosunków Ottawy z Pekinem.
W weekend prezydent USA Donald Trump wyśmiał umowę zawartą między Kanadą i Chinami.

































































