Kilku parlamentarzystów zareagowało na wiadomość, że kolejny poseł, tym razem z Nowej Demokratycznej Partii (NDP), dołączył do liberałów, którzy są teraz bliżej uzyskania większości. Posłanka z Nunavut, Lori Idlout, poinformowała, że ​​zdecydowała się dołączyć do liberałów ze względu na „nowe zagrożenia dla naszej suwerenności” mające wpływ na Północ, dodając, że skuteczniejsza byłaby dla niej przynależność do rządu, aby reprezentować jej region. Premier Carney powiedział, że partia jest „bardzo zaszczycona” przejściem Idlout.  „W tym ważnym momencie naszej historii Kanadyjczycy jednoczą się, aby budować silną przyszłość. Głos i przywództwo Lori wniosą nieoceniony wkład w tę pracę w ramach nowego rządu Kanady” – stwierdził w oświadczeniu.

W przestrzeni publicznej (głównie na X/Twitterze i w komentarzach pod newsami) krążą teorie, że Lori Idlout mogła zostać szantażowana lub bała się o konsekwencje dla rodziny, co skłoniło ją do zmiany barw partyjnych. Najczęściej powtarzana hipoteza brzmi tak, że jej syn Robin Idlout (27 lat) został aresztowany w grudniu 2024 i oskarżony o posiadanie oraz dostęp do pornografii dziecięcej. Po jej przejściu do liberałów wiele osób komentuje, że sprawa syna „tajemniczo zniknęła” / ucichła. Najpopularniejsza teoria spiskowa: dostała obietnicę umorzenia/łagodnego potraktowania sprawy syna w zamian za oddanie głosu liberałom.

Sama Idlout w wywiadach   tłumaczy decyzję  tym, że czuła, iż będąc w NDP zdradza interesy mieszkańców Nunavut („betraying my constituents”).
Mieszkańcy mieli ją namawiać, żeby przeszła do rządu, bo wtedy będzie skuteczniejsza. Zaprzecza, jakoby dostała jakiekolwiek obietnice osobiste od Carneya.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Tymczasowy lider Nowej Partii Demokratycznej (NDP) Don Davies powiedział, że jest „bardzo rozczarowany” decyzją posła z Nunavut, ponieważ jego partia sprzeciwia się temu , aby posłowie zmieniali przynależność bez przeprowadzenia wyborów, które pozwoliłyby wyborcom podjąć decyzję. W rozmowie z reporterami 11 marca Davies powiedział, że jest „coraz bardziej zaniepokojony sposobem, w jaki   Carney próbuje sformować rząd większościowy”.

Konserwatywny lider Pierre Poilievre oskarżył liberałów o zawieranie „układów za zamkniętymi drzwiami”. Przywódca Bloku Québécois Yves-François Blanchet nazwał to posunięcie „oportunistycznym”.

 

Obecnie  rządzący liberałowie pod wodzą Marka Carney’ego mają 170 mandatów w Izbie Gmin (House of Commons), która liczy 343 miejsca. Do większości (majority government) potrzeba 172 mandatów (czyli 50% + 1 w pełnym składzie, z uwzględnieniem praktycznych głosowań i roli spikera). Brakuje im więc dokładnie 2 mandatów do samodzielnej większości.
Są 3 wolne miejsca (by-elections zaplanowane na 13 kwietnia 2026), a  liberałowie są faworytami w co najmniej 2 w Toronto, jeśli wygrają wszystkie trzy, mogą dojść do 173, ale nawet 2 wystarczą do minimalnej większości.